9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)
Oświadczenia.
Poseł Teresa Hałas:
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Są takie miejsca na ziemi, które wywołują jakąś szczególną więź emocjonalną między tym, co jest naszym dniem dzisiejszym a tym, co przywraca historia i ludzka pamięć. Takim bez wątpienia miejscem z duszą jest teren stadniny koni w Białce, powiecie krasnostawskim na Lubelszczyźnie. Jej tradycje sięgają 1928 r. i są związane z potrzebami Kawalerii Wojska Polskiego. Stadnina została założona decyzją władz II Rzeczypospolitej. To wówczas rozpoczyna się budowa całego kompleksu pod potrzeby stada i jego pracowników. Budynki z białego kamienia wapiennego pięknie komponują krajobraz lasów, łąk i pól Wyżyny Lubelskiej. Pierwsze konie przybywają tutaj w 1930 r., a stado występuje pod pierwotną nazwą ˝Białka Państwowe Dobra˝.
Prawidłowemu rozwojowi stada służą ludzie prawdziwi ideowo i oddani, a sama stadnina wypełnia społecznie oczekiwane zadanie. Jej uznanie oddaje sam prezydent Ignacy Mościcki i w drodze swojej podróży do Zamościa i Lwowa odwiedza stado w Białce. Pierwszym kierownikiem zostaje inż. Stanisław Haj, w latach 1934-1939 funkcję tę sprawuje Kalikst Sosnowski, oficer Wojska Polskiego urodzony na Kresach II Rzeczypospolitej.
Wojenna zawierucha nie oszczędza stadniny Białka. Rozpoczęta ewakuacja na Wołyń nie dochodzi do skutku z powodu inwazji sowieckiej na Polskę. W akcie rozpaczy dyrektor Kalikst Sosnowski popełnia samobójstwo. Zostaje pochowany tuż obok stada, pozostając na zawsze wśród tych, którym służył do końca. Stado zaś przez cały czas jest pod niemieckim nadzorem, choć wkrótce pod naporem frontu wschodniego Niemcy zaczynają ewakuować konie wraz z częścią załogi najpierw na zachód Polski, a później do Niemiec. W ramach powojennej rewindykacji ogiery z państwowej stadniny Białka wracają pierwszymi transportami z Niemiec. Już po wojnie syn Kaliksta Sosnowskiego Adam Nałęcz-Sosnowski dokłada wszelkiej staranności w organizację powojennej historii koni czystej krwi arabskiej w Polsce. Wiele z nich sprowadza do stada Białka. To białeckie konie biorą udział w tworzeniu wielu obrazów filmowych bitwy pod Grunwaldem, m.in. w ˝Krzyżakach˝ i ˝Ogniem i mieczem˝ - tutaj sam król Jagiełło dosiada białeckiego rumaka.
Dalsze lata to lata rozkwitu stada Białka na bazie nie tylko świetnej rozrodczości stada, ale również rozwoju bazy szkoleniowo-sportowej. Konie z Białki biorą udział w wielu międzynarodowych czempionatach. W 1950 r. z inicjatywy dyrektora stada Kazimierza Guziuka powstaje klub jeździecki, który nawiązuje współpracę z wieloma klubami akademickimi. Ta współpraca jest kontynuowana również w kolejnych latach przez następcę dyrektora Kazimierza Guziuka, a prywatnie jego syna, Andrzej Guziuka. Białka organizuje wiele zawodów jeździeckich i skoków konkursowych. Stadnina pięknie żyje w integracji z okolicznymi rolnikami, co z czasem gdzieś ginie, a czego szkoda najbardziej. Stado Białka wychowuje wiele wysokiej klasy koni, a najdroższa klacz Perfinka wychowana w stadninie Białka zostaje sprzedana za 1250 tys. euro. Dzisiaj stadnina koni działa w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i wchodzi w skład podmiotów Małopolskiej Hodowli Roślin.
Szanowni Państwo! Tak więc białecka stadnina to, oprócz hodowli koni, opowieść o honorze i miłości ojczyzny, późniejszym rozkwicie, przekształceniach i dniu dzisiejszym. I choć lata świetności stado ma już za sobą, to jednakowoż jest tutaj jak za starych dobrych czasów: pięknie i spokojnie. No a konie? Konie jak zawsze są nie tylko piękne, ale i gotowe na nowe wyzwania. I niczego nowego nie potrzeba tworzyć, wystarczy powrócić do wzorców, które wyniosły stado w Białce na wyżyny. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia