9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 1398 i 1430).

Poseł Zbigniew Girzyński:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Uczelnie wyższe są miejscem, w którym pracują ludzie o bardzo różnych poglądach politycznych i różnych poglądach na rzeczywistość społeczną, jaka ich otacza. Pracują tam nie ze względu na swoje poglądy, ale ze względu na swoją wiedzę, stopnie naukowe czy też tytuł naukowy, jaki swoją ciężką pracą zdobyli. I tylko z tego powinni być rozliczani.

    Z ubolewaniem zauważam, że od pewnego czasu pojawiła się tendencja do ingerowania w wypowiedzi osób pracujących na uczelniach wyższych, ingerowania w wypowiedzi nie w trakcie zajęć, nie podczas konferencji naukowych, które podlegają normalnym procedurom recenzyjnym, ale w wypowiedzi, które ci ludzie, uczeni o różnych światopoglądach wygłaszają w mediach czy na różnego rodzaju portalach społecznościowych. Dam tego przykład - przykład, którego byłem świadkiem. Ponad rok temu, podczas kampanii prezydenckiej, stojący na konferencji prasowej obok mnie profesor mojego uniwersytetu, człowiek niezwykle szanowany, z ogromną wiedzą, szanowany zresztą przez różne strony sceny politycznej, prof. Wojciech Polak powiedział: prezydent Duda jest prezydentem Polski stabilnej i normalnej. Odrzuca wszelkie niemądre tendencje typu gender, LGBT.

    Ta wypowiedź stała się przedmiotem ataku na pana prof. Wojciecha Polaka i skargi do rektora...

    (Głos z sali: Słusznie.)

    ...ponieważ komuś się ona nie spodobała i została uznana za homofobiczny atak wymierzony w dużą część społeczeństwa - samo zakwestionowanie jakiejś innej ideologii. Proszę państwa, ideologie są sprzeczne. W naturalny sposób ktoś popiera jedną, a ktoś popiera drugą. Domaganie się sankcji w stosunku do kogokolwiek za to, że ma inny pogląd ideologiczny, jest największym totalitaryzmem, z jakim można się spotkać. Bo ja nigdy bym się nie zgodził z opiniami, jakie wygłasza prof. Jan Hartman. Wręcz z niektórymi nie zgadzam się w sposób skrajny, ale poszedłbym do więzienia, gdyby była taka konieczność, za to, żeby mógł te poglądy głosić. I choć z wieloma jego wystąpieniami nigdy się nie zgadzałem, to nie tylko nigdy nie złożyłbym na niego skargi, ale jeszcze bym go bronił, bo ma do tego prawo, ponieważ jego wiedza wynika ze stopni naukowych i tytułu naukowego, jakie zdobył. Dlatego jest rzeczą ważną, aby wprowadzić mechanizm polegający na tym, że jeśli - jeśli - na jakimś uniwersytecie, w odróżnieniu od mojego, gdzie tego postępowania nie wszczęto, ktoś próbowałby w stosunku do osoby zatrudnionej na wyższej uczelni wykonywać sankcje ze względu na poglądy, jakie głosi, bez względu na to (Dzwonek), czy lewicowe, czy prawicowe, to powinno przysługiwać prawo do odwołania.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Zbigniew Girzyński:

    To jest dobry zapis. Natomiast - i to jest ostatnie zdanie, pani marszałek, proszę o tylko taką możliwość - byłoby rzeczą złą, i przestrzegam przed tym ministerstwo, aby dawać taki mechanizm ministrowi, bo to może się odwrócić prędzej czy później w drugą stronę.


Przebieg posiedzenia