9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskich projektach uchwał w sprawie:
   - ustanowienia roku 2022 Rokiem Wandy Rutkiewicz,
   - ustanowienia roku 2022 rokiem Wandy Rutkiewicz
     (druki nr 1194, 1348 i 1580).

Poseł Jarosław Rzepa:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałem w pierwszych słowach podziękować posłowi Tomaszowi Zimochowi za tak wspaniałe przygotowanie tej uchwały, którą przyjęliśmy ostatecznie.

    Pozwólcie państwo, że dopowiem o kilku ważnych momentach z życia Wandy Rutkiewicz. Myślę, że to tylko nas wzbogaca, być może uświetni jeszcze bardziej tę postać.

    16 października 1978 r. o godz. 13.45 jako pierwsza Polka i Europejka stanęła na szczycie Mount Everest, najwyższym szczycie świata. Pisała wtedy tak o tym dniu: Świeciło słońce. Wyjęłam z plecaka i zostawiłam na szczycie mały kamyk przywieziony z Polski. Przebieg wyprawy śledził z Polski prezes Polskiego Związku Alpinizmu historyk Andrzej Paczkowski. Na bieżąco informował go znajomy dziennikarz z Polskiej Agencji Prasowej. W pewnym momencie zakomunikował: Teraz będzie przerwa, bo w Rzymie właśnie wybrali papieża. Ale wiesz kogo wybrali? Zgromadzeni na konklawe kardynałowie powierzyli tron papieski Karolowi Wojtyle. I kilka miesięcy później, 10 czerwca 1979 r. papież - już tutaj były przywoływane te słowa - oglądając ten kamyk właśnie z Mount Everest, wspomniał o tych słowach, o których już państwo tutaj dzisiaj mówiliście.

    Wanda Rutkiewicz osiągnęła bardzo wiele, nie tylko osiem spośród 14 ośmiotysięczników. W swoim życiu dokonała również wielu bardzo ciekawych osiągnięć. Specjalizowała się w maszynach cyfrowych. Była bardzo sprawna fizycznie, w czasach licealnych zapowiadała się na wybitną siatkarkę, grając w I lidze, kandydowała do kadry narodowej, była członkinią reprezentacji juniorek, brała udział w uniwersjadzie i w przygotowaniach do olimpiady w Tokio w 1964 r. Fascynowała się także samochodami. Nawet brała udział w kilku rajdach.

    Pierwsze ambitne drogi wspinaczkowe Wanda prowadzi w Tatrach, także w zespołach kobiecych. Przejściem wariantu R, legendarnej drogi przecinającej urwiska wschodniej ściany Mnicha, zwraca na siebie uwagę środowiska wspinaczkowego. Po 2 latach powraca w Alpy i z bardziej doświadczoną panią Krüger-Syrokomską dokonuje pierwszego kobiecego przejścia wschodniej ściany w masywie Mount Blanc. Obie panie, ówcześnie dwie najlepsze polskie alpinistki, rok później pokonują osławiony filar Trolli w Norwegii. Dokonują tego jakie pierwsze w zespole kobiecym, a ósme w ogóle.

    W kolejnych latach Wanda zwróciła się ku górom bardziej egzotycznych łańcuchów górskich. W 1970 r. bierze udział w kierowanej przez Andrzeja Zawadę wyprawie w Pamir i zdobywa Pik Lenina 7134 m. (Dzwonek)

    O, nie wiem, pani marszałek, czy będzie można?

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Proszę kończyć, panie pośle.

    Poseł Jarosław Rzepa:

    Rok później rusza w Hindukusz, ekspedycją kieruje wtedy Janusz Kurczab, a Wanda jako pierwsza Polka i jedna z pierwszych kobiet wchodzi na Noszak. Po tych sukcesach kieruje się w góry najwyższe. W 1975 r. staje na dziewiczym Gaszerbrumie III, w 1978 r. na chwilę wraca w Alpy, jako pierwszy zespół kobiecy przechodzi zimą północną ścianę Matterhornu.

    Kilka miesięcy później Wanda odnosi swój największy sukces. 16 października 1978 r. jako pierwsza osoba z Polski, pierwsza Europejka, a trzecia kobieta w ogóle staje na najwyższym szczycie ziemi - Mount Everest. Pełen sukcesów okres przerywa jednak nieszczęśliwy wypadek w kaukaskim Elbrusie, niestety kontuzja leczy się bardzo powoli. Przełom przynosi dopiero rok...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie pośle, proszę kończyć.

    Przepraszam bardzo, ale już minutę ma pan przekroczenia.

    Poseł Jarosław Rzepa:

    Proszę?

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Już o minutę pan przekroczył czas.

    Poseł Jarosław Rzepa:

    Dobrze, pani marszałek.

    Wszyscy wiemy, jak wielką osobą była Wanda Rutkiewicz. Tutaj wszyscy wspominali, pan poseł Piotr Adamowicz też powiedział o tym, że została w miejscu, które ukochała.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie pośle, dziękuję.

    Poseł Jarosław Rzepa:

    I oby tak, szanowni państwo, było. Nasz klub oczywiście poprze tę uchwałę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia