9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1569).

Poseł Robert Winnicki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W sprawie tej ustawy i w ogóle w tego dylematu, jakim jest kształcenie lekarzy, zderzają się dwa systemowe problemy, z którymi jako Polska mierzymy się 30 lat, i niestety kolejne ekipy rządowe albo nie chcą, albo nie potrafią podołać temu wyzwaniu. Zarówno jeśli chodzi o kształcenie lekarzy, jak i o stan ochrony zdrowia sytuacja sięgnęła, można powiedzieć, dna. Oczywiście współwinny temu jest kryzys COVID-owy i polityka COVID-owa rządu, to jest jasne, ponieważ lockdown ochrony zdrowia dzisiaj paraliżuje ją w jeszcze większym stopniu, niż to miało miejsce przed COVID-em.

    Natomiast, szanowni państwo, ten problem systemowy, z jakim się mierzymy, jest oczywisty. Z jednej strony możemy mówić o modelu akademickim dotyczącym nie tylko studiów medycznych, który rozpoczął się po roku 1989. Ten akademicki model kształcenia wygląda dzisiaj fatalnie. To znaczy mamy ogromne zastępy ludzi kończących studia wyższe, którzy nie mają żadnych szczególnych kompetencji do tego, żeby uprawiać w życiu jakiś konkretny zawód. Taka jest prawda. Masowość wykształcenia w Polsce zbiegła się z radykalnym obniżeniem jakości tego wykształcenia. Fakt, że nie postawiono przez te ostatnie 30 lat... Oczywiście wszyscy jesteście mądrzy na tej sali, ale wszyscy przecież państwo rządziliście przez ostatnie 30 lat i jesteście współodpowiedzialni za to, że właśnie tak fatalnie to wyglądało.

    Z drugiej strony priorytetowe, potrzebne całemu narodowi dziedziny i działki jak właśnie szkolnictwo medyczne, jak kształcenie lekarzy, których tak dramatycznie dzisiaj brakuje, po prostu leży. Niezdrowa jest oczywiście sytuacja, w której mówi się, są wyliczenia mówiące o tym, że wykształcenie jednego lekarza to jest koszt rzędu nawet 1 mln zł. Chodzi o przejście przez pewien proces, wszystkich stopni, jakich ten zawód wymaga, oczywiście zależnie od specjalizacji. Niezdrowa jest sytuacja, w której zyski są prywatne, a koszty są publiczne.

    Szanowni Państwo! To nie jest problem tylko i wyłącznie zawodów medycznych. Co więcej - czas mi się niestety kończy - problemem jest przede wszystkim struktura systemu opieki zdrowotnej. Nic nie pomoże uregulowanie tego czy przypisywanie lekarzy do tego, żeby pracowali w Polsce, chociaż ma to oczywiście sens w sytuacji (Dzwonek), w której straty czy koszty nie powinny być publiczne, a zyski prywatne. Bez likwidacji systemu NFZ-etowskiego, bez likwidacji tego niewydolnego, rachitycznego systemu, który wprowadziła lewica 20 lat temu, po prostu nie uzdrowimy systemu ochrony zdrowia, w tym nie zachęcimy lekarzy do tego, żeby oni w Polsce pozostawali, żeby w Polsce leczyli. To jest fundamentalne i od tego trzeba zacząć. Niestety 6 lat upłynęło bez tej reformy i dzisiaj ponosimy tego skutki. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia