9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie (druki nr 1400 i 1606).
Poseł Urszula Pasławska:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Koleżanki i Koledzy Myśliwi! Drodzy Rolnicy! Wiem, że przysłuchujecie się tej debacie. Nagonka na polskich myśliwych trwa w Polsce od kilku lat, ale również dzisiaj byliśmy świadkami plucia na myśliwych.
Chcę państwa zapewnić, że Polskie Stronnictwo Ludowe, Koalicja Polska będzie bronić polskich myśliwych i polskiego modelu łowiectwa przed ekstremistami zarówno z prawej strony, jak i z lewej strony. Z prawej strony będziemy bronić przed próbami komercjalizacji, prywatyzacji polskiego modelu łowiectwa, o czym usłyszeliśmy w minioną sobotę. Natomiast będziemy bronić przed szeroko rozumianą lewą stroną, która, jak również dzisiaj słyszeliśmy, w ogóle chce zlikwidować łowiectwo w Polsce. Później słyszymy, że będzie likwidacja wędkarstwa, a na koniec zabronicie nam państwo przysłowiowego schabowego.
Oskarża się Polski Związek Łowiecki i polskich myśliwych, że nie wykonują zleconych im przez państwo polskie planów. Tymczasem wykonują je w 100%. Myśliwi czują powagę sytuacji i sumiennie wykonują swoje zadania, również te związane z sanitarnym odstrzałem wskazanym przez służby weterynaryjne. Poza tym nie wiem, czy państwo sobie zdajecie sprawę, ale myśliwi bez otrzymywania wynagrodzenia społecznie wykonują pracę, która jest szacowana rocznie na 400 mln zł. Tylko od kwietnia do lipca przepracowano na rzecz państwa ponad 5,6 mln godzin.
Skąd ta nagonka? Nagonka wynika z tego, że rządzący, Zjednoczona Prawica nie potrafi sobie poradzić z walką z ASF i znalazła sobie kozła ofiarnego w postaci myśliwych, w postaci Polskiego Związku Łowieckiego. Dzisiaj swoją nieudolność tak naprawdę opierają na tym, że winni są myśliwi. Tymczasem klęska państwa w walce z ASF spowodowała, że tylko w I kwartale tego roku zlikwidowano 20 tys. gospodarstw, które produkują trzodę chlewną.
Dlatego należy zrozumieć, że walka z łowiectwem to jest walka z rolnictwem, tym bardziej że znaczną część polskich myśliwych stanowią właśnie rolnicy. Co będzie, jeżeli państwo odstraszycie i zniechęcicie wszystkich myśliwych do wykonywania swojej pracy? Kto będzie zajmował się pilnowaniem pól? Kto będzie zajmował się szacowaniem szkód? Państwa urzędnicy? Nie sądzę.
Jeżeli już tak bardzo chcecie reformować polskie łowiectwo, to po pierwsze, należy przywrócić samostanowienie i samorządność Polskiego Związku Łowieckiego, tak aby myśliwi sami decydowali o swoich finansach, a nie robili tego partyjni nominaci, jak jest w tej chwili, a po drugie, należy uprościć procedury związane z odstrzałem sanitarnym, ponieważ myśliwi gubią się i są zniechęceni papierologią. Trzeba doprowadzić też do takiego systemu zachęt, aby myśliwych w Polsce było więcej, bo o tym również mówią organizacje rolnicze, że myśliwych jest w Polsce zdecydowanie za mało.
W zamian za to co państwo chcecie zrobić? Co wiemy z projektowanych ustaw, o których się już dzisiaj mówi? Chcecie państwo położyć rękę na pieniądzach, na majątkach kół łowieckich, których jest w Polsce 2,5 tys. Naprawdę.
Szanowni Państwo! Nie tędy droga. Powinniście państwo słuchać doświadczonych myśliwych, którzy kochają przyrodę i mają ogromne doświadczenie, a nie z nimi walczyć.
Co do procedowanej dzisiaj ustawy nie wnosimy uwag. Mam nadzieję, że będzie to wstęp do szerszej, mądrej i merytorycznej dyskusji na temat modelu polskiego łowiectwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia