9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 1398 i 1430).
Poseł Marcin Kulasek:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Rzadko zdarza się, aby przedmiotem obrad Wysokiej Izby był projekt ustawy, który jest w zupełności zbędny. Takie stanowisko przedstawiły m.in. Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich, komisja ds. etyki w nauce, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polska Akademia Nauk, Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego, Akademia Młodych Uczonych, Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, Komitet Polityki Naukowej.
Kierownictwo Ministerstwa Edukacji i Nauki od kilku miesięcy lansuje tezę, że w Polsce zagrożona jest swoboda badań naukowych i wolność dyskusji akademickiej na uczelniach. Jak widać, tej tezy nie podzielają organizacje skupiające nauczycieli akademickich, naukowców, związki zawodowe. Resort nauki podejmuje jednak wysiłki, aby walczyć z zagrożeniem, które dostrzegają w Polsce tylko samo ministerstwo oraz grupy radykałów skupione wokół Ordo Iuris.
Celem przedmiotowego projektu jest de facto skupienie władzy dyscyplinarnej nad nauczycielami akademickimi w rękach ministerstwa. Każda decyzja uczelnianej komisji dyscyplinarnej będzie mogła być uchylona przez ministerstwo, co spowoduje, że postępowanie dyscyplinarne na uczelniach stanie się fasadowe. Stanowi to bezpośrednie pogwałcenie autonomii uczelni wyższych w Polsce.
Ponadto projekt myli dwa porządki: naukowy i publicystyczny. Jak zauważa Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, uchwalenie przepisów w brzmieniu: ˝Nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych˝ bez nałożenia na autorów takich wypowiedzi obowiązku przestrzegania kryteriów naukowości w debacie akademickiej, zarówno w pracy naukowej, jak i w procesie kształcenia, zagrażałoby jednak bezkarnym niszczeniem przez osoby o przekonaniach ekstremalnych lub zachowaniach radykalnych.
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich zauważa, że wolność wypowiedzi musi wiązać się z poszanowaniem godności człowieka, a wolność akademicka nie może polegać na głoszeniu w przestrzeni uczelni opinii ignorujących wiedzę i metodologię badań naukowych. Uczelnie są i powinny zostać przestrzenią wolności dla debaty naukowej oraz instytucjami neutralnymi pod względem politycznym. Również Polska Akademia Nauk w przyjętym stanowisku uważa proponowaną nowelizację prawa za błędną. Zastanawiam się, czy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zadali sobie trud określenia konsekwencji projektu ministra Czarnka, który tak ochoczo popierają. Kluczowy przepis rządowego projektu brzmi: Nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych. Nasuwa to następujące wątpliwości. Po pierwsze, co jeśli naukowiec zdecyduje się na fałszowanie wyników badań naukowych, aby wyniki były zgodne z jego światopoglądem i wyznawaną religią?
(Poseł Barbara Nowacka: To Antoni robi w raporcie.)
Czy wówczas ministerstwo również zwolni go od odpowiedzialności dyscyplinarnej? Po drugie, co jeśli nauczyciel akademicki wyznający konserwatywną wersję islamu będzie na zajęciach głosił poglądy dotyczące roli kobiet w społeczeństwie zgodne z konserwatywną interpretacją Koranu? Czy resort nauki uzna, da przyzwolenie na głoszenie takich poglądów, gdy taki wykładowca zasłoni się wolnością religijną?
Wysoka Izbo! Proponuję, aby każdy poseł we własnym rozumie poszukał odpowiedzi na te pytania. Jeśli nie będą one satysfakcjonujące, to rekomenduję, aby nie głosować za prawem, które przyniesie więcej szkody niż pożytku. To jest bubel prawny, którego miejsce jest w koszu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia