9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)

31. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego (druk nr 1225).

Poseł Romuald Ajchler:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Lewicy przedkładam stanowisko w sprawie uchwały Senatu o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego.

    Nowelizacja przedstawiona przez Senat jest stosunkowo nieobszerna, ale jest bardzo istotna z punktu widzenia rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne, kiedy to z różnych powodów stał się dłużnikiem. Projekt wprowadza do Kodeksu cywilnego 16 zakazów, chodzi m.in. o produkty i urządzenia rolnicze, na których zabrania się prowadzenia egzekucji. Dotyczy to takich gatunków zwierząt jak bydło mleczne, mięsne, konie, świnie, owce, drób, zwierzęta futerkowe i inne, łącznie z narzędziami potrzebnymi do prawidłowego prowadzenia gospodarstwa rolnego.

    Wysoka Izbo! Każdy z nas w przeszłości widział wadliwe funkcjonowanie tych przepisów Kodeksu cywilnego, kiedy rolnik z różnych powodów stawał się dłużnikiem i na jego gospodarstwo wchodził komornik. Są to przypadki z życia. Rolnik, kupując maszyny rolnicze, otrzymywał kredyt z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po wejściu komornika do jego gospodarstwa z uwagi na to, że rolnik zaprzestał spłacać zobowiązania, ze względu nie na przypadki zawinione przez niego, ale ze względu na suszę czy inny nieurodzaj w danym gospodarstwie czy w danym rejonie, sprzedanie tych zakupionych maszyn nie wystarczyło na spłatę kredytów. Co się działo w tych gospodarstwach? Państwo widzieliście z pewnością niejednokrotnie w przekazach telewizyjnych, jak komornicy postępowali, dokonując egzekucji zobowiązań rolniczych. Nie było tu żadnej złośliwości ze strony rolnika, tylko zwykła niemożliwość spłaty zobowiązań, które przed nim stały.

    Wysoka Izbo! Przykład z Wielkopolski, niedaleko mojego biura poselskiego. Rolnik wziął kredyt na zakup maszyn rolniczych. Po egzekucji przez agencję wierzytelności komornik doprowadził do tego, że dzisiaj to gospodarstwo już nie istnieje. Mało tego, że komornik sprzedał maszyny i inwentarz, to jeszcze - ponieważ nie starczyło pieniędzy - za chwilę zabrał się za grunty rolne i sprzedał również grunty rolne. Pech chciał, że w czasie, kiedy sprzedawał, grunty na rynku były rzeczywiście bardzo tanie. To, że ustawa, że projekt senacki przecina tę sytuację, to, że przenosimy rozporządzenie ministra finansów i ministra rolnictwa do ustawy, znaczy, że ten pomysł idzie w bardzo dobrym kierunku i być może za chwilę będzie przeciwdziałać tym praktykom, które były stosowane do chwili obecnej.

    Wysoka Izbo! Lewica wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom i poprzemy przedstawiony projekt ustawy, z tym że warto by było, panie marszałku, go bardziej przedyskutować. Zapoznałem się z wieloma opiniami, konsultacjami które przeprowadził Senat, i o dziwo uwagi niezgadzające się z tymi rozstrzygnięciami miały związki czy stowarzyszenia komornicze, czyli ci, którzy zarabiali na tym dotychczas najwięcej. Ale nie można się godzić z tym, że odbywa się to kosztem rolnika, kosztem jego ciężkiej pracy, ba, nawet doprowadzało to do takiej sytuacji, w której dochodziło do targnięcia się na własne życie właśnie z tego powodu. Tych wszystkich spraw możemy uniknąć, szybko debatując nad projektem ustawy. Dziękuję bardzo, panie marszałku.


Przebieg posiedzenia