9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)

3. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1633).

Poseł Andrzej Grzyb:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Panowie Ministrowie! Chciałbym w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe, Europejscy Demokraci, Konserwatyści odnieść się do projektu ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw. To opasłe przedłożenie, które wpłynęło wczoraj do Sejmu i zostało wprowadzone na dzisiejsze obrady, wymagałoby trochę dłuższego czasu na refleksję, tym bardziej że przecież są tam jeszcze załączniki. Ale nie o tym chciałbym mówić.

    Generalnie powiem, że jako klub jesteśmy za tym, aby dokonać tych zmian, bo to są zmiany implementujące prawo unijne, w tym dyrektywę o promowaniu ekologicznie czystych zero- i niskoemisyjnych pojazdów w transporcie publicznym, ale też właśnie dyrektywę w zakresie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej czy też charakterystyki energetycznej budynków. Ponieważ akurat byłem sprawozdawcą w przypadku tej pierwszej dyrektywy dotyczącej właśnie transportu publicznego i udziału zero- i niskoemisyjnych pojazdów, chciałbym na tym tyle przekazać coś Wysokiej Izbie, ale również myślę, rządowi. Otóż interesariusze realizujący transport publiczny z większości państw członkowskich Unii Europejskiej byli obecni w trakcie konsultacji. Ze strony Polski nie było nikogo. Mówię o interesariuszach, czyli tych, którzy organizują transport publiczny. Sam wielokrotnie zwracałem się w tej sprawie, chcąc aby w trakcie pracy nad tą dyrektywą, w trakcie tych konsultacji byli obecni reprezentanci przede wszystkim polskich samorządów, a więc tych, które są operatorami. Nie tylko chciałem wysłuchać tych, którzy reprezentują transport londyński czy wiedeński, czy niemiecki, np. niemieckie landy, niemieckie gminy, ale również chciałem wysłuchać, jaka jest opinia polskich interesariuszy o tym projekcie. I na tym tle chciałbym powiedzieć, że musimy dużo więcej popracować, bo nie raz się irytujemy w Wysokiej Izbie, że oto określone rozwiązania w dyrektywach nie odpowiadają naszym interesom albo czasami naruszają te interesy, ale kiedy jest czas konsultacji i wyrażenia przez interesariuszy opinii, to powinniśmy jednak ich zmobilizować. I to jest zadanie dla rządu, ale również dla posłów do Parlamentu Europejskiego, żeby właśnie ci polscy interesariusze byli obecni podczas tych konsultacji.

    Dlaczego o tym mówię? Dlatego że będąc przekonanym, że ta sprawa jest ważna, pozwoliłem sobie na propozycję akurat wobec pani komisarz Bulc, żeby oprzeć całą tę dyrektywę na dyrektywie o paliwach alternatywnych, która została wdrożona przez polski rząd. To byłoby dla nas łatwiejsze. Wydaje mi się, że w dużej mierze się to udało. Akurat w stosunku do lekkich samochodów - nie, ale w stosunku do transportu publicznego - tak. I sądzę, że to jest taki przykład, o którym chciałem powiedzieć przy okazji dyskusji na temat wdrożenia m.in. tej dyrektywy. Chodzi o to, żebyśmy przywiązywali do tego większą wagę.

    Z drugiej strony zgadzam się z projektodawcą, z rządem, że ustawa obok implementacyjnego waloru odpowiada też na społeczne oczekiwania w zakresie elektromobilności i wszystkiego, co związane jest z czystym powietrzem, a na to ma wpływ właśnie transport, w szczególności transport publiczny. Co do tego absolutnie się zgadzam. Chodzi też o kwestie związane z krajowym programem rozwoju elektromobilności. Niewątpliwie kierunki rozwoju transportu, szczególnie publicznego, niezależnie od procesu wdrożenia, decydują o obniżeniu poziomu emisji pochodzących z transportu publicznego, i dotyczy to nie tylko miast. Rząd oraz ustawodawca mają w tym względzie sojuszników, co chcę podkreślić, którymi są samorządy. Wiele samorządów znacznie dalej poszło w zakresie rozwiązań dotyczących transportu zeroemisyjnego i niskoemisyjnego, niż założono w regulacjach - i dobrze, że tak się dzieje - a nawet z dużymi sukcesami prowadzi wymianę transportu. Obejmuje to również tworzenie klastrów energetycznych, dzięki czemu odnawialna energia poprzez autonomiczne gridy jest wykorzystywana do ładowania autobusów elektrycznych.

    Chciałbym wskazać również na zasadność wykorzystywania paliw alternatywnych w transporcie, w tym gazowych, co stanowi pośredni etap w procesie obniżania emisyjności transportu publicznego. Dlaczego? Wiele samorządów oparło zmiany dotyczące taboru na rezygnacji z diesli starych na rzecz paliwa gazowego. Nie deprecjonowałbym tego rozwoju i promowałbym nie tylko transport elektryczny, ale również paliwa gazowe, bo one są ogniwem pośrednim w tym dochodzeniu do kolejnego etapu. Lepiej jest wycofać szereg kopciuchów i zastąpić je mniej emisyjnym paliwem gazowym. Jeśli chodzi o biometan, to przecież jest on klasyfikowany jako paliwo zeroemisyjne (Dzwonek), w związku z tym uważam, że to jest niezmiernie ważne.

    Pani marszałek, nie wiem, czy pozwoli pani marszałek, żebym powiedział jeszcze trzy zdania.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Jedno zdanie.

    Poseł Andrzej Grzyb:

    Jedno zdanie. Nie jestem w stanie przekonać pani marszałek. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Marszałek Terlecki w ogóle by nie pozwolił.)

    W związku z tym chciałbym powiedzieć rzecz następującą: Wszystkie te elementy wdrażające są niezmiernie ważne, ale z drugiej strony musimy wiedzieć, że transport, w tym również transport publiczny, jest odpowiedzialny za bardzo wysoki procent emisji, i wszystko, co robimy w zakresie zmiany emisyjności transportu publicznego, nie tylko w miastach, ale również poza miastami, bo proszę państwa, przecież transport chociażby na obszarze powiatów...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Andrzej Grzyb:

    ...bardzo ubogich, powinien być niskoemisyjny, nie tylko w miastach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia