9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w 45. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników (druki nr 1627 i 1653).
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie z prac Komisji Kultury i Środków Przekazu nt. uchwały w sprawie upamiętnienia 45. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników.
Szanowni Państwo! Jestem w trudnej sytuacji, bo to wielki zaszczyt mówić o historii wspaniałych Polaków, którzy dokonali rzeczy wielkiej, mieli odwagę w czasach komunizmu stanąć po stronie prawdy, ludzi pokrzywdzonych, prześladowanych, mordowanych, wyrzucanych z pracy, więzionych.
Szanowni Państwo! Rozpoczęliśmy prace komisji w sytuacji, w której w Prezydium Sejmu nie doszło do porozumienia co do treści uchwały. Został wyrażony sprzeciw i Prezydium Sejmu odesłało nas do prac w komisji, żebyśmy spróbowali znaleźć kompromis. Ale, szanowni państwo, trudno jest znaleźć kompromis z ludźmi, którzy podważają to, co stało się w tamtych czasach, mają pewnie inne poglądy. I kiedy, szanowni państwo, rozpoczęliśmy prace nad uchwałą, pojawiły się różne głosy. Jedne, że trzeba dodać do tej uchwały, tak jak ze strony Konfederacji, późniejsze aspekty historyczne, dotyczące tego, co było po 1989 r., ale pojawiły się też głosy, że ta uchwała jest troszkę za ostra. Pojawiły się też głosy mówiące o tym, że przecież nie było sowieckiej okupacji. Pan poseł Adamowicz mówił, że to jest rzecz, która miała miejsce od 1939 r. do 1941 r., wtedy kiedy Sowieci wkroczyli na terytorium Polski, a później to było państwo uznawane przez...
(Głos z sali: Ale byłoby fajnie, gdyby pan był sprawozdawcą, a nie wykładowcą historii.)
Właśnie sprawozdawca opowiada, co było na posiedzeniu komisji.
(Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie, to pan mówił.)
(Poseł Monika Wielichowska: Kworum nie było.)
Szanowni państwo, cytuję to, co mówił wasz pan poseł Adamowicz. Tak mówił.
(Poseł Piotr Adamowicz: Panie pośle, ja cytowałem literaturę, a nie sam siebie.)
Mówił pan o tym, że było to państwo, mówię tutaj o PRL-u, uznawane przez inne państwa świata. Nawet pan używał takiego określenia, mówił, że przecież był to najweselszy barak w obozie socjalistycznym. A okupacja sowiecka? Pytał pan, co to takiego było, a ja próbowałem tłumaczyć.
A więc, szanowni państwo, doszło do sytuacji, w której z jednej strony, czyli ze strony Lewicy, była krytyka - sądzę, że wynikająca z tego, że komuna nie lubiła KOR-u, bo przeciwstawiał się komunistycznej dyktaturze i pomagał ludziom prześladowanym przez komunistów - a z drugiej strony, ze strony Koalicji Obywatelskiej, pojawiła się krytyka rozpoczynająca się od podważenia pierwszego zdania. W tej sytuacji, skoro i tak nie było konsensusu, zaproponowałem kilka poprawek, które to doprecyzowują i tak naprawdę opowiadają o prawdziwej historii Polski, mówiąc o tym, co...
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dzień dobry, witam, dobry wieczór.
Panie pośle, jakbyśmy tak do brzegu poszli troszeczkę, dobrze? Jakbyśmy tak kończyli powolutku?
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Słucham?
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Jakbyśmy tak kończyli powolutku?
(Głos z sali: Przecież jest czas.)
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Co?
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Nie ˝co˝, tylko ˝słucham˝.
(Głos z sali: Ale 10 minut mamy.)
Bo pan powiada, opowiada, a pan jest sprawozdawcą komisji. Proponowałbym, żeby pan w swoją rolę się...
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Panie marszałku, otóż sprawozdawca komisji ma nie tylko prawo, ale i obowiązek przedstawić to, co działo się w komisji, a nawet przedstawić atmosferę posiedzenia komisji. Ma na to 15 minut. Ja jeszcze nie mówię 5 minut, więc pańskie ponaglanie i popędzanie, jak sądzę, jest wynikiem tego, że opowiadam o historii PRL-u, i zachowania postkomunistyczne...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie pośle, ale niech pan nie recenzuje marszałka, bo pójdę po marszałka Terleckiego. Niech pan kontynuuje, dobrze? Jakoś rozsądnie. Niech pan nie krytykuje marszałka, bo jakby pan popatrzył, co robi pan marszałek Terlecki...
(Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)
Ale i tak pana nie słychać. Rozumie pan? Czy pan ma ochotę kontynuować, czy pan ma ochotę sobie pogadać? Panie pośle, nie słychać pana. Ma pan ochotę dalej mówić?
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Panie marszałku, to jest skandal.
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
To pan się poskarży panu Terleckiemu.
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Wyłączając mi mikrofon...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Proszę pana, włączę panu mikrofon, tylko chciałbym, żeby pan już mówił na temat, dobrze?
Bardzo proszę.
(Wicemarszałek włącza mikrofon)
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Ja sobie nie życzę, żeby pan recenzował moje wystąpienie.
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Proszę pana, a ja sobie nie życzę, żeby pan zwracał marszałkowi uwagę.
Proszę bardzo.
(Wicemarszałek włącza mikrofon)
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Może pan mi włączyć mikrofon?
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
No właśnie słucham pana.
Poseł Sprawozdawca Marek Suski:
Dziękuję bardzo.
Otóż, szanowni państwo, w tych poprawkach zawarłem przypomnienie tego, co było w 1976 r. podczas wystąpień robotników w Radomiu, w Ursusie, w Płocku. Dodałem fragment o zamordowaniu, tak naprawdę zakatowaniu, ks. Romana Kotlarza, który modlitwą wspierał wychodzących na protest robotników z Radomia, którzy protestowali przeciwko drakońskim podwyżkom żywności w czasie PRL-u. Później postanowiłem uzupełnić to o pamięć o Janie Olszewskim, mecenasie, który reprezentował tych ludzi bitych, poniewieranych, wyrzucanych z pracy, jak również przypomniałem o roli Kościoła, bez którego z całą pewnością Polska by nie odzyskała niepodległości, a który był wściekle zwalczany przez komunistów. Dzisiaj przez postkomunistów też jest zwalczany, ale to jest kontynuacja.
Szanowni Państwo! Kiedy mówiłem o historii, o zamordowanym Pyjasie, o tym, jak polscy bohaterowie tamtego czasu mimo różnic... Mówiłem o tym, że są różnice. Państwo po prostu opuścili salę, mówiąc o tym, że to skandal, że należałoby tutaj wymienić nazwiska... Słyszałem o Kuroniu i jeszcze być może inne nazwiska. Zaproponowałem, taka zresztą była propozycja dotycząca tej uchwały, żeby członków KOR-u nie wymieniać, bo te podziały są dziś bardzo ostre, a wtedy ci wszyscy ludzie razem walczyli o wolną Polskę, o to, żeby Polska mogła być suwerenna, żeby w Polsce nie katowano ludzi, żeby nie zamykano ich w więzieniu za to, że mają inne poglądy czy choćby walczą o godność. Niestety to wszystko zostało skrytykowane. Państwo wyszliście, próbowaliście zerwać kworum, co się nie udało, bo jednak kworum było. I ta uchwała została przygotowana z treścią poprawioną, z uzupełnieniem właśnie o rolę duszpasterstwa akademickiego, które pomagało w dotarciu do osób prześladowanych, o rolę Kościoła, ludzi zamordowanych przez komunistów, czyli to jest uchwała, która tak naprawdę przypomina historię bez słodzenia, bez ogródek, bez kastrowania prawdy o tamtym czasie. Przykro mi, że tego rodzaju uchwała, która mówi prawdę, spowodowała państwa wyjście z sali. Mam nadzieję, że jednak ta uchwała zostanie poparta i będziemy mogli cieszyć się z tego, że uczciliśmy pamięć bohaterów, bo wśród nich byli ludzie również z naszej strony, z waszej strony sceny politycznej. Oni wtedy zgodnie pracowali. Proponuję więc, żebyśmy my również ich pamięć zgodnie uhonorowali. Dziękuję bardzo państwu.
Przebieg posiedzenia