9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Obrony Narodowej o pilnym rządowym projekcie ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej (druki nr 1657 i 1668).

Poseł Krzysztof Tuduj:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na wstępie chciałem przede wszystkim powiedzieć, że jestem trochę skonfundowany. Pamiętam debatę nad przedłużeniem stanu wyjątkowego i powątpiewania Lewicy, która twierdziła, że problem na granicy dotyczy kilkudziesięciu osób. Dzisiaj z mównicy padły słowa dotyczące tego, że Lewica zauważa, że ten problem dotyczy co najmniej kilku tysięcy osób. Jestem skonfundowany i szczęśliwy, że coś do niej dociera, jeśli chodzi o powagę sytuacji. Sytuacja rzeczywiście jest poważna.

    Panie Ministrze! Jeśli chodzi o mur, to trzeba powiedzieć, że on nie jest potrzebny. On jest absolutnie konieczny. Największy zarzut, jaki ma Konfederacja - Konfederacja od początku mówi, że mur po prostu jest konieczny, żeby zażegnać kryzys na granicy - szanowny panie ministrze, dotyczy tego, że ta decyzja została podjęta tak późno. Stan wyjątkowy został przedłużony, panowie macie informacje z pierwszej ręki, informacje wywiadowcze, od dawna wiecie, jaka jest sytuacja, więc ta decyzja jest spóźniona. Obawy budzi to, jak do tej sprawy podejdziecie. Na początku pojawiły się pięćdziesięciocentymetrowe zasieki, które spowalniały przejście przez granicę o 10 sekund. Tyle czasu zajmowało rzucenie kłody na zasieki czy rozszarpanie ich za pomocą prostych narzędzi. Te ok. dwuipółmetrowe instalacje, które też widzieliśmy, które montowali żołnierze, wydłużyły czas nielegalnego przekroczenia granicy o minutę. Naprawdę nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, żeby domyślić się, że takie drabinki można skonstruować naprawdę szybko ze sznurka, więc zapora nie była skuteczna. Obawy budzi to, jak państwo teraz na to patrzycie, czy chcecie powiększyć technicznie to zabezpieczenie o metr czy o 1,2 m i wydłużyć czas nielegalnego przekraczania granicy o kolejną minutę czy o 1,5 minuty. Bardzo ważna jest jakość zapory, którą planujecie państwo zbudować. Chodzi o to, żeby rzeczywiście była nowoczesna i odpowiednio wysoka. Na granicy grecko-tureckiej jest to 6 m, może 7 m. To jest naprawdę wysokie, trudne do pokonania zabezpieczenie. Trudno je również podkopać. Co z tego, że nie da się przejść górą, jeżeli przekopanie się będzie proste? Czy państwo patrzycie na to kompleksowo?

    Wątpliwości budzi też czas realizacji tej inwestycji. Za wiele o tym nie mówicie. Konfederacja martwi się o tę kwestię, dlatego składamy poprawkę. Jest to poprawka, która dotyczy tego, że raz w miesiącu na posiedzeniu Sejmu składany ma być raport ze stanu realizacji tej zapory, tak żeby Sejm był na bieżąco informowany o tym, jak się sprawy mają. Oczywiście podzielam obawę dotyczącą tego, kto to zrobi. Rozumiem pominięcie trybu zamówień publicznych. Tego nam jeszcze trzeba, żeby wydłużać procesy i żeby to nie wiadomo ile trwało. To rozumiem, natomiast mam obawy, czy to będą znajomi królika, czy jednak dopuścicie polskich przedsiębiorców, którzy na pewno mają potencjał, żeby takie rzeczy wykonać.

    Na czas realizacji tej zapory potrzebne jest silniejsze wsparcie. Jest akcja ˝Silne wsparcie˝ i to dobrze, ale, szanowny panie ministrze, granica cieknie. Nasuwa się pytanie, czy nadal jest do 10% skutecznie przeprowadzanych prób nielegalnego przekroczenia granicy. Ale też płyną informacje, że cieknie. Tam odbywa się swego rodzaju gra terenowa. Oczywiście trudno używać słowa: gra, bo to są na pewno mało przyjemne zmagania. Natomiast na czas realizacji potrzebna jest jeszcze większa liczba żołnierzy, funkcjonariuszy, żeby to zadanie wykonać.

    Jakie jest zadanie? Zadaniem państwa polskiego jest zapanowanie nad granicą, zapanowanie w taki sposób, żebyśmy mieli wszyscy spokój i przekonanie, że państwo polskie rzeczywiście potrafi zapanować nad naszą granicą. Myślę, że bezpieczeństwo Polski i Polaków jest dla wszystkich ważne i dzisiaj nie mam już takich wątpliwości, jakie miałem podczas debaty nad kwestią przedłużenia stanu wyjątkowego. To jest sprawa ponad podziałami politycznymi i o to trzeba się troszczyć.

    Moim zdaniem konieczny jest nie tylko mur czy konieczna jest nie tylko skuteczna zapora, ale także informacja. Te dwie rzeczy połączone są konieczne. Potrzebna jest informacja płynąca z granicy na temat tego, jak to wygląda, przedstawiana nie przez, z całym szacunkiem, rządową telewizję propagandową, tylko np. - jak proponował gen. Polko - przez zespół reporterski Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W każdym razie tak jak zmagania są na poziomie informacyjnym, jest presja informacyjna, tak chcemy widzieć i chcemy, aby nasze społeczeństwo było przekonane, że rzeczywiście to zagrożenie jest duże.

    Ale nie tylko to jest ważne. Ważne jest także to - co tutaj padało - aby ta klarowna informacja popłynęła do tych krajów, skąd przyjeżdżają migranci, by dotarła tam w języku migrantów, by dotarły zdjęcia zapory nie do przekroczenia, żeby po prostu była ofensywa informacyjna po to, aby tych momentami biednych ludzi, zmanipulowanych, o tym uprzedzać za pomocą wszystkich możliwych środków, również w ich języku, także w mediach społecznościowych. Czy to planujecie, czy jest jakaś realizacja tego?

    No i ostatni wniosek ? propos dmuchania na zimne. Państwo w ogóle nie... To mnie przeraża, to znowu jest powrót do tego grania w tempo i reagowania w tempo na sytuację. Dzisiaj nie ma rozmowy o granicy ukraińskiej, nie ma rozmowy o granicy z okręgiem kaliningradzkim. Może warto dmuchać na zimne, może warto zastanowić się i już czynić jakieś przygotowania. Gdyby ten kryzys miał się rozlać - rozumiem, że są inne uwarunkowania, jest argumentacja, że takiego ryzyka nie ma, ale jednak jakieś istnieje i chodzi o to, żeby po prostu mleko się nie rozlało. Dziękuję za uwagę.


Przebieg posiedzenia