9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Obrony Narodowej o pilnym rządowym projekcie ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej (druki nr 1657 i 1668).
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zacznę od odniesienia się do słów mojego poprzednika. Pierwsze kłamstwo to jest insynuacja, że rządy Platformy Obywatelskiej nie brały pod uwagę zagrożenia ze Wschodu. Jesteśmy członkiem NATO, jesteśmy krajem narażonym na różne niebezpieczeństwa.
(Poseł Arkadiusz Czartoryski: Proszę zerknąć na strategię.)
(Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Niech pan nie przeszkadza.)
Proszę mi wierzyć, że w zasadzie większość naszych działań i większość naszych planów była poświęcona zagrożeniom ze Wschodu. To jest kłamstwo pierwsze.
Kłamstwo drugie to jest w tej chwili mydlenie oczu, że tak naprawdę niesłuszny jest nasz zarzut o tym, że państwo nie współpracujecie z Frontexem. Jeszcze by tego brakowało, żebyście w ogóle z Frontexem nie mieli żadnego kontaktu. Kłopot polega na czymś innym, na tym, że akurat granica Polski jest granicą Unii Europejskiej. W związku z tym w naszym interesie leży, żeby instytucje i instrumenty Unii Europejskiej w sytuacji realnego zagrożenia - nikt nie ma żadnych wątpliwości, że ono istnieje - były wykorzystywane. Nie wykorzystujecie ich z jednego bardzo prostego powodu, bo po prostu uciekacie od sytuacji, w której ktoś będzie wam patrzył na ręce. Dzisiaj w czasie posiedzenia komisji próbowaliście nas przekonać, że ta współpraca z Frontexem jest bardzo dobra. A ja sięgnęłam do tekstu z 22 września, w którym Komisja Europejska domaga się dopuszczenia na granicę z Białorusią swoich wysłanników z Brukseli i przedstawiciela w Warszawie. Komisarz apeluje, by Polska zwróciła się o pomoc do Frontexu. 21 września.
Przypomnę, stan wyjątkowy ogłosiliście państwo 2 września.
(Poseł Arkadiusz Czartoryski: Przecież byli. Przecież przyjechali.)
Chodzi o to, żeby Frontex uczestniczył jako instrument Unii Europejskiej, żeby była pełna współpraca w tym względzie, ale - powtórzę to jeszcze raz - bardzo nie chcecie, żeby ktokolwiek patrzył wam na ręce.
Wracając do początku, 2 września ogłosiliście po raz pierwszy stan wyjątkowy. Mówiliśmy wtedy, że to będzie nieskuteczny instrument i że tak naprawdę robicie to dlatego, że sobie nie radzicie. Macie instrumenty, które można było wykorzystać bez stanu wyjątkowego, ale nie wykorzystywaliście ich, nie radziliście sobie, więc sięgnęliście po instrument, który de facto znowu jedyne, co miał spowodować, to sytuację, w której nikt, czyli dziennikarze, nie będzie wam patrzył na ręce.
Minął miesiąc, okazało się, że mamy rację, że to jest instrument, który nie zadziałał, więc co zrobiliście? Zamiast wyciągnąć wnioski z tej sytuacji z pierwszego miesiąca, przedłużyliście stan wyjątkowy o kolejne 60 dni. Znowu mówiliśmy, że nie radzicie sobie z tą sytuacją, zachowujecie się bardzo źle, brutalnie, niehumanitarnie wobec kobiet i dzieci, a tymczasem całkiem spore grupy głównie młodych, zdrowych mężczyzn dają sobie radę i przechodzą do granicy niemieckiej. W związku z tym jeszcze przy okazji zaczęliście budować zasieki. Pytaliśmy wtedy, co zrobicie, kiedy minie kolejne 60 dni, skoro nie pozwalacie dziennikarzom na obecność przy tej granicy. Zresztą to jest sytuacja absolutnie kuriozalna - i mówię to jako była dziennikarka - to niewyobrażalne, żeby w takiej sytuacji nie dopuszczać dziennikarzy. Ale ponieważ chodziło o to, żeby nikt wam nie patrzył na ręce, to rozumiem, że to było absolutnie najważniejsze. Pytaliśmy wtedy, co zrobicie, jak minie te 60 dni. Wtedy wymyśliliście, że przedstawicie nam projekt ustawy, którym postanowicie wybudować mur.
Powiem tak. Mieliśmy rację w pierwszym przypadku, mieliśmy rację w drugim przypadku. Sami państwo piszecie w uzasadnieniu projektu ustawy, że zagrożenie wzrosło, a nie zmalało. Opozycja, mówiąc, że instrument stanu wyjątkowego będzie nieskuteczny i jest zastępczy, miała rację, ale powiem wam więcej. Z dużym prawdopodobieństwem, a w zasadzie mogę określić, że z pewnością, w ogóle nie będziemy się zastanawiać, czy instrument, który proponujecie dzisiaj, czyli wybudowanie muru, będzie skuteczny czy nie, bo wy po prostu nie wybudujecie tego muru. (Oklaski) Z tym murem będzie dokładnie tak samo jak z respiratorami, z maseczkami, z Ostrołęką. Naprawdę mogłabym tu wymieniać przez następne kilkanaście minut, jak się skończyły wasze bardzo różne przedsięwzięcia.
Natomiast daję wielką szansę temu, a w zasadzie również mam pewność, że wydacie te pieniądze, ten 1 mld 600 mln zł.
(Poseł Rafał Grupiński: Na siebie.)
Tak jak wydaliście w bardzo wielu poprzednich przypadkach. Otoczyliście się handlarzami broni, instruktorami narciarskimi, miłośnikami kontenerów PCK i mamy taki efekt, jaki mamy. A więc czy mamy wątpliwości, że te pieniądze będą wydane? Nie. Ale czy będzie mur? Też tego muru nie będzie. Znajdziecie nowych instruktorów narciarskich, nowych handlarzy bronią i będzie dokładnie tak, jak było. Musicie sobie zdawać sprawę z tego, że po 6 latach waszych rządów my wam nie ufamy i dlatego klub Koalicja Obywatelska nie przyłoży ręki do tego, żeby kolejne pieniądze zostały roztrwonione czy wręcz ukradzione. Dlatego składamy wniosek o odrzucenie projektu tej ustawy. (Oklaski)
I żeby była jasność, jesteśmy zwolennikami skutecznej ochrony polskich granic, które akurat w tym przypadku są również granicami Unii Europejskiej. Powinniśmy to robić za pomocą nowoczesnych narzędzi, nie wykluczając dyplomacji. To jest kolejna dziedzina, z którą sobie w ogóle nie radzicie. W ogóle sobie nie radzicie. Nie mamy również żadnych wątpliwości, że ochrona polskich granic nie wyklucza humanitarnego traktowania ludzi, którzy znaleźli się w tej sytuacji, w której w tej chwili są, ponieważ ci ludzie są ofiarami, ofiarami czyjejś manipulacji. Naprawdę nie rozumiem, jak możecie się na to godzić i jeszcze opowiadać bzdury, że tak naprawdę cierpią te dzieci, bo winni są ich rodzice, a my jesteśmy świetni. Co to jest za argument? To pokazuje absolutnie wasze okrucieństwo. Dziękuję.
Zostało nam jeszcze sporo czasu, w związku z czym poproszę mojego kolegę posła. A tutaj składam... (Oklaski)
Przebieg posiedzenia