9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1569).

Poseł Wojciech Maksymowicz:

    Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Bardzo współczuję urzędnikom służby cywilnej Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji i Nauki, zwłaszcza współczuję ministrowi Murdzkowi, który zastąpił mnie na stanowisku sekretarza stanu, bo musi firmować coś, co jest bardzo słabo przygotowane, utopijne, bzdurne. Lojalnie muszą to wykonywać, co zrobić.

    Nie wnikam w złożone zapisy dotyczące kredytu studenckiego, w tej sprawie pięciu członków kierownictwa Ministerstwa Zdrowia jako kształconych w ekonomii to z pewnością lepsi ode mnie eksperci, ufam im. Na pewno jeden z nich by się przydał w jakimkolwiek następnym rządzie. Mają duże doświadczenie w zakresie finansowania. Natomiast cała reszta niestety jest problemem.

    Tę część projektu ustawy zresztą normalnie poddano procedurze legislacyjnej, jednak dodana naprędce pierwsza część ustawy ma dwa fatalne błędy. Pierwszy to właśnie pogwałcenie zasad legislacji. To jest zbyt poważna sprawa. Rządowy projekt ustawowy przeszedł przez cały Komitet Rady Ministrów i Radę Ministrów zupełnie bez najmniejszej konsultacji z ciałami uprawnionymi do konsultowania, a dotyczy kluczowych spraw. To jest niebywałe. Nie wolno tak gwałcić sposobu tworzenia prawa. Nawet Rządowe Centrum Legislacji nie miało szansy się wypowiedzieć w tej sprawie.

    Drugi fatalny błąd to zupełnie absurdalne założenie gwałcące wypracowane w powszechnym konsensusie w dawnym rządzie Zjednoczonej Prawicy rozwiązania ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Mam tylko 3 minuty, nikt z rządu przecież nie będzie zainteresowany uwagami byłego dziekana wydziału kształcącego lekarzy, prorektora do spraw Collegium Medicum. Kogo za bardzo obchodzi to doświadczenie, jak naprawdę trudno jest przez ponad 10 lat tworzyć dobre kształcenie lekarzy. Proszę państwa, co to może obchodzić ministra Niedzielskiego, który kurs wiedzy medycznej przeszedł w kilka miesięcy, i to eksternistycznie? Co to obchodzi ministra edukacji i nauki skupionego na osłabianiu autonomii uczelni?

    Postanowiono o uniwersytecie w każdym powiecie - ma być i już. Oto w każdej zawodowej szkole nieakademickiej w oderwaniu od rzetelnej nauki medycznej... Niebywałe zupełnie - od Humboldta - jak można oderwać tak ważną gałąź od nauki medycznej? Bo jak mówi nowa treść w art. 53 ust. 6 tej ustawy, nawet jeżeli wykłada tam tylko fizjoterapię, to już wystarczy, to zupełnie wystarcza. Musi być kategoria. Może być C, czyli niedostateczna. Proszę państwa, to są rzeczy nieakceptowalne.

    (Poseł Anna Kwiecień: Nie może być C.)

    Może być właśnie, tak, jest napisane: kategoria.

    Proszę państwa, wystarczy jedynie zatrudnić ludzi, którzy wykazują jakąkolwiek pracę w naukach o zdrowiu. Nazywam to fatalnym błędem, a to przecież wielkie osiągnięcie: po 50 latach wracamy do kształcenia w Polsce felczerów.

    Jest jeszcze jeden aspekt, który czyni ten projekt utopią i powoduje, że w zasadzie nie będzie on realizowany. (Dzwonek) Kształcenie lekarzy nie daje zysku, praktycznie nigdy nigdzie nie daje zysku żadnej uczelni. A nowe, małe uczelnie, jeszcze przy inwestycjach, gdyby się tego podjęły, to po prostu klęska. (Oklaski)

    I na koniec...

    Przepraszam, panie marszałku, staram się, jak mogę najszybciej.

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Bardzo proszę.

    Poseł Wojciech Maksymowicz:

    Ale dzisiaj jest dobry moment. Dzisiaj jest inauguracja roku akademickiego. Już przeprosiłem swojego rektora, że będę musiał to tutaj mówić, broniąc uczelni i akademickości. Otóż pominięto opiniowanie środowiska akademickiego w części dotyczącej organizacji kształcenia medycznego. Uważam, że w dniu inauguracji roku akademickiego dokonano czegoś niebywałego, bo zamiast szacunku dla środowiska obrażono polskich profesorów medycyny. Ja też czuję się urażony takim podejściem. Urażono polski samorząd lekarski, nie dopuszczając go do opiniowania projektu.

    To niebywała arogancja, ale dalej będziemy robić swoje, będziemy kształcić prawdziwych lekarzy, rozwijając prawdziwą naukę medyczną. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia