9. kadencja, 4. posiedzenie, 1. dzień (22-01-2020)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o ochronie roślin przed agrofagami (druki nr 62 i 125).
Poseł Romuald Ajchler:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie Pośle Sprawozdawco! Otóż, jak pan widzi i słyszy, projekty ustaw rolniczych mają szczęście. Wyjątkowe szczęście, bowiem poza pozostałymi klubami parlamentarnymi popiera je także Lewica. Popieramy je wtedy, kiedy widzimy, że coś robicie dobrze. Bo na pewno nie ma i nie byłoby zgody Lewicy na to, aby poprzeć projekt ustawy, który nie odpowiada naszym warunkom.
Ten projekt ustawy mało tego, że odpowiada warunkom Lewicy i pozostałej opozycji, ale także odpowiada przede wszystkim polskiemu rolnictwu i bezpieczeństwu żywnościowemu, a także bezpieczeństwu tych, którzy spożywają artykuły rolno-spożywcze. A tutaj, w tym przypadku, jeśli chodzi o sprawy roślinne, to także zabezpiecza te rośliny przed agrofagami.
Chciałem powiedzieć, że nie do końca mogę się zgodzić z panem, jeśli chodzi o kwestie dotyczące tego, że nie było żadnych uwag. Zresztą wie pan doskonale, że przy tego typu ustawach są głosy ˝za˝ i są głosy ˝przeciw˝. I oddaję to, co powiedział pan odnośnie do pani poseł Niedzieli. Rzeczywiście pani poseł Niedziela była autorką poprawki, z którą nie mogliśmy się wszyscy jako opozycja zgodzić, ale m.in. ja również w imieniu Lewicy podpisałem tę poprawkę, bowiem uważam, że jeśli się wykonuje przez instytucje państwa jakąś usługę, to już kto jak kto, ale państwo nie powinno wchodzić w to przed wykonaniem tej usługi, tylko w normalnym interesie jest, aby dokonało tego po.
Ale podczas tej debaty zapytałem pana ministra... Lewica ma zwyczaj nie dyskutować wiele z pomysłami, które idą w kierunku ujednolicenia prawa polskiego z prawem europejskim. My nie dyskutujemy, przyglądamy się tylko tej kwestii. Pytałem podczas debaty nad tą ustawą, także w pierwszym czytaniu i podczas prac w komisji, ile w tej ustawie jest rzeczywiście kwestii związanych z przystosowaniem przepisów polskich do Unii Europejskiej, a ile twórczości naszych urzędników. Bo ja oceniam - i prosiłbym, aby pan minister sprostował, jeśli nie mam racji, zresztą możemy na ten temat podyskutować - że 80% tej ustawy to jest twórczość naszych urzędników, którzy w różny sposób przypisują sobie uprawnienia, a 20% jest to autentycznie kwestia przystosowania przepisów do prawa unijnego. Ja jestem przeciwnikiem tworzenia prawa, jeżeli wystarczą jego zmiany na poziomie 20% według Unii Europejskiej i dla bezpieczeństwa, o którym dziś mówimy, i komplikowania stosowania tegoż nie tylko w tym projekcie ustawy - przed chwilą się wypowiadałem także o innych - to utrudnia bowiem życie rolnikom, bardzo gmatwa sprawy związane ze stosowaniem przepisów.
Sojusz Lewicy Demokratycznej popiera ten projekt ustawy i, panie pośle, jeśli będziecie takie propozycje przedstawiać, z pewnością na poparcie możecie liczyć. Przed chwilą debatowaliśmy na temat innych ustaw. Jestem także zdecydowanie przeciwnikiem, zresztą wyraziłem taką opinię na mównicy - Lewica, tak, Lewica - tamtych ustaw, jest to bowiem wchodzenie w kompetencje samorządów. Macie pomysły na to, co zrobić, żeby obniżyć podatki i zmniejszyć przez to wpływy samorządów, jeśli chodzi o dochody, to musicie mieć pomysły na to, w jaki sposób zrekompensować także im utratę tych dochodów. To dotyczy całej gospodarki, również związanej bezpośrednio z rolnictwem.
Póki co te dwie ustawy, które państwo przygotowaliście, także ustawę, o której będziemy za chwilę debatować, która dotyczy zwiększenia dopłat powierzchniowych dla polskich rolników, Lewica popiera. Ale, jak mówię, wystrzegajcie się tego państwo. I to apel do pana ministra, aby nie korzystać z okazji, że regulujemy prawo (Dzwonek), przystosowujemy polskie prawo...
Już kończę, panie marszałku.
...do prawa unijnego. Nie korzystajcie z tej okazji i niech pan ograniczy twórczość swoich urzędników, wtedy Lewica na pewno was poprze. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia