9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)
34. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1504).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Żaden moment nie jest dobry na to, żeby wprowadzać tego typu zmiany w przestrzeni prawnej albo, z drugiej strony, każdy dzień jest dobry, żeby to robić, bo każdego dnia na polskich drogach kilka osób traci życie, każdego dnia mamy do czynienia z dramatami ludzkimi. Nie musimy przywoływać jednego konkretnego wydarzenia drogowego z konkretnego dnia i miejsca, tylko możemy się posługiwać takimi wydarzeniami, bo one mają miejsce każdego dnia na polskich drogach.
Celowo podchodzę do tego tematu ze spokojem, staram się nie mówić w sposób emocjonalny, ponieważ tego wymaga ta sytuacja. Nie możemy tworzyć prawa pochopnie, nie możemy tworzyć prawa na szybko i na gorąco, tylko musimy dobierać takie rozwiązania, które przede wszystkim wpłyną korzystnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, a z drugiej strony nie będą, jak to się mówi, wylaniem dziecka z kąpielą. W mojej ocenie proponowane przez Ministerstwo Infrastruktury, przez rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego przepisy są stworzone właśnie w tym duchu.
Dzisiaj odpowiem na część państwa pytań. Mam nadzieję, że rozwieję wątpliwości, chociaż samo przeczytanie tego projektu pozwoliłoby uniknąć wielu pytań, szczególnie związanych z tym, na co wpłyną zwiększone mandaty czy kary zwiększonych mandatów, bo to w tym projekcie, szanowni państwo z PSL-u, jest wprost napisane.
(Poseł Radosław Lubczyk: Proszę powtórzyć.)
Te mandaty wpłyną do Krajowego Funduszu Drogowego, a nie do budżetu państwa. Stoi to jak byk. Jest to wprost napisane, nie jest to zakamuflowane, tylko jest to napisane w sposób bezpośredni. Chcemy pokazać, szanowni państwo, że nie zależy nam na tych pieniądzach. Nie widzimy w nich jakiejś przyszłości związanej z podreperowaniem systemu finansów publicznych, nie liczymy na nie, dlatego nie jesteśmy w stanie ich wyszacować. Najlepiej gdyby do Krajowego Funduszu Drogowego nie wpłynęła ani złotówka, bo to by oznaczało, że nie ma takich osób, które radykalnie łamią przepisy prawa ruchu drogowego, radykalnie przekraczają dozwoloną prędkość na drogach. Natomiast jeżeli to się zdarzy, to chcemy, żeby te środki wpływały na inwestycje drogowe.
Krajowy Fundusz Drogowy oczywiście obsługuje realizację inwestycji na drogach krajowych, natomiast nie możecie mówić, że nie ma środków finansowych na drogi samorządowe albo są mniejsze środki finansowe niż za waszych czasów, bo to nieprawda. 2019 r. - 6 mld zł, 2020 r. - 3,2 mld zł, 2021 r. - 3,2 mld zł plus 500 mln zł na doświetlenie przejść dla pieszych na drogach gminnych i powiatowych. To jest fakt. Nowelizacja budżetu na rok 2020, która w tej chwili przechodzi przez parlament, zakłada dofinansowanie Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, czyli tego funduszu, dzięki któremu wspieramy inwestycje samorządowe, o kolejne 2 mld zł, które w przyszłym roku zostaną przeznaczone również na inwestycje w BRD, na budowę chodników i ciągów pieszo-rowerowych na drogach gminnych i powiatowych. Tak że, drodzy państwo, warto o tym mówić. Rozumiem, że dla was to jest niewygodne, bo nie możecie takimi sumami...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to proszę... Pan zaczyna komentować.)
...operować w przeszłości, ale warto opierać swoje wystąpienia na faktach i na stanie rzeczywistym.
Jeżeli chodzi o rzeczywisty stan inwestycji drogowych, to tak on wygląda, a dzięki naszym działaniom, naszym staraniom będzie wyglądał jeszcze lepiej. Tak że oprócz zmian w przepisach prawa, również tych związanych, jeszcze raz powtarzam, z mandatami, jeżeli chodzi o powiększenie liczby punktów za radykalne przekroczenia prawa ruchu drogowego, realizujemy również inwestycje drogowe.
Również kwestia związana... poruszana przez wielu z państwa w oparciu o pismo rzecznika praw obywatelskich. Naprawdę nie wpadłbym na pomysł, który wskazuje, że ten projekt ustawy otwiera jakieś nadmierne czy w ogóle jakiekolwiek karanie demonstrantów, którzy protestują na ulicach. Nie mamy takich intencji. Nie mamy takiego zamiaru. Jeżeli jest potrzeba doprecyzowania tego, nie widzę żadnych przeszkód. Naprawdę koncentrujemy się tylko i wyłącznie na ruchu drogowym i w tym obszarze chcemy działać.
Podobnie jak kwestie płatności mandatów na miejscu. Tego prawa też nie zmieniamy. Zapisujemy tylko to, że ci, którzy będą chcieli to zrobić na miejscu, będą mogli to zrobić kartą płatniczą, czyli nie gotówką, tylko kartą płatniczą, z 10-procentowym upustem właśnie po to, żeby nie tworzyć całej papierologii, która jest związana z wypisywaniem, opłatą i później przyjmowaniem przez dany urząd skarbowy danego mandatu.
(Głos z sali: Promocja.)
Tak że ci, którzy będą chcieli to robić, po to żeby uniknąć tej całej administracji, zrobią to na miejscu, ale nie gotówką, tylko za pomocą karty płatniczej.
W państwa wystąpieniach w ogóle pojawił się taki obraz, że chcielibyśmy się zamachnąć na kierowców. Otóż, szanowni państwo, nic bardziej mylnego. Przecież w tym projekcie ustawy nie obniżamy dopuszczalnych prędkości, z którymi można się poruszać, nieważne, czy to w obszarze zabudowanym, czy to w obszarze niezabudowanym. Nie obniżamy minimalnych prędkości, jeżeli chodzi również o drogi szybkiego ruchu. Autostrada - co do zasady 140 km/h pozostaje, droga ekspresowa - co do zasady 2+2 120 km/h pozostaje, obszar niezabudowany - 90/h km co do zasady pozostaje i obszar zabudowany - 50 km/h co do zasady pozostaje. Mówię: co do zasady, bo każdy zarządca drogi może te zasadnicze reguły dostosowywać do realnej, bieżącej sytuacji, np. wtedy, kiedy prowadzone są zadania remontowe, zadania inwestycyjne i są utrudnienia na drogach. W ogóle w ten obszar nie wchodzimy. Wymagamy, i chyba wszyscy powinniśmy wymagać, żeby ustalone przepisy prawa były przestrzegane. Tylko tyle i aż tyle. Natomiast tych, którzy ich nie będą przestrzegać i łamią je w sposób radykalny, chcemy karać surowiej.
Zobaczcie państwo, nie dotykamy sfery przekroczenia prędkości o 10 km/h. Nie dotykamy tym projektem ustawy przekroczenia prędkości o 20 km/h. Dlaczego? Bo takie wykroczenia mają niższą ciężkość. One co do zasady nie są bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia tych, którzy łamią przepisy prawa, ale także, a w zasadzie przede wszystkim, innych uczestników ruchu drogowego. Skupiamy się tylko na tych, którzy są piratami drogowymi, a każdego, kto przekracza dopuszczalną prędkość o więcej niż 30 km/h, nieważne czy to obszar zabudowany, czy to obszar niezabudowany, można takowym nazwać. I to jest cel numer jeden.
Cel numer dwa to walka z pijanymi na drogach. Oczywiście w ramach tej ustawy zmieniamy tylko i wyłącznie Kodeks wykroczeń, natomiast Kodeks karny, tam gdzie mówimy już o przestępstwie, czyli mówimy już o ponad 0,5 promila alkoholu we krwi, to ta będzie sprawa regulowana łącznie z konfiskatą pojazdów przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości jest w tej chwili w trakcie uzgodnień międzyresortowych, a także konsultacji społecznych projektu, który będzie tę sferę regulował. Tak że myślę, że prędzej czy później ta dyskusja, również ta debata na tej sali Wysoką Izbę czeka.
Szanowni Państwo! Liczę na naprawdę merytoryczną dyskusję, na naprawdę merytoryczne odniesienie się do tego projektu na posiedzeniach sejmowej Komisji Infrastruktury. Jeszcze raz chcę powtórzyć, że nie zamykam się na głosy, sugestie czy poprawki, które będą miały na celu uszczegółowienie, dopracowanie przepisów, które proponujemy. Jestem przekonany, że idziemy w dobrym kierunku, że idziemy w kierunku, w którym musimy iść.
Zobaczcie państwo, mówiłem o tym, inwestycje drogowe prowadzone są na skalę jak nigdy dotąd. Kampanie związane z edukacją, ze wzmocnieniem świadomości społecznej wszystkich uczestników ruchu drogowego również prowadzone są od wielu lat i będą prowadzone w kolejnych latach. Od 1997 r. nie nastąpiła nawet korekta czy nie nastąpił wzrost kwot mandatów za jakiekolwiek wykroczenia drogowe, ale skupmy się tylko na tych najpoważniejszych. Też tutaj mamy status quo od 24 lat. To trzeba zmienić. To chcemy zmienić, bo w tym upatrujemy szansy na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mam nadzieję, że państwo nam w tym pomożecie, a jeżeli nie, to proszę o to, abyście nie przeszkadzali. Dziękuję.
(Poseł Marta Wcisło: Nie odpowiedział pan na pytanie. Co z Janowem Lubelskim? Co z obwodnicą? Co z konsultacjami społecznymi?)
Jeżeli chodzi o budowę obwodnicy Janowa Lubelskiego w ciągu drogi krajowej nr 74, to chociaż to oczywiście temat poboczny, niezwiązany z tym projektem ustawy, zapewniam panią poseł po raz kolejny, ale i wszystkich państwa, że konsultacje społeczne nad wyborem wariantu zostały przeprowadzone.
(Poseł Marta Wcisło: Kiedy?)
Wszelkie procedury zostały przeprowadzone zgodnie z prawem. Pani poseł chyba wie lepiej niż ja, bo tym tematem bardzo żywo się interesuje.
(Poseł Marta Wcisło: Nieprawda, kłamie pan.)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Proszę o spokój, pani poseł.
(Poseł Marta Wcisło: Ale pan minister kłamie. Nie było konsultacji.)
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber:
Zdecydowana większość mieszkańców Janowa Lubelskiego popiera budowę obwodnicy Janowa Lubelskiego.
(Poseł Marta Wcisło: Nieprawda.)
Mam nadzieję, że ta obwodnica w ciągu drogi nr 74 również powstanie.
(Poseł Marta Wcisło: Nie było żadnych konsultacji, to jest kłamstwo.)
Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia