9. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (13-10-2021)
Oświadczenia.
Poseł Teresa Pamuła:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 23 września minęła 81. rocznica śmierci bł. Bernardyny Marii Jabłońskiej. Urodziła się 5 sierpnia 1878 r. we wsi Pizuny koło Narola w powiecie lubaczowskim w wielodzietnej rodzinie chłopskiej Grzegorza i Marii z domu Roman. W miarę swoich możliwości pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Pierwsze nauki czytania i pisania pobierała od wędrownego nauczyciela Tomasza Tomczyka, a następnie dokształcała się u proboszcza parafii lipskiej ks. Andrzeja Pączka. Dom rodzinny był miejscem ukształtowania się u niej podstawowej formacji religijnej. Razem z matką pielgrzymowała do klasztoru ojców franciszkanów do Horyńca-Zdroju. Coraz więcej czasu poświęcała modlitwie i kontemplacji. To w Horyńcu-Zdroju w dzień odpustu św. Antoniego Padewskiego 13 czerwca 1896 r. spotkała brata Alberta Chmielowskiego i poprosiła go o przyjęcie do zakonu. Będąc w kontakcie z albertynkami, już 13 sierpnia udała się do pustelni w Starym Bruśnie koło Horyńca-Zdroju. Po kolejnej rozmowie brat Albert, przebywający wówczas w pustelni w Manasterzu, oddalonym od Horyńca o ok. 18 km, skierował młodą Marię do Krakowa, do tzw. Ogrodu Angielskiego przy ul. Lubicz, gdzie mieścił się Miejski Dom Kalek pw. św. Anny. Tam poznała nędzę ludzkiego istnienia i miejsce to stało się inspiracją do podjęcia pracy charytatywnej na rzecz ubogich. Po 10 miesiącach wróciła do Starego Brusna, gdzie pod okiem św. brata Alberta otrzymała szary habit, welon nowicjuszki i imię zakonne Bernardyna. Po obłóczynach powróciła do pracy w przytulisku.
Kiedy miała już pewne doświadczenie w pracy z ubogimi, w 1900 r. św. brat Albert mianował ją przełożoną domu kalek. W domu tym przebywało osiem sióstr albertynek i cztery postulantki oraz ok. 100 osób potrzebujących. Po 2 latach została przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Posługujących Ubogim. Jako przełożona zajmowała się rozwojem zgromadzenia, formacją młodych sióstr. Wraz ze wzrostem liczby sióstr zwiększała się też liczba placówek, powstawały domy i przytuliska, np. w Jarosławiu, w Sokalu, w Tarnowie siostry zajmowały się chorymi na cholerę, a w Przemyślu prowadziły na początku I wojny kuchnię dla prawie 700 osób. Na Kalatówkach, gdzie był dom zgromadzenia, powstały wśród tatrzańskiej pięknej przyrody piękne przemyślenia mistyczne błogosławionej.
Całe życie błogosławionej oparte było na trwałych zasadach, które zaszczepił jej duchowy przewodnik i współpracownik św. brat Albert.
Beatyfikacji dokonał św. Jan Paweł II 6 czerwca 1997 r. podczas mszy odprawionej pod Krokwią w Zakopanem. Tak mówił podczas mszy beatyfikacyjnej: Maria Bernardyna Jabłońska - duchowa córka św. brata Alberta Chmielowskiego, współpracownica i kontynuatorka jego dzieła miłosierdzia - żyjąc w ubóstwie dla Chrystusa, poświęciła się służbie najuboższym. Kościół nam stawia dzisiaj za wzór tę świętobliwą zakonnicę, której dewizą życia były słowa ˝dawać, wiecznie dawać...˝. Chciała być dobrą zawsze dla wszystkich, ale najlepszą dla najbardziej pokrzywdzonych. Ból bliźnich jest moim bólem - mówiła.
W jej rodzinnej miejscowości w Pizunach znajduje się obecnie Dom Modlitwy pw. bł. Bernardyny Marii Jabłońskiej, prowadzony przez siostry albertynki, a w Lubaczowie siostry prowadzą dom pomocy społecznej. Przez miejsca jej lat dzieciństwa i młodości wytyczono zielony szlak im. św. brata Alberta, o długości 47 km, związany również z życiem św. brata Alberta.
Zapraszam na piękne Podkarpacie, na ziemię lubaczowską, do Pizun, Brusna, Manasterza, Horyńca, aby przeżyć duchowo spotkanie z bł. Bernardyną Jabłońską i św. bratem Albertem, aby być dobrym jak chleb. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia