9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1532, 1532-A i 1597).

Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Moja pierwsza prośba, którą powtarzam notorycznie, kiedy mówimy o zmianach podatkowych: przestańcie obiecywać Polkom i Polakom bogactwo, bo te zmiany podatkowe bogactwa im nie dadzą. Co z tego, że osoby niżej uposażone dostaną o 100 zł czy 150 zł więcej do wypłaty? Tak, to pewnie ma dla nich znaczenie, ale zapominacie dodać, że z drugiej strony za chwilę będą musiały wydać 200 zł na prywatne korepetycje dla swoich dzieci, bo edukacja jest w coraz gorszym stanie, i na prywatnego lekarza. Mamy wzrost kosztów życia, ubrań, żywności i utrzymania mieszkania.

    Powiedzcie też ludziom, że żegnamy się na dłużej ze sprawiedliwym, ale też uproszczonym systemem podatkowym, bo ta ustawa uproszczonego systemu podatkowego na pewno nie daje. Znaczy cieszę się bardzo, że po wielu godzinach tłumaczenia wam tego w komisji zrozumieliście, że nie można Polaków różnicować z uwagi na formę zatrudnienia, i uznaliście moje argumenty, że klasa średnia, również samozatrudniająca się, powinna być chroniona. Ale oczywiście nie sposób nie zauważyć, że w rezultacie tych zmian małe i średnie przedsiębiorstwa zostaną obciążone kosztami, a duże międzynarodowe korporacje dostaną nowe przywileje, bo Polski Ład właśnie sprzyja globalizacji i centralizacji gospodarki. I taki jest tego efekt.

    Ale Polski Ład to też atak na polskie niepełne rodziny. To jest fakt. Pani poseł i całe Prawo i Sprawiedliwość, przestańcie mówić, że robicie dla rodzin niepełnych coś lepszego, niż robicie, bo wrzutka w postaci likwidacji wspólnego rozliczania się rodzin samotnie wychowujących swoje dzieci z dziećmi jest po prostu dołożeniem im kosztów podatkowych (Oklaski), bo samodzielni rodzice tracą dziś podwójną kwotę wolną od podatku i to właśnie pani im to zafundowała, bo gdyby były stare przepisy, mieliby 60 tys. kwoty wolnej, a pani funduje im 30 tys. W tej sytuacji rocznie tracą 3600 zł. Wie pani, co to jest dla takiej rodziny 3600 zł? To są wymarzone wakacje dla dzieci, to są dodatkowe zajęcia, to są być może potrzebne korepetycje albo być może potrzebna wizyta u lekarza stomatologa albo pediatry. Może dla pani 3500 zł nie ma znaczenia, ale dla matek samotnie wychowujących dzieci i ojców samotnie wychowujących dzieci, trójkę, dwójkę czy nawet jedno, to są często ogromne pieniądze, tym bardziej że w pocie czoła, w trudzie każdego dnia, chcąc zapewnić dobry start swoim dzieciom, łączą życie rodzinne z życiem zawodowym, a wy nie macie do tego najmniejszego szacunku.

    (Poseł Henryk Kowalczyk: To jest kłamstwo!)

    To jest nasz podstawowy argument, dlaczego nie będziemy dalej popierać Polskiego Ładu. (Dzwonek) Jest oczywiście wiele innych. I składam w tym zakresie również odpowiednią, stosowną poprawkę.

    (Głos z sali: Do szkoły na rachunki.)

    Nie, nie. Ja umiem liczyć.


Przebieg posiedzenia