9. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (30-09-2021)
27. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wyrażenia przez Sejm zgody na przedłużenie stanu wyjątkowego obowiązującego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego (druk nr 1617).
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozumiem emocje, one są oczywiste i zrozumiałe.
(Głos z sali: Gdzie jest koza?)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Panie pośle Lenz, ostrzegam pana. (Gwar na sali)
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Mogę prosić, panie marszałku, o uciszenie?
(Głos z sali: Hańba!)
Szanowni państwo, jestem do waszej dyspozycji od wielu tygodni. Spotykam się z państwem na posiedzeniach komisji jawnych, niejawnych, udzielam pełnej informacji o sytuacji na granicy wschodniej. (Poruszenie na sali)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
To jest poziom waszej reakcji na to, co mówi minister.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Rozumiem emocje, jakie towarzyszą temu trudnemu tematowi. Rozumiem te emocje. Ale ja nie mogę sobie na nie pozwolić. Moją rolą tu jest rozmowa z państwem oczywiście...
(Głos z sali: A na zdjęcia sobie może pozwolić.)
...ale przede wszystkim dostarczenie rzetelnej informacji naszym obywatelom.
(Głos z sali: Kłamiesz.)
Wysłuchałem głosu klubów parlamentarnych.
(Głos z sali: Rzetelne informacje przekazują dziennikarze, wpuśćcie ich na granicę.)
Ustosunkuję się do wszystkich problemów, które państwo poruszyliście w swoich wystąpieniach.
(Głos z sali: Zacznijmy od pana konferencji.)
Chciałbym uporządkować pewne rzeczy na użytek opinii publicznej - z czym mamy do czynienia, jaka jest ocena tego, co się dzieje w tej chwili na granicy wschodniej. Rozumiem, że państwo również chcecie wysłuchać. Na pewno ci, którzy cierpliwie wysłuchiwali państwa głosów, mówię o widzach publicznej debaty, chcieliby usłyszeć, co ma do powiedzenia minister spraw wewnętrznych. Rozumiem, że państwo pozwolicie mi w sposób spokojny powiedzieć to, co mam do powiedzenia wam i opinii publicznej.
(Głos z sali: Gdzie jest premier do spraw bezpieczeństwa?)
Szanowni państwo, zacznę od uporządkowania pewnej sfery. Często mieszane są tutaj w waszych wypowiedziach słowa: uchodźca, imigrant. Musimy jasno powiedzieć, że to, z czym mamy do czynienia na polsko-białoruskiej granicy, to jest zjawisko masowej nielegalnej migracji organizowanej przez państwo białoruskie. Dyktator z Mińska chce w ten sposób wziąć odwet...
(Głos z sali: Ciepły człowiek.)
(Poseł Rafał Grupiński: Przyjaciel Karczewskiego.)
...za nasze poparcie dla demokratycznych ruchów na Białorusi.
Chcę jasno powiedzieć: my rozróżniamy uchodźców od migrantów. Uchodźcy, którzy uciekają przed represjami politycznymi, to są obywatele Białorusi (Oklaski), którzy są zagrożeni z racji poglądów i wartości, jakie wyznają, przez opresyjne państwo zarządzane przez Łukaszenkę. 15 tys. uchodźców z Białorusi znalazło w Polsce w ciągu ostatniego roku bezpieczne schronienie. (Oklaski) Wspieramy opozycję białoruską.
(Głos z sali: Brawo!)
Wspieramy ludzi walczących o wolność. Domagamy się uwolnienia więźniów politycznych, w tym naszych rodaków - Andrzeja Poczobuta i Andżeliki Borys. (Oklaski)
(Głos z sali: Bezskutecznie.)
Szanowni państwo, ludzie, którzy trafiają na naszą granicę...
(Głos z sali: Bohaterowie.)
...są to osoby, które znajdują się na terenie Białorusi całkowicie legalnie. Są to osoby, które mają wizy. Są to osoby, które zapłaciły duże pieniądze jak na warunki bliskowschodnie, bo głównie stamtąd trafiają, bardzo duże pieniądze. To są tysiące dolarów...
(Poseł Rafał Grupiński: Zdjęcia porób.)
...które płacą na każdym etapie tej podróży. Są migrantami, którzy chcą poprawić swoją sytuację życiową. Chcą sobie stworzyć lepsze warunki życia. Można rozumieć tę potrzebę, ale nie kosztem łamania prawa. Interes polityczny Łukaszenki jest taki: zdestabilizować sytuację w Polsce, zdestabilizować sytuację na Litwie, czyli w tych państwach, gdzie białoruska opozycja, gdzie uchodźcy białoruscy znajdują bezpieczne schronienie, ale również zdestabilizować sytuację w całej Unii Europejskiej. To jest oczywiste dla każdego europejskiego poważnego polityka. (Oklaski)
(Głos z sali: Tylko nie dla was.)
Szanowni Państwo! Nie można akceptować i tolerować takiej sytuacji: masowego łamania prawa międzynarodowego i naszych suwerennych granic.
(Poseł Franciszek Sterczewski: To czemu łamiecie prawo?)
(Głos z sali: Dzieci szanuj.)
Nie łamiemy prawa i zaraz będę o tym mówił. (Gwar na sali)
(Głos z sali: Łamiecie prawo.)
(Poseł Franciszek Sterczewski: Powiedział skazany wyrokiem.)
(Poseł Joanna Borowiak: Kto łamał prawo?)
(Głos z sali: Babeczki agresorki.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, ostrzegam panią.
(Głos z sali: Dzieci do lasu wywozicie.)
Proszę nie przeszkadzać panu ministrowi.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Na przykładzie uchodźców z Iraku, którzy są grupą dominującą, jeżeli chodzi o migrantów, którzy chcą przekroczyć nielegalnie granicę naszego państwa, chcę państwu wyjaśnić, jak ten proceder jest organizowany.
(Głos z sali: Media wprowadź.)
Jak już mówiłem, od maja do sierpnia było 46 przelotów bezpośrednio z Bagdadu do Mińska, uruchomiono specjalną linię. Na pokładach tych samolotów przewieziono 10 tys. osób do Mińska. Te osoby, zwerbowane w Iraku, wpłaciły już tam pierwsze pieniądze w irackich i białoruskich biurach podróży. Kaucja za tę podróż to 4 tys. dolarów. Tyle płaci się w Iraku za umożliwienie przejścia na teren Unii Europejskiej. Jeśli się uda, tzw. biuro podróży, ma z tego 4 tys. Na każdym etapie ci ludzie płacą kolejne pieniądze. Biuro podróży organizuje im przelot, organizuje im opiekuna, który ułatwia im przejścia przez granice na lotniskach w Bagdadzie i w Mińsku. Tam zgłasza się kolejny, miejscowy już, opiekun. Ci ludzie są kwaterowani w hotelach, w blokach, ale również w różnych miejscach. Są dowożeni na granicę, płacą kolejne pieniądze. Za transport do granicy płacą ok. 2-2,5 tys. dolarów. Tam na miejscu przejmują ich funkcjonariusze w mundurach. Ci ludzie w sposób zorganizowany na strażnicach białoruskiej służby granicznej, które są kilkaset metrów od naszych granic, są gromadzeni, są dzieleni na grupy. Chcę, żebyście wiedzieli, jak to wygląda w praktyce. Są podprowadzani pod polską granicę. Latają białoruskie drony, które obserwują, gdzie nie ma w danym momencie patroli. Jednocześnie szereg grup przebiega granicę, wcześniej przygotowane są przejścia, drabiny, kłody drewna, nożyce, którymi są przecinane druty.
(Głos z sali: Dzieci do lasu wywozicie.)
(Głos z sali: To czym my się różnimy od Łukaszenki?)
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o zabezpieczenie naszej granicy, w tej chwili na granicy polsko-białoruskiej są 4 tys. funkcjonariuszy Straży Granicznej, 2,5 tys. żołnierzy, kilkuset policjantów z oddziałów prewencji i z oddziałów kontrterrorystycznych. 95% ludzi, którzy usiłują przekroczyć naszą granicę, jest zatrzymywanych na linii granicznej. Ale jeżeli chodzi o te grupy, które przebiegają w różnych miejscach, w sposób skoordynowany, które wbiegają do lasów, które są na terenach przygranicznych, do pól kukurydzy naszych rolników, które tam są, to wymaga to pewnego czasu, żeby tych ludzi zatrzymać, żeby nie puszczać ich dalej. 95% jest zatrzymywanych na linii granicznej.
Jakie są dane? Od początku roku 11,5 tys. osób szturmowało naszą granicę. Zdecydowana większość z nich została zatrzymana na linii granicznej, nie wpuszczono ich do Polski. 1500 osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do zamkniętych ośrodków dla uchodźców. 1500 osób na 11,5 tys. Ok. 10 tys. osób zostało zatrzymanych na linii granicznej. Taka jest skuteczność naszej Straży Granicznej, taka jest skuteczność naszego wojska. Jest to wysoka skuteczność. (Oklaski)
Pytacie państwo, skąd migranci w Niemczech. Mamy również naszych sąsiadów, którzy są w trudnej sytuacji. Nie mają tak dużych sił jak my. 4 tys. migrantów zostało zatrzymanych na Litwie w ośrodku, są przetrzymywani w ośrodkach półotwartych. Znikają z tych ośrodków. Zatrzymujemy wielu na granicy litewsko-polskiej, ale to jest granica schengenowska, otwarta, tam nie obowiązuje stan wyjątkowy. Litwini lojalnie przyjmują tych ludzi z powrotem. Niektórzy z nich pojawiają się na granicy niemieckiej. Oczywiście jakaś znikoma część tych 5% trafia na niemiecką granicę. Z reguły jest zatrzymywana jeszcze przed przejściem. Nie wiem, co to są za dane, które tu były przytaczane. Jeden z posłów mówił o 700 osobach, drugi o 2,5 tys. osób. To nie są dane wiarygodne. Blisko współpracujemy z niemiecką strażą graniczną i są też efekty tej współpracy tam.
Chcę państwu powiedzieć jedną rzecz. Kim są ludzie, którzy trafili do nas? Mówię o tych 1500 osobach.
(Głos z sali: Dziećmi.)
Ok. 65% są to obywatele Iraku. W Iraku nie ma wojny domowej, nie toczy się konflikt zbrojny. Od wielu lat sytuacja tam jest stabilna. To są klasyczni migranci posiadający realne pieniądze. Organizowana jest swego rodzaju turystyka dla tych migrantów. I to nie jest słowo ironiczne, bo te biura podróży są pierwszym miejscem, gdzie oni płacą, zostawiają kaucję. Jak się uda dotrzeć do Unii Europejskiej, 4 tys. trafia do właścicieli biura podróży. Jak się nie uda i migrant wraca, odzyskuje te pieniądze. Takie są zasady gry. Dzięki zabiegom dyplomatycznym, żebyście państwo wiedzieli, z jaką sytuacją mamy do czynienia, udało się w pierwszej połowie sierpnia zablokować loty z Bagdadu do Mińska, ale co się dzieje dalej? Natychmiast uruchomiono nowe połączenia lotnicze między Bagdadem a Stambułem, a potem między Stambułem a Mińskiem. W tej chwili 28 lotów tygodniowo odbywa się ze Stambułu do Mińska. 28 lotów tygodniowo, a w każdym z tych samolotów jest kilkaset miejsc. Takie są sytuacje, takie są realia. Czyli 65% z osób zatrzymanych, które są w ośrodkach, to są obywatele Iraku. Jeżeli chodzi o to, czy to są mężczyźni, czy dzieci i kobiety, to są i tacy, i tacy, ale statystycznie ponad połowa są to młodzi mężczyźni, samotni mężczyźni, bez rodzin, 20-, 30-letni.
(Głos z sali: Tam są dzieci.)
Szanowni Państwo! Nawiązujecie do konferencji prasowej, jaką zorganizowałem.
(Poseł Barbara Nowacka: Nie wstyd panu?)
Nie wstyd mi. I chcę państwu powiedzieć bardzo mocno...
(Głos z sali: Trochę wstyd.)
(Głos z sali: Koń by się uśmiał.)
Naszym obowiązkiem, proszę wysłuchać cierpliwie, co mam do powiedzenia w tej sprawie.
(Głos z sali: Przeproś.)
(Głos z sali: Uuu...)
Naszym obowiązkiem jest przedstawianie potencjalnych zagrożeń, jakie wiążą się z masową, nielegalną migracją na teren naszego kraju.
(Poseł Barbara Nowacka: Nie wstyd było panu takie kłamstwo pokazywać?)
Jest rzeczą oczywistą, że musimy badać, kto do nas trafił. Część z tych ludzi nie ma żadnych dokumentów. Część z tych ludzi ma fałszywe dowody tożsamości i fałszywe paszporty.
(Poseł Barbara Nowacka: A to zdjęcie to co było?)
Na szczęście mamy pewne możliwości zbierania informacji o ludziach, którzy do nas trafili.
(Poseł Barbara Nowacka: A to zdjęcie to co było?)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, kolejny raz pani przeszkadza. Ostrzegam.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Jednym ze źródeł wiedzy o tych ludziach, o ich przeszłości są ich telefony, które muszą być badane.
(Poseł Sławomir Nitras: Pan jest ślepy na jedno oko?)
(Głos z sali: A wasze telefony?)
Konfrontujemy wiedzę o tych ludziach, chodzi o wszystkie dostępne bazy danych, również bazy danych służb specjalnych naszych sojuszników.
Moim obowiązkiem jest podzielenie się z opinią publiczną informacją, co z tego wynika. Zakończono pierwszy etap pogłębionych badań osób, które albo nie miały ze sobą żadnych dowodów tożsamości, albo miały fałszywe dowody tożsamości, albo niszczyły to, co posiadały w swoich komórkach. Zbadano dwieście telefonów, czyli dwieście osób z tej grupy w pierwszym etapie.
(Głos z sali: Skąd je mieliście?)
(Poseł Sławomir Nitras: Daj swój do zbadania.)
(Głos z sali: Ojojoj.)
Chcę państwu powiedzieć bez komentarza, jakie są wyniki tych badań. Na 200 telefonów uznano, że 50 właścicieli tych telefonów może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i naszych obywateli. Jakie to są zagrożenia?
(Poseł Sławomir Nitras: No widzieliśmy.)
(Głos z sali: Proszę nie mówić.)
Pierwsze zagrożenie związane z potencjalnym terroryzmem. Podam państwu precyzyjną informację, której jeszcze nie znacie, taką, jaką mogę podać. W jednym z telefonów znaleziono numer telefonu osoby, która została aresztowana na terenie Unii, jednego z państw Unii Europejskiej 22 sierpnia.
(Głos z sali: Sam pisałeś?)
Wedle baz naszych sojuszników osoba ta przygotowywała zamach terrorystyczny na terenie Unii Europejskiej i jest bojownikiem Państwa Islamskiego. Podkreślam, to jest konkretna informacja. W telefonie osoby zatrzymanej w Polsce, która jest w strzeżonym ośrodku dla uchodźców, znaleziono numer telefonu osoby aresztowanej 22 sierpnia na terenie Unii Europejskiej za przygotowywanie zamachu terrorystycznego, którą wiąże się z Państwem Islamskim. Jest to specjalista od materiałów wybuchowych.
Druga informacja dla państwa. Znaleziono zdjęcia właścicieli telefonów, młodych ludzi, którzy...
(Poseł Magdalena Filiks ustawia obok mównicy zdjęcie)
Proszę nie czynić happeningu.
(Głos z sali: Siadaj.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, proszę to zabrać.
(Część posłów skanduje: Gdzie są dzieci? Gdzie są dzieci? Gdzie są dzieci?)
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Państwo nie chcecie słuchać, państwo nie chcecie informacji, ale opinia publiczna (Oklaski) ma prawo usłyszeć. (Dzwonek)
(Głos z sali: Wyrzuty sumienia.)
Szanowni Państwo! Pozwolicie, że będę kontynuował. Pozwolicie że będę kontynuował, bo to jest informacja dla opinii publicznej. Wy nie chcecie słuchać, wy wiecie lepiej, ale opinia publiczna musi wiedzieć, z jakimi zagrożeniami potencjalnie możemy się spotkać i nie wystarczą tu ogólniki.
Nie wystarczy tu publicystyka, trzeba mówić konkretnie, więc słuchajcie dalej.
(Głos z sali: Oszukujecie opinię publiczną.)
(Głos z sali: To jest właśnie publicystyka.)
Znaleźliśmy zdjęcia ośmiu młodych mężczyzn, ich zdjęcia, właścicieli tych telefonów, z bronią, w mundurach organizacji bliskowschodnich bojówek paramilitarnych.
(Głos z sali: Dzieci.)
(Poseł Borys Budka: Bo wam to Łukaszenka podrzuca, a wy tak łykacie...)
Młodzi mężczyźni, uzbrojeni, przeszkoleni wojskowo są na naszym terenie. Będziemy wyjaśniali, w szeregach jakich bojówek bliskowschodnich walczyli, brali udział. Mamy ich zdjęcia.
(Głos z sali: Dopiero jak ci głowę obetną, to uwierzysz, jak cię wysadzą w metrze.)
Kolejna sprawa związana z zagrożeniem terrorystycznym. W pasie granicznym znaleziono kartę telefoniczną, którą wyrzucił jeden z migrantów.
(Poseł Adam Szłapka: Jaką kartę telefoniczną, co pan opowiada w ogóle?)
(Głos z sali: Normalnie, karta SIM. Nie wiem pan co to?)
Na tej karcie znaleziono zdjęcia członków ugrupowania terrorystycznego Palestyński Islamski Dżihad. Jeżeli państwo nie wiecie, co to jest Palestyński Islamski Dżihad, to informuję was, że słyszeliście o nich, to są specjaliści od wysadzania się w izraelskich autobusach i kawiarniach. Tak, były te głośne zamachy. Zdjęcia tych ludzi znaleziono na karcie telefonicznej na naszej granicy, na naszym terenie.
(Poseł Sławomir Nitras: Nikt ci już nie wierzy.)
Jedna z osób, której zdjęcia zaleziono, która jest w jednym z ośrodków zamkniętych dla cudzoziemców, ukończyła kurs wojskowy na terenie Rosji. Jest cała seria zdjęć w jego telefonie komórkowym świadczących o tym, że między lutym a lipcem tego roku, czyli przez pół roku był szkolony wojskowo na terenie Rosji. Ostatnie zdjęcie jest z 17 lipca tego roku z tego kursu, jeszcze jest w mundurze. Wiecie, kiedy został zatrzymany w Polsce? 19 lipca.
(Poseł Sławomir Nitras: Dlatego wywozicie dzieci do lasu?)
19 lipca został zatrzymany w Polsce, 2 dni później, czyli prosto z tego kursu ruszył na polską granicę, nielegalnie ją przekroczył.
(Poseł Sławomir Nitras: To jest kompromitujące.)
Pamiętacie, kiedy nastąpiły słynne sceny z Kabulu, które wszyscy mamy w pamięci?
(Głos z sali: Czas minął.)
Miesiąc później, pod koniec sierpnia.
(Głos z sali: Gdzie są dzieci, panie ministrze?)
I kolejna rzecz, która bulwersuje opinię publiczną i która wymaga dodatkowego uzasadnienia.
(Poseł Sławomir Nitras: Ale to ty bulwersujesz opinię publiczną.)
Są zdjęcia wskazujące, że część z tych osób może być zaangażowana w różnego typu działalność kryminalną: od handlu narkotykami po handel dokumentami tożsamości.
(Poseł Rafał Grupiński: Panie marszałku, minął czas temu człowiekowi.)
(Głos z sali: Czas!)
Ale są też zdjęcia, które są dowodem przestępstwa. I chcę to jasno powiedzieć, bo to jest coś, co bulwersuje opinię publiczną. I słusznie, że bulwersuje opinię publiczną. (Gwar na sali)
(Głos z sali: To są zdjęcia.)
Proszę mnie nie zagłuszać.
(Głos z sali: Gdzie są te dzieci?)
Chcę państwu powiedzieć, że pornografia zoofilska i pedofilska jest w świetle polskiego Kodeksu karnego penalizowana w sposób bardzo jasny. (Oklaski) Proszę przeczytać art. 202 § 3 Kodeksu karnego, który mówi o tym, że nie tylko rozpowszechnianie, ale również posiadanie pornografii pedofilskiej i zoofilskiej jest karane.
(Głos z sali: 10 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych.)
Nikogo nie stygmatyzuję, mówię o faktach. W telefonach czterech uchodźców znaleziono kolekcje filmów i zdjęć pornograficznych dotyczących pedofilii i zoofilii. Te materiały znajdują się w prokuraturze i będą czynione dalsze działania zgodne z prawem. W Polsce nie można mieć takich barbarzyńskich rzeczy.
(Poseł Barbara Nowacka: Po co pan to pokazywał? To jest rozpowszechnianie pornografii.)
To jest informacja dla opinii publicznej, jakie zagrożenia łączą się z bezmyślnym, bezkrytycznym i bezwolnym przyjmowaniem każdego, kto przekracza naszą granicę. Nie, ta granica jest twarda i będzie twarda. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
I chcę państwu powiedzieć, bo to jest niezwykle ważny element, który pokazuje, co się dzieje na naszej granicy z Białorusią. Niemal codziennie dochodzi do prowokacji z udziałem białoruskich służb mundurowych.
(Głos z sali: Czas minął.)
Dochodzi do sytuacji, że żołnierz w mundurze białoruskim mierzy do naszego żołnierza z długiej broni, przeładowuje tę broń i naciska spust w kierunku naszego żołnierza. To jest tzw. pusty strzał.
(Poseł Sławomir Nitras: Ale o dzieciach mówimy.)
Szanowni Państwo! To jest prowokowanie sytuacji, żeby padł ten pierwszy strzał, i to strzał z naszej strony. Takich prowokacji jest pełno. Ostentacyjne zaangażowanie w przełamywanie naszych urządzeń chroniących naszą granicę. Oddawanie prowokacyjnych strzałów w powietrze na widok naszych patroli. To są rzeczy niedopuszczalne. To jest prowokowanie sytuacji niezwykle groźnych. Bardzo często, żeby pokazać, z jakim zjawiskiem i z jakimi prowokacjami mamy do czynienia... Dla opinii publicznej będzie to zapewne nowa informacja. Państwo nawet nie chcecie słyszeć.
(Głos z sali: Gdzie są dzieci z Michałowa?)
Szanowni Państwo! Często wraca temat Usnarza. Pamiętacie państwo... (Gwar na sali, dzwonek)
(Część posłów uderza w pulpity i skanduje: Gdzie są dzieci! Gdzie są dzieci! Gdzie są dzieci!)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Panie ministrze, przerwijmy na chwilę.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
...jak wiele było emocji, jak wielkie zaangażowanie było tych ludzi w sprawę tzw. uchodźców, w gruncie rzeczy nielegalnych imigrantów?
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Frakcja Łukaszenki coraz głośniej hałasuje.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Pozwolicie państwo, że przekażę wam i opinii publicznej pewne dodatkowe informacje dotyczące obozowiska w Usnarzu. W pierwszej połowie sierpnia na wysokości miejscowości Usnarz Górny pojawiło się ok. 90 nielegalnych imigrantów. Kiedy zobaczyli, że są tam funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej, większość z nich wycofała się. Zapewne nie byłoby żadnego problemu z Usnarzem, gdyby nie działania niektórych nieodpowiedzialnych polityków, posłów, którzy urządzali tam happeningi.
(Głos z sali: Hańba!)
(Głos z sali: Wstyd!)
W tych dniach, kiedy udawaliście, że niesiecie pomoc, kiedy udawaliście, że nie wiecie, że oni są po drugiej stronie granicy, gdzie nielegalni imigranci usiłowali złamać prawo...
(Poseł Franciszek Sterczewski: Bo pan ich wypchnął.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Panie pośle Sterczewski...
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Pan, panie pośle, zachowywał się jak człowiek niemądry, nieodpowiedzialny. Urządzał pan sobie tam polityczne happeningi. (Oklaski)
(Poseł Franciszek Sterczewski: Co pan zrobił, żeby ich uratować?)
Wie pan, co pan sprowokował? Z grupy 90 uchodźców nagle powstała grupa 30 uchodźców. Wiemy już, co to są za ludzie. W dniach 22...
(Poseł Franciszek Sterczewski: Skąd pan wie? Nikt z nimi nie rozmawiał. Proszę przestać kłamać.)
Posłuchaj mnie, niemądry człowieku, co mam do powiedzenia, nie przekrzykuj. Po raz pierwszy może posłuchaj jakichś informacji, bo są to informacje istotne. (Oklaski)
(Głos z sali: To jest poseł.)
Informuję Wysoką Izbę i opinię publiczną, że w dniach 22 i 24 września na terenie Białorusi była delegacja UNHCR-u, byli delegaci z Genewy i z Budapesztu. UNHCR to jest agenda ONZ zajmująca się migrantami i uchodźcami.
(Głos z sali: Wiemy, co to jest.)
Przedstawiciele UNHCR-u z Genewy i Budapesztu spotkali się z przedstawicielami władz białoruskich w sprawie tego obozu w Usnarzu. Rozmawiali z MSZ-etem, rozmawiali ze Strażą Graniczną, rozmawiali z Białoruskim Czerwonym Krzyżem, a na koniec rozmawiali z naszymi dyplomatami z ambasady w Mińsku. Otóż przekazali nam taką informację, że cała trzydziestka, która tam koczuje w dużej dyscyplinie i dużej fraternizacji ze służbami białoruskimi, to obywatele Afganistanu, którzy od kilku lat przebywają legalnie w Rosji. Większość z nich mieszkała w ostatnich latach w okolicach Uralu, tam pracowali, tam żyli. Nagle dokonano selekcji tej grupy międzynarodowej. Zostało 30 Afgańczyków z Rosji. Przedstawiciele UNHCR-u apelowali do władz białoruskich, żeby wycofali tych ludzi z polsko-białoruskiej granicy, żeby tym ludziom zapewnili w innym miejscu warunki pobytu. Przedstawiciele UNHCR-u spotkali się z naszymi przedstawicielami naszej ambasady w Mińsku. Przedstawili im swoją opinię, że nie są to uchodźcy w rozumieniu Konwencji Genewskiej, że są to nielegalni migranci, którzy żyli legalnie i bezpiecznie w Rosji przez ileś lat. Taka jest prawda o tym.
(Poseł Franciszek Sterczewski: To nie jest prawda. Nie dowie się pan, póki...)
I to przez takich ludzi jak pan Łukaszenka triumfuje. (Oklaski) Telewizje białoruska i rosyjska pokazują pana wyczyny dla swoich celów propagandowych i politycznych.
(Głos z sali: Zdrajca!)
(Głos z sali: Hańba!)
Ty nieodpowiedzialny, niemądry człowieku.
(Głos z sali: Gdzie są dzieci?)
(Poseł Franciszek Sterczewski: Co pan zrobił, żeby nie zginęli?)
(Głos z sali: Zdrajcy!)
To jest prawda, której nie zakrzyczycie, nie zakrzyczycie tej prawdy.
(Głos z sali: Ludzie giną.)
(Poseł Magdalena Filiks stoi przy mównicy i trzyma zdjęcie)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, proszę natychmiast zejść z mównicy.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Chcę powiedzieć jasno i jednoznacznie...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł Feliks...
(Poseł Magdalena Filiks: Nie nazywam się Feliks.)
(Gwar na sali, dzwonek)
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
...polska granica nie zostanie przełamana.
(Gwar na sali, dzwonek)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
...stwierdzam, że nie przestrzega pani zarządzenia marszałka Sejmu.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Nie tylko nie zostanie przełamana, ona w przyszłym roku - bo prace już trwają i za chwilę się rozpoczną w sensie praktycznym...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł Filiks, na podstawie art. 175 ust. 3 regulaminu Sejmu przywołuję panią do porządku. (Oklaski)
(Głos z sali: Ruskie pachołki.)
(Głos z sali: Wykluczyć.)
(Głos z sali: Siadaj.)
Pani poseł, na podstawie art. 175 ust. 4 regulaminu Sejmu, przywołuję panią do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pani prowadzenie obrad.
(Głos z sali: Magda, zejdź.)
(Głos z sali: Siadaj)
Pani poseł, będzie pani potem pisać odwołania z prośbą, żeby cofnąć pani karę finansową, prawda?
(Głos z sali: Żeby nie wywozić jej do lasu...)
Taka jest wasza odwaga, tu jesteście odważni, ale potem przychodzicie i prosicie, żeby wam umorzyć karę finansową. To jest wasza moralność i mentalność.
(Głos z sali: Nie macie prawa.)
(Poseł Joanna Borowiak: Za dziećmi nienarodzonymi też się pani ujmuje?)
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:
Chcę też państwu i opinii publicznej powiedzieć, że granica polska jest twardą granicą i będzie twardą granicą. (Oklaski)
Żaden Łukaszenka... Chcę państwu też jasno powiedzieć, że Łukaszenka nie pozwoliłby sobie na tego typu międzynarodowe ruchy, gdyby nie miał akceptacji Rosji i Putina, i musicie mieć tego pełną jasność. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Chcę państwu i całej opinii publicznej powiedzieć, że trwają prace, które niedługo, w najbliższych tygodniach będą miały już swój wymiar praktyczny, nad tym, żeby wschodnia granica...
(Poseł Joanna Borowiak: Dzieci poczętych też pani będzie broniła?)
(Poseł Magdalena Filiks: Dzieci tak.)
...nie była używana do żadnych manipulacji, żadnych nacisków, żadnych politycznych cynicznych gier, żadnego reżimu. Żeby była granicą najnowocześniej zabezpieczoną w całej Europie. Będzie bariera, solidna bariera. To, co mamy w tej chwili, to są tymczasowe zasieki. Będzie bariera. Będzie to nie tylko bariera fizyczna, niezwykle solidna, ale będzie tam nowoczesna elektronika, nowoczesny sprzęt. Mówicie o perymetrii, jeśli wiecie, o czym mówcie - tak, będzie to zainstalowane, to będzie naprawdę nowoczesna granica, nie do przejścia. Całe systemy elektroniczne też będą zamontowane, będziemy działali i obywatele polscy nie będą już nigdy pod taką presją.
To wszystko, co mam do powiedzenia. Będę mówił i nie zakrzyczycie prawdy...
(Głos z sali: Co ty wiesz o prawdzie?)
...nie zakrzyczycie faktów o tym, co się dzieje na Wschodzie, o prowokacjach Putina i Łukaszenki, o masowym, nielegalnym łamaniu granic, o waszym zachowaniu. O tym wbijaniu, w sensie politycznym, noża w plecy obrońcom naszych granic, którym dziękuję za ich postawę, za ich godność, za ich ofiarność. (Oklaski) Dziękuję polskim żołnierzom, polskim funkcjonariuszom Straży Granicznej, polskim policjantom, którzy bronią naszego państwa i bezpieczeństwa naszych obywateli. Bardzo dziękuję.
(Część posłów wstaje, klaszcze i skanduje: Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!)
(Głos z sali: Zakłamani chrześcijanie, faryzeusze.)
(Głos z sali: Aborcjoniści.)
(Poseł Joanna Borowiak: Na Białoruś.)
Przebieg posiedzenia