9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)
Oświadczenia.
Poseł Władysław Kurowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z tej mównicy chcę przypomnieć kolejną krwawą pacyfikację dokonaną przez niemieckiego okupanta na terenie powiatu myślenickiego w czasie II wojny światowej. Mowa tutaj o akcji przeprowadzonej we wrześniu 1944 r. w Wiśniowej oraz Lipniku, na terenach, które stały się częścią tzw. Rzeczypospolitej Raciechowickiej. Był to obszar niezależny od okupantów, pod kontrolą oddziałów i struktur organizacyjnych Armii Krajowej. Na terenie całej Rzeczypospolitej Raciechowickiej podczas akcji pacyfikacyjnych Niemcy zamordowali 132 osoby i spalili 135 budynków.
W powiecie myślenickim pierwsze grupy konspiratorów złożone głównie z byłych oficerów i żołnierzy rezerwy już od końca września 1939 r. zaczęły zabezpieczać broń, amunicję i wyposażenie pozostawione przez Wojsko Polskie. Wkrótce pod kontrolę i zwierzchnictwo Służby Zwycięstwu Polski, a następnie Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej oddawały się kolejne tworzone w terenie struktury konspiracyjne. W zorganizowanych na bazie przedwojennego podziału administracyjnego komendach obwodu powiat myślenicki otrzymał kryptonim ˝Murawa˝. Od 1940 r. na terenie obwodu kontynuowano tworzenie dalszych struktur terenowych zajmujących się wywiadem, sabotażem gospodarczym, magazynowaniem broni i werbowaniem w struktury podziemia policjantów, przedstawicieli administracji itd. Siłę zbrojną obwodu ˝Murawa˝ stanowiła początkowo tzw. terenówka, której członkowie w odróżnieniu od późniejszych formacji partyzanckich znajdowali się stale w konspiracji. Pierwsze oddziały partyzanckie pojawiły się w powiecie myślenickim w 1943 r. Wkrótce liczba partyzantów, w większości zdekonspirowanych członków ˝terenówki˝, zwiększyła się na tyle, że 3 lipca 1944 r. powołano do życia zgrupowanie Obwodu Armii Krajowej ˝Murawa˝ z 10 oddziałów o kryptonimach ˝Prąd˝, ˝Śmiały˝, ˝Pościg˝, ˝Potok˝, ˝Odwet˝, ˝Żółw˝, ˝Szkoleniowy˝, ˝Szczerbiec˝, ˝Dąb˝ i ˝Lisowczycy˝ liczące razem ponad 400 żołnierzy. Ich bazą stały się kompleks leśny w masywie Kamiennika i Łysiny w powiecie myślenickim.
Opisywana pacyfikacja oprócz Wiśniowej i Lipnika objęła także inne wsie. Była przejawem bestialstwa Niemców wobec ludności cywilnej i bezsilności wobec partyzantów z obwodu Armii Krajowej ˝Murawa˝. W pierwszych godzinach akcji nic nie wskazywało, że dojdzie do tak dużej tragedii. Oddziały niemieckie skupiały się bardziej na celach wojskowych całej operacji, czyli pokonaniu ugrupowań partyzanckich utrzymujących kontrolę nad sąsiednimi terenami. Początkowo więc Niemcy nie skupiali swojej uwagi na ludności cywilnej. Niektórzy mieszkańcy ukrywali się w pobliskich lasach z częścią swojego dobytku. Byli wręcz uspakajani nawet przez Niemców i zachęcani do powrotu do swoich domów. W niedzielę 17 września nagle rozpoczął się ostrzał zabudowań i systematyczne podpalanie domów. W przysiółku Czasław Żary Niemcy spalili 9 gospodarstw, a później kolejne 23 we wsi Lipnik. Kolejny dzień, 18 września, był najbardziej tragiczny. Wczesnym rankiem hitlerowcy rozpoczęli właściwy atak. Wyznaczony został pas szerokości pół kilometra, który objął swoim zasięgiem kilka wsi. Żandarmi ustawili tyralierę i rozpoczęli atak na bezbronną ludność, która szykowała się do swoich codziennych obowiązków. Ludzie byli zabijani w swoich domach, obejściach i na polach. W Wiśniowej zamordowano wtedy 77 mieszkańców i spalono 13 zabudowań. W Lipniku natomiast ogień strawił 126 budynków, a zginęły 4 osoby. Wśród ofiar były dzieci, najmłodsze miało 10 lat, oraz osoby dorosłe. Ofiary zostały pochowane i spoczywają do dziś na cmentarzu w Wiśniowej. Męczeństwo mieszkańców upamiętnia pomnik na zbiorowej mogile postawiony w tym miejscu.
Historię tę składam w hołdzie pamięci o wszystkich zamordowanych mieszkańcach, a także partyzantach z obwodu Armii Krajowej ˝Murawa˝, którzy swoją waleczną postawą doprowadzili do utworzenia w 1944 r. lokalnego, niezależnego i wolnego terytorium Polski - Rzeczypospolitej Raciechowickiej. (Dzwonek) Wyczyn ten pozwolił okolicznej ludności choć przez chwilę poczuć upragnioną wolność.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Dziękuję bardzo.
Poseł Władysław Kurowski:
Cześć i chwała wszystkim bohaterom oraz ofiarom tamtych czasów! Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia