9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1532, 1532-A i 1597).
Poseł Izabela Leszczyna:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Pośle Kowalczyk! Podstawą długoterminowego rozwoju gospodarczego nie jest konsumpcja, tylko inwestycje. Powinien pan wiedzieć, że to długotrwałe stymulowanie konsumpcji przy kompletnym upadku i zapaści w inwestycjach spowodowało szalejącą drożyznę. I to jest efekt waszych rządów tak naprawdę. (Oklaski) Wszyscy już wiedzą, że zmiany w systemie podatkowym nazywane przez PiS Polskim Ładem to, po pierwsze, niespotykany chaos legislacyjny i totalny bałagan w podatkach. Po drugie, to uderzenie w polskie firmy, szczególnie małe, bo duzi sobie poradzą, ewentualnie przeniosą swoją rezydencję podatkową za granicę. Po trzecie, likwidacja ulgi zdrowotnej, czyli podniesienie podatku dochodowego dla wszystkich podatników. Po czwarte, zabranie szansy na zarobek nawet drobnym ciułaczom, którzy kupili mieszkanie, żeby dorobić na wynajmie do emerytury. Po piąte, nawet ta ulga dla klasy średniej oznacza tylko tyle, że ta klasa po prostu nie straci, a przecież Nowy Ład miał być dobrodziejstwem. I po szóste wreszcie, ci najbiedniejsi, emeryci, renciści, ci, co mieli być beneficjentami, dzisiaj już wiedzą, że zapłacą ten podatek inflacyjny jeszcze wyższy i że cały zysk zje im drożyzna i na pewno nie wystarczy im na rachunki za prąd.
Nie wszyscy jednak wiedzą, że Nowy Ład, podobnie jak dzisiejsza nowelizacja ustawy budżetowej, to jest tak naprawdę dalszy ciąg prywatyzacji systemu ochrony zdrowia. PiS od 6 lat prywatyzuje system ochrony zdrowia. (Oklaski) Prywatne nakłady na ochronę zdrowia jeszcze nigdy nie były tak wysokie jak w ciągu tych 6 lat i wzrost tych nakładów prywatnych jest wyższy niż wzrost nakładów publicznych. I to zjawisko pogłębiacie w Nowym Ładzie. Główna zmiana polega na tym, że rząd PiS likwiduje ulgę zdrowotną, to znaczy, że do budżetu mogłoby wpłynąć 80 mld zł więcej. 80 mld zł więcej wyjmujecie, panie pośle Kowalczyk, ludziom z kieszeni, więc niech pan nie opowiada, że 16 mld zł zostanie w ich kieszeni, bo najpierw 80 mld zł z tej kieszeni wyjmujecie. (Oklaski)
I teraz pytanie za milion: Co powinien z tymi pieniędzmi, z tymi 80 mld zł, zrobić odpowiedzialny i mądry rząd? Co powinien zrobić rząd w państwie, w którym lawinowo rośnie liczba zgonów w szpitalnych oddziałach ratunkowych? I nie mówię o roku pandemii. Od 6 lat, od początku waszych rządów, rośnie nadumieralność Polaków i skraca się długość naszego życia. Co to znaczy? To znaczy, że jakość ochrony zdrowia spada. Bo w latach świetnej koniunktury rząd PiS-u nie zwiększał nakładów na ochronę zdrowia. To składka płacona przez pracowników powodowała wyższe dochody NFZ-u, ale to jest naturalne zjawisko w cyklu koniunkturalnym, bo mieliśmy dobrą sytuację w gospodarce. Natomiast nie wzięliście pod uwagę tego, że inflacja, wzrost płacy minimalnej, wyższe wynagrodzenia w gospodarce spowodowały, że koszt całego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia był wyższy. Nie inwestowaliście w zdrowie, tylko w bezpośrednie transfery i kontynuujecie to w Nowym Ładzie, a ludzie płacą za to życiem. Bo transfery są dobre, ale państwo najpierw ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom, przede wszystkim bezpieczeństwo zdrowotne i przede wszystkim obywatelom najuboższym. (Oklaski) Tymczasem co robi rząd PiS-u? W obliczu umierania publicznej ochrony zdrowia, umierania polskich pacjentów rozdaje po 100, po 150 zł biednym ludziom i mówi: radźcie sobie sami, bez lekarza, bez karetki, bez rehabilitacji, zostańcie ze swoim bólem, ze swoimi chorobami w czterech ścianach domów i dajcie nam święty spokój, bo rządu nie interesuje, że jesteście chorzy i że nie macie na prywatną wizytę u lekarza. Nikogo w PiS-ie nie obchodzi, że emeryci mają coraz trudniejszy dostęp do lekarza, że fizjoterapia od stycznia będzie tylko dla bogatych. Paradoksalnie efektem ustawy, która likwiduje ulgę zdrowotną i przynosi 80 mld zł, będzie dalsza zapaść w ochronie zdrowia i dalszy wzrost liczby zgonów. Bo jeśli w ogóle w czymś jesteśmy liderem dzięki PiS-owi to właśnie w tym, w umieraniu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia