9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)
37. punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2021 r. (przewodnictwo Portugalii w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 1528 i 1572).
Minister do Spraw Unii Europejskiej Konrad Szymański:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Postaram się odnieść do wielu wątków, które tutaj zostały poruszone. Podkreślamy, że polityka społeczna jest rzeczywiście kompetencją praw państw członkowskich. Mówimy o tym często, natomiast to nie zmienia faktu, że Polska w ostatnich latach prowadzi niezwykle aktywną i ambitną politykę społeczną, że poprawiły się wszystkie wskaźniki solidaryzmu społecznego. Na forum unijnym zwracamy uwagę na to, że nie jest to konsekwencja tak lub inaczej skrojonych kompetencji unijnych, ale jest to konsekwencja bogacenia się kraju. Nie ma innej ścieżki wzrostu standardów społecznych jak po prostu bogacenie się kraju. To bogacenie jest ściśle powiązane po prostu z integracją handlową i z tym, co daje wspólny rynek. Dlatego w debacie społecznej, unijnej podkreślamy rolę przede wszystkim wspólnego rynku, co na pierwszy rzut oka pewnie dla niektórych z państwa może wydawać się zaskakujące.
Wiele pytań dotyczyło polityki klimatycznej. Rama prawa klimatycznego to jest dopiero początek. Najbardziej poważne pytania stoją przed nami. Zabezpieczyliśmy w tej sprawie oczywiście rolę Rady Europejskiej, bez której nic w zakresie pakietu Fit for 55 się nie może odbyć, ponieważ są to decyzje, które mogą wpływać daleko, bardzo daleko, jeżeli chodzi o rozłożenie kosztów.
Te koszty, podkreślamy, muszą być sprawiedliwe, dlatego odpowiadając na pytanie o koszty, o ochronę, o środki na transformację, mogę powiedzieć przynajmniej kilka rzeczy. Po pierwsze, Polska będzie najważniejszym beneficjentem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Po drugie, gdyby nie Polska, dzisiaj nie byłoby żadnego powodu, abyście państwo na tej sali mówili o szansach, które się wiążą z funduszem społeczno-klimatycznym. Faktycznie, jeżeli będzie przyjęty, Polska będzie największym beneficjentem tego funduszu. Ale aby był przyjęty, musimy mieć gwarancję, że z tym funduszem nie będą się wiązały obciążenia dla polskich obywateli, dla polskich gospodarstw domowych, które będą przekraczały skalę tego funduszu, a o to jest bardzo łatwo. Dlatego dzisiaj pakiet Fit for 55 to wciąż więcej pytań niż odpowiedzi. Dlatego Polska pozostaje aktywna w tej debacie i z całą pewnością nie da się zredukować do kogoś, kto powie po prostu: nie albo po prostu: tak, bo ta sprawa jest zbyt skomplikowana, żeby upraszczać odpowiedzi do poziomu, który by się spodobał przynajmniej niektórym z państwa.
Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na to, że informacja dotyczy również bilansu korzyści polskiego członkostwa w Unii. To dotyczy nie tylko transferów, ale również korzyści rozproszonych dużo bardziej, za to dużo poważniejszych - korzyści płynących ze wspólnego rynku. Dwa razy do roku informujemy Sejm o tym aspekcie polskiego członkostwa i myślę, że warto, aby to wybrzmiało.
Padły tutaj różne gorzkie słowa, od których nie chcę uciekać i chcę je skomentować. Po pierwsze - uczciwość. Padły mocne słowa, oczywiście łatwo tutaj używać mocnych słów, więc każdemu to przychodzi z dużą łatwością, ale chętnie to skomentuję. Jeżeli chodzi o uczciwość i ten rząd, to proszę zobaczyć ostatnie sprawozdanie OLAF-u, unijnej służby walki z korupcją. Zobaczycie tam państwo, że Polska należy do tych państw, które radzą sobie z problemami korupcji lepiej niż średnia unijna. Jesteśmy w gronie państw, które o uczciwość w życiu publicznym, w szczególności oczywiście, jeżeli chodzi o uczciwość wydawania pieniędzy publicznych, walczy najbardziej efektywnie. I to nie jest moja opinia, to jest opinia instytucji, do których państwo mają zwykle znacznie większe zaufanie i lubią się państwo powoływać na ich autorytet. Więc proszę zajrzeć, ostatni raport roczny OLAF-u. O Polsce jest tam dużo, dużo dobrego.
Cyfrowość. Nie spodziewałem się, że można akurat temu rządowi postawić tego typu zarzuty, ponieważ pandemia pokazała, w jakim realnym stanie, nie na papierze, ale w realnym stanie cyfryzacji są poszczególne państwa. Wiele zaskakujących wniosków. Państwa, które mają wizerunek państw niezwykle efektywnych, niezwykle dobrze zorganizowanych, w tracie pandemii pokazały swoje olbrzymie słabości. Niedawno wybrzmiało to w kampanii wyborczej naszego zachodniego sąsiada z bardzo dużą siłą. Polska w tym czasie pokazała, że stopień cyfryzacji państwa, usług publicznych jest na tyle duży, że mogliśmy z łatwością użyć tych instrumentów również do tego, by pomóc ludziom w bardzo trudnych miesiącach, najgorszych miesiącach pandemii.
O klimacie, o transformacji już mówiłem. Prawda jest taka, że dynamika transformacji klimatyczno-energetycznej w ostatnich 5 latach jest najwyższa przez ostatnie 20 lat. Tylko my nigdy tego nie zrobimy w sposób, który byłby nieodpowiedzialny. Będziemy to robili według własnego tempa, według własnych reguł. I tak, uznajemy, że rola gazu i rola energii jądrowej jest kluczowa dla sprawiedliwej transformacji, dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju.
Padło generalne pytanie o skuteczność negocjacji. Zwykle trudno się odpowiada na takie pytania, ale dziś, myślę, że wciąż jest stosunkowo łatwo odpowiedzieć. Jeżeli państwo spytają w stolicach europejskich o to, to myślę, że łatwo znajdą państwo potwierdzenie tej tezy. Rzadko się zdarza, aby negocjacje można było zmierzyć bardzo jednoznacznym kwantyfikatorem.
W przypadku negocjacji budżetu wieloletniego i Funduszu Odbudowy to można zrobić, bo chodzi tylko o liczby. Te liczby są bardzo jednoznaczne. Polska jest jedynym dużym krajem Unii Europejskiej, który jednocześnie jest bardzo dużym beneficjentem budżetu wieloletniego i Funduszu Odbudowy. Są państwa, które korzystają z budżetu, są państwa, które korzystają głównie z Funduszu Odbudowy. Polska korzysta z obu tych instrumentów, w przypadku obu jest beneficjentem. Myślę, że to jest miara skuteczności negocjacji. Czy te negocjacje są łatwe? Nie. Nigdy żadne negocjacje budżetowe, a także inne procesy negocjacyjne w najważniejszych obszarach nie były tak trudne. Wynika to ze zmian politycznych, które dokonują się we wszystkich stolicach państw członkowskich Unii Europejskiej. Bardzo często są to zmiany negatywne. Dotyczy to również tych państw, które niektórzy z państwa chętnie przywołujecie jako wzór do naśladowania. Również te państwa dzisiaj przechodzą na kurs, który, powiedzmy, nazwałbym ograniczonym zaufaniem do procesu europejskiego. To stąd biorą się problemy z procesem rozszerzania Unii Europejskiej. To stąd biorą się problemy związane z protekcjonizmem na wspólnym rynku. To stąd w końcu biorą się problemy z tym, że państwa, które zarabiają na integracji najwięcej, nie chcą płacić na wspólny budżet. Żaden z tych problemów nie występuje w Polsce, więc jeżeli państwo chcą rozliczać kogokolwiek z europejskości, to proszę zacząć od krajów, w których ten problem realnie istnieje. Jeśli chodzi o te trzy kryteria, które wymieniłem i myślę, że są bardzo ważne, kluczowe dla rozwoju Unii Europejskiej... Takich problemów nie znajdą państwo w Warszawie, nawet jeśli będą państwo tak intensywnie się starać, jak było to widać przed chwilą.
Jakie zmiany miały miejsce w Unii za sprawą Polski? To jest przekrojowe pytanie. Bardzo dużo można by o tym mówić, ale powiem o kilku rzeczach hasłowo. Bez Polski, bez rządu Beaty Szydło, bez rządu Mateusza Morawieckiego nie byłoby kolosalnej zmiany w zakresie polityki migracyjnej Unii Europejskiej. (Oklaski) Myślę, że nawet pobieżni obserwatorzy tego, co działo się w 2015 r. i co dzieje się dzisiaj, widzą, że nastąpiła zmiana, jeżeli chodzi o reakcję Unii. To jest zmiana w bardzo ważnej dziedzinie. Bez Polski nie byłoby nacisku na rozwój wspólnego rynku. Bez Polski nie byłoby Funduszu Odbudowy dla wszystkich, a nie tylko dla południowej części strefy euro, która faktycznie była najbardziej dotknięta ekonomicznymi konsekwencjami pandemii. Bez Polski nie byłoby rynkowych ograniczeń dla dyktatu rosyjskiego eksportu gazu na rynek europejski. Za sprawą dyrektywy gazowej i zmian w tej dyrektywie, którą wspólnie przyjmowaliśmy - wspólnie z częścią polityków opozycji, nie wiem, czy ze wszystkimi, ale na pewno z dużą częścią - dzisiaj możemy być dużo bezpieczniejsi, ponieważ rygor rynkowy będzie narzucony na znacznie większą część rosyjskiego gazu, który będzie miał niestety wygodne miejsce na rynku europejskim. Na to Unia Europejska nie miała wpływu. Na to miał wpływ nasz zachodni sąsiad.
Próbując podsumować nie tyle informację, ale tę debatę, mogę powiedzieć jedno: wbrew zgiełkowi, który towarzyszył debacie o polityce europejskiej i mam wrażenie, że na stałe towarzyszy prawie każdej debacie w Polsce, Polska jest w stanie prowadzić konstruktywną, świadomą interesów państwa, przewidywalną politykę europejską w obszarze tak ważnych, kluczowych zagadnień jak bezpieczeństwo, sprawy zagraniczne, rynek czy polityka przemysłowa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia