9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)

Oświadczenia.

Poseł Franciszek Sterczewski:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Gdzie są dzieci z Michałowa? Rząd, który pozwolił na ich wyrzucenie za granicę, do lasu, zamiast ich odnaleźć, poddaje teraz pod obrady Sejmu projekt ustawy dotyczący budowy muru czy też zapory. Ta absurdalna i okrutna zabawa ma kosztować ponad 1,5 mld zł.

    Tak ogromne pieniądze można przeznaczyć na potrzebne inwestycje, czyli np. na budowę 25 szkół, 200 żłobków, sześciu linii tramwajowych jak w poznańskich Naramowicach czy 20 składów pociągów typu Flirt. Można byłoby też zmodernizować stację PKP Poznań Główny i siedem innych dworców lub zbudować trzy szpitale onkologiczne dla 600 pacjentów. Do budowy i obsługi tych inwestycji brakuje rąk.

    Te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na pomoc dla uchodźców: zajęcia z języka polskiego i szkolenia, dzięki którym mogliby szybko stanąć na nogi, zacząć pracować w sklepach, szpitalach, restauracjach, zakładać rodziny, nawiązywać przyjaźnie i po prostu współtworzyć nasze społeczeństwo. W ten sposób moglibyśmy zadbać o ich bezpieczeństwo długofalowo.

    Żaden mur nie rozwiąże problemu uchodźstwa, za to ma spore szanse na pogłębienie go. Osoby uciekające przed prześladowaniami ryzykują swoim życiem, aby dotrzeć do bezpiecznego kraju. Taką zaporą rząd daje im sygnał, że kolejne państwo je wyklucza i nie ma zamiaru udzielić im jakiejkolwiek pomocy. A już dzisiaj wiemy, że to ich nie zatrzymuje, nadal próbują znaleźć w Polsce i w Europie schronienie. Bo chodzi o życie.

    Jeżeli Polska rzeczywiście wstała z kolan, to niech rząd tego dowiedzie i zaopiekuje się najsłabszymi. Budowanie muru nie jest żadnym pokazem siły, tylko dziecinnej naiwności, że jeżeli problemu nie widać, to go nie ma. Wystarczy zamknąć oczy, odwrócić wzrok, co zresztą premier i jego ministrowie robią nawet bez muru, już od 2 miesięcy.

    Sprzeciwiam się budowie muru oraz jakiejkolwiek bariery, która oddziela nas od osób potrzebujących pomocy. Sprzeciwiam się tej scenografii do teatru okrucieństwa, który PiS organizuje, by strachem walczyć o władzę. Dopuśćcie medyków. Dopuśćcie media. Nie możemy pozwolić na budowę nowej żelaznej kurtyny i tym samym na podcinanie skrzydeł białoruskiej opozycji. Zamiast budować wyższy mur, postawmy dłuższy stół, przy którym wszyscy się zmieścimy, bez względu na pochodzenie, wyznanie czy numer buta.

    Nie - dla muru na granicy. Pamiętajmy - nikt nie jest nielegalny. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia