9. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (01-10-2021)
37. punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2021 r. (przewodnictwo Portugalii w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 1528 i 1572).
Poseł Andrzej Grzyb:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym się jakoś tak szerzej, że tak powiem, odnieść do różnych tematów, które zostały tutaj poruszone, ale nie mogę wykroczyć poza rolę sprawozdawcy komisji. W związku z tym pozwolę sobie w miarę ograniczyć moją wypowiedź, ale jednocześnie nie pominę pewnych rzeczy.
Dziękuję bardzo serdecznie za tę dyskusję i za różne słowa, które tutaj padły. Uważam, to jest moja generalna uwaga, że debaty nad sprawozdaniami półrocznymi, jeżeli chodzi o prezydencję portugalską, odbywają się w szybkim rytmie. To jest bardzo dobre. Natomiast one powinny być ulokowane w czasie obrad parlamentu. Kiedy są na końcu, to widzimy, że jest nas mało, a jest wiele ważnych tematów, które za chwilę się tutaj pojawią i będą, że tak powiem, odkrywane na nowo przez wszystkich posłów na tej sali. Chodzi chociażby o Fit for 55. Przecież to będzie kluczowa sprawa z punktu widzenia regulacji, które dotyczą różnych kwestii, m.in. zmniejszenia emisji, sprawiedliwej transformacji, tego, co nazwałem tutaj całym programem renowacji budownictwa. O tym dużym programie mówił również pan minister. Przecież to wszystko to są potencjalnie ogromne pieniądze dla Polski, ale to wymaga też, że tak powiem, z naszej strony sprawnej implementacji, jak również pewnej zgody.
W bardzo wielu wypowiedziach, jeżeli chodzi o problemy związane z energetyką i sprawami klimatycznymi, pojawiło się przekonanie, że dobra publiczne nic nie kosztują. Korzystanie z wody, z powietrza, ze środowiska, z bioróżnorodności nie kosztuje. Te dobra publiczne mają jednak konkretną cenę. Jeżeli je, że tak powiem, przeeksploatujemy, zniszczymy, to również zapłacimy cenę. Wtedy będziemy wiedzieli tak naprawdę, ile te dobra publiczne kosztują. To przecież sprawia, że rozwój naszego kraju, jeśli chodzi o kwestie dotyczące środowiska, miejsc wypoczynku, różnych dóbr, które chcielibyśmy, żeby były dla nas dostępne jako dobra czyste, akceptowalne społecznie... Przecież to wszystko kosztuje. Jeżeli przemysł, który rozwijamy i który powinien być rozwijany, zabiera ze środowiska część tych dóbr albo część z nich niszczy, to musimy przecież ponieść tego koszty i to niezależnie od tego, czy jesteśmy w Unii Europejskiej, czy nie. To jest kwestia do dyskusji. Proszę przeczytać, jak wielu teoretyków, laureatów Nagrody Nobla w zakresie ekonomii wycenia dobra publiczne, ile one kosztują. To nie jest tak, że to jest bezpłatne. Nam się wydaje, że to jest bezpłatne, bo jest w zasięgu ręki. Tam nie ma kasjera. Tam nie ma bankomatu. To nie są miejsca, w których za wejście musimy zapłacić, ale obiektywnie i tak za to płacimy.
I dlatego też chciałbym powiedzieć, odnieść się do tego, że ceny prądu rosną tylko ze względu na politykę europejską. One rosną również ze względu na politykę europejską, ale nie tylko. Przecież pokłady węgla mamy coraz niżej. Mamy coraz mniej odkrywek, z których możemy czerpać węgiel brunatny. To, jakie są problemy, widzimy w Turowie. W związku z tym musimy mieć tę refleksję, że musimy zastępować. Czy nie mamy problemu z renowacją naszych mocy wytwórczych? Przecież te 200-megawatowe bloki mają po 40 lat. Każda wymiana tego bloku to jest koszt. I teraz jest pytanie i odpowiedź. Pan poseł Nowak może powiedzieć o tym, co jest w zagłębiu Pątnów-Konin. Tam pod względem technicznym skończyły się bloki energetyczne i trzeba je czymś zastąpić. Dobrze, że ten proces idzie w kierunku odnawialnych źródeł energii, ale też w kierunku technologii, które być może powinny być rozwijane, chociażby takich technologii jak small modular reactor, czyli małych reaktorów jądrowych, które są dużo mniej kosztowne, mniej obciążające środowisko. Może tu znajdziemy jakiś kompromis? Nie jestem nadmiernym fanem budowania wielkiego zakładu energetycznego, to jest moja prywatna opinia, bo ten koszt będzie wynosił ponad 100 mld, jednocześnie jest bardzo długi proces wykorzystania. Ale być może te nowoczesne technologie byłyby akceptowalne zarówno od strony społecznej, środowiskowej, jak również kosztowej. To jest niezmiernie ważne pytanie.
Proszę państwa, koszty ETS. Dlaczego koszty ETS, te uprawnienia do emisji, są tak wysokie? Dlatego że podjęto, uważam, błędną decyzję, że one są poddane obrotowi giełdowemu na rynkach finansowych. Następuje niestety spekulacja tymi uprawnieniami. Może kierunkiem jest wycofanie tych uprawnień? Być może, panie ministrze, to jest kierunek, o którym powinniśmy rozmawiać. Nie wiem, czy to jest możliwe w chwili obecnej, żeby wycofać właśnie te uprawnienia. Cel był taki, że podbić cenę tych uprawnień, które były bardzo niskie. To zdecydowano się na to, że można nimi również obracać na rynkach finansowych. Ale z punktu widzenia tych celów, które chcemy osiągnąć, w chwili obecnej cena wynosi 60 euro, to nie jest dobre. I nawet najwięksi entuzjaści, że tak powiem, powoływania tego, chociażby dla tych celów związanych z neutralnością klimatyczną, mówią: to społecznie będzie nieakceptowalne. Przykładem jest francuski sprawozdawca z Renew Europe, który w Parlamencie Europejskim o tym powiedział. Jeżeli takie mają być koszty społeczne, to jest to nieakceptowalne społecznie, to nie będzie do zaakceptowania. Myślę, że powinniśmy raczej mówić o tych możliwościach, gdzie istnieją elementy jakiegoś wzruszenia tego kierunku albo jego modernizacji. To nie jest przyjęte na 100% ani na stałe.
Chciałbym też, proszę państwa, zwrócić uwagę, że jako Polska mamy pewne sukcesy. Byłem wnioskodawcą, żeby np. w przypadku sektora ciepłowniczego 30% uprawnień w obecnym okresie, dziesięcioleciu 2021-2030, było bezpłatnych. Sektor ciepłowniczy nie miał do tej pory 30% bezpłatnych uprawnień. Czyli udało się. Mimo że zaostrzone zostały kryteria związane z przyznawaniem tych uprawnień i wycofywaniem ich z rynku, udało się 30% dla polskiego sektora ciepłowniczego przyznać. Wszyscy stwierdzili, że sektor ciepłowniczy, że zorganizowane źródła ciepła sprzyjają klimatowi, w szczególności zaś kogeneracja sprzyja klimatowi.
Proszę państwa, czy bez polityki klimatycznej, tu wielokrotnie padają takie pytania, uniknęlibyśmy tych społecznych kosztów? Nie. W wielu krajach, wydaje mi się, ta taryfa socjalna i ubóstwo energetyczne jest problemem, nawet jeżeli nie ma tam polityki klimatycznej, ponieważ te nożyce cen się bardzo rozwierają. I trzeba interweniować w tych krajach. Proszę popatrzeć sobie na ceny, które są ze względów społecznych, socjalnych uruchamiane w różnych krajach. Nie dotyczy to tylko Unii Europejskiej.
Zawsze jest to pytanie, która narracja jest prawdziwa, to pytanie tutaj też padało, czy ta w Polsce, czy ta na poziomie europejskim. Myślę, że to jest naturalne, że w polityce, jak komunikujemy się z wyborcami, to używamy innych określeń, innych kwantyfikatorów niż te, których używamy w gremium międzynarodowym. To jest ten kod porozumiewania się. Namawiałbym do tego, żeby ten dystans pomiędzy tą komunikacją na forum europejskim, międzynarodowym a tym, co się mówi w kraju, był jak najmniejszy, żeby nie było takiego gremialnego rozjazdu. Nikt nie musi informować gremiów międzynarodowych, w tym Unii Europejskiej, jakie są nasze poglądy. Przecież codziennie jesteśmy słuchani, codziennie jesteśmy obserwowani, również obrady tego parlamentu są obserwowane. I codziennie idą clarisy informujące o tym, jakie są rzeczywiste poglądy poszczególnych frakcji politycznych w naszym parlamencie i nasze jako polityków. I to jest taka swoista agora, o której wszyscy wiedzą.
Nie chciałbym odnosić się do bardzo wrażliwego tematu, jakim jest kwestia gazu, ale wydaje mi się, że w tej materii też mamy swoje własne przemyślenia. Z jednej strony zbudowaliśmy gazoport, z drugiej strony budujemy w tej chwili Baltic Pipe. Błędem było to, że swego czasu zaniechano budowy tego gazociągu. W tej chwili to naprawiamy. Dobrze by było, żeby te nowe gazociągi spełniały w przyszłości kryteria przesyłu wodoru, również tego wodoru zielonego, niebieskiego. Przecież w określonej perspektywie gaz, który też jest emisyjnym źródłem, jeżeli chodzi o węglowodory, też będzie zastępowany, m.in. w ramach polityki wodorowej. Powinniśmy się technologicznie przygotować do tych celów. Myślę, że to byłoby bardzo ważne. Unia, w mojej ocenie, nie negocjuje cen gazu, ale decyzje regulacyjne Unii mogą mieć ogromny wpływ na jego cenę. W pełni zgadzam się z tym, co powiedział pan minister Szymański, że kwestia OLAF-u i tego, co wynegocjowaliśmy jako Polska, występując przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, to jest przykład korzystnych decyzji dla Polski. Niezależnie od tego, jak oceniamy Nord Stream, odcinek lądowy Nord Stream 2 będzie podlegał trzeciemu pakietowi energetycznemu. I to jest dobre rozwiązanie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan poseł Siekierski pytał o doświadczenia związane z pandemią. One są takie, że powinniśmy liczyć na skrócone łańcuchy dostaw, w szczególności jeżeli chodzi o kwestię komponentów, np. do produkcji leków. Europa wyzbyła się tych komponentów. One w większości były produkowane na rynku chińskim czy indyjskim. Kiedy łańcuchy dostaw zostały przerwane, mieliśmy kłopoty z medykamentami, ale również ze środkami ochrony osobistej, które też były produkowane w Azji. A więc to, co jest strategiczne z punktu widzenia europejskiego przemysłu, również polskiego przemysłu, polskiego konsumenta i odbiorcy, w dużej mierze powinno być dostępne i produkowane w Europie. Nie wszystko możemy oprzeć na usługach. Już od dawna jest taki raport przygotowany na poziomie europejskim, mówiący, że minimum 20% PKB powinno być wytwarzane w sektorze wytwarzania, w sektorze przemysłowym. Jeżeli ten procent jest niższy, to istnieje ogromne zagrożenie dla funkcjonalności i funkcjonowania gospodarki.
Proszę państwa, jest też taki raport Tajaniego z 2010 r. czy 2011 r., w którym jest mowa o surowcach strategicznych dla europejskiego przemysłu. Jako Europa jesteśmy ubodzy w surowce strategiczne, a jeśli chodzi o pierwiastki ziem rzadkich, to okazuje się, że w ręku jednego z azjatyckich potentatów znajduje się 80% niektórych pierwiastków ziem rzadkich. Albo są to kopaliny na ich terytorium albo na terytoriach politycznie zależnych, albo są kupione miejsca ich wydobywania. To decyduje o nowoczesnych technologiach. W tej materii również Europa, łącznie z wszystkimi państwami członkowskimi, powinna zrobić dużo więcej.
Dziękuję bardzo za możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie. Twierdzę, że debata dotycząca tych różnych aspektów w szerszym zakresie powinna wracać do naszej Izby. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia