9. kadencja, 4. posiedzenie, 1. dzień (22-01-2020)
8. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy Emerytura bez podatku oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 38).
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mieczysław Kasprzak:
Tak lud wybrał, pani marszałek.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Szanowni przedstawiciele komitetu, przedstawicielki komitetu obywatelskiego, witam was bardzo serdecznie na galerii. W imieniu komitetu obywatelskiego już po raz kolejny mam zaszczyt przedstawić projekt obywatelski pn. Emerytura bez podatku. Nie udało się chyba ze względu na krótki czas, krótki okres, bo pierwsze czytanie tego projektu w ubiegłej kadencji odbyło się w dniu 7 listopada 2018 r., później były wybory i chyba z tego powodu projekt ten nie został przeprocedowany.
Dzisiaj przedstawiam go po raz kolejny i dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w tę inicjatywę. Tak jak obiecaliśmy wcześniej w Polskim Stronnictwie Ludowym - kiedy nasz projekt został odrzucony, nasz projekt klubowy, inicjatywa obywatelska, bo o to zwrócili się do nas emeryci i renciści - aby ten projekt przeprowadzić, dzisiaj po raz kolejny go przedstawiam. Jest on jasny, czytelny i oczekiwany przez emerytów i rencistów. Poparło go ponad 140 tys. emerytów i rencistów, ale nie tylko, bo pod projektem podpisali się również ludzie młodzi.
W dniu dzisiejszym sytuacja jest o tyle poważniejsza, jeżeli chodzi o ten projekt, w stosunku do tego, co prezentowałem przy poprzednim pierwszym czytaniu, że sytuacja emerytów i rencistów znacznie się pogorszyła odnośnie do tego, co było półtora roku temu, dlatego też, szanowni państwo, pozwolę sobie powiedzieć kilka słów na ten temat.
Skąd się wziął ten projekt? Otóż rządzący zapomnieli o emerytach i rencistach. Kiedy dostrzegane są wszystkie grupy społeczne, to niestety trzeba stwierdzić, że emeryci i renciści zostali zapomniani. Nie wiem, skąd się to bierze. Jeżeli popatrzymy na świadczenia emerytalne, rentowe, to są one na bardzo niskim poziomie. Dzisiaj emeryci i renciści stają przed problemem przeżycia następnego miesiąca. Skąd się to bierze? Skąd takie dane? Otóż to jest proste. Wzrasta zadłużenie emerytów i rencistów, i to w trybie bardzo szybkim. Emerytów oczywiście uspokaja się, że będą dodatkowe świadczenia, dodatkowe trzynastki, czternastki, ale jednocześnie zabiera im się co miesiąc z ich przyznanych świadczeń. Później przez cały rok mówi się: wypłacimy wam, przez pół roku, wypłacimy wam trzynastkę, przez kolejne pół roku wypomina im się: a wypłaciliśmy wam trzynastkę, o co macie pretensję, dlaczego domagacie się jeszcze dodatkowych środków?
Realna wartość świadczeń emerytalnych spada z roku na rok. Skąd się to bierze? Otóż waloryzacja nie zabezpiecza wartości realnej. Mało tego, waloryzacja przychodzi z rocznym albo półtorarocznym opóźnieniem i przykład mamy w tej chwili. Mamy galopującą już inflację, bo tak trzeba przyznać, wzrastają ceny żywności, wzrastają ceny energii, wzrastają ceny usług, ceny leków, i to w galopującym tempie, bo w przypadku żywności w niektórych przypadkach jest to nawet i 20%. Ta waloryzacja, która obejmie ten wzrost, będzie dopiero w kwietniu następnego roku. Więc pytanie: za co emeryt, rencista mają przeżyć?
My proponujemy proste rozwiązanie: uprościć system świadczeń, po prostu nie pobierać podatku, bo emeryci i renciści przez całe swoje życie pracowali, wywiązywali się ze swoich zobowiązań, płacili podatki, wszystkie podatki płacili, nie mieli nawet czasu na wyjazdy zagraniczne, bo w wielu przypadkach nie było takiej możliwości, i dzisiaj państwo nie docenia tego, co zrobili. Budowali Polskę, odbudowywali Polskę, ale kiedy przychodzi do zapłaty w ich dorosłym życiu, to mówi się: no zrobiliście swoje, to my wam rzucimy coś na otarcie łez, rzucimy wam minimum socjalne, rzucimy tę minimalną emeryturę i ratujcie się sami. Dlatego też emeryci i renciści są zawiedzeni tą sytuacją, mówią: dość już oszukiwania nas, oszukiwania naszych rodzin, bo to, co nam obiecano, nie jest realizowane.
I dzisiaj emeryci stają przed trudną decyzją, co wybrać: zakup żywności, zapłacenie, pokrycie kosztów wszystkich usług, które drożeją, wszystkich świadczeń lekarskich, bo trzeba wziąć pod uwagę, że wzrastają ceny leków. Jednocześnie jest coraz trudniejszy dostęp do służby zdrowia i emeryt wiedząc, że choruje, czasami bardzo poważnie, nie może czekać miesiącami, po prostu musi zapłacić za usługi lecznicze w prywatnych placówkach.
Jest tych problemów dość dużo, więc bardzo często rodzi się pytanie, i to pytanie jest zadawane, skąd wziąć na to pieniądze. To są pieniądze, co chcę powiedzieć wprost, w granicach 15 mld zł. To przedsięwzięcie kosztowałoby 15 mld zł. Ono nie rozwiązuje - i chcę to zaznaczyć - wszystkich problemów emerytów i rencistów. To jest tylko częściowa forma zrekompensowania tego i honorowe pokazanie: Jeżeli płaciliście całe życie, to może w tej chwili nie będziemy już od was pobierać tego podatku. To, co przyznaliśmy wam, to, co jest głoszone na co dzień, że emeryt dostaje 1200 zł, 1300 zł, że to jest prawdą. Bo na dzień dzisiejszy to jest nieprawdą. Bo to jest nieprawdą. Najniższa emerytura, którą dostają emeryci, świadczeniobiorcy, jest pomniejszana o podatek, który jest obowiązkowo potrącany.
Skąd pieniądze? Dzisiaj słyszymy, że gospodarka rozwija się wspaniale. Nasza gospodarka rozwija się wspaniale. Emeryci w to wierzą, bo należy wierzyć rządzącym, należy wierzyć prezydentowi. Jak się rozwija, to są pieniądze.
(Poseł Jakub Rutnicki: I jest coraz drożej, bo się rozwija.)
Budżet jest zrównoważony, czyli też jest dobrze. Budżet nam się zrównoważył, nie mamy zadłużenia. Przez tyle lat było źle, bo budżet był... W tej chwili budżet jest zrównoważony, czyli jest dobrze.
Z drugiej strony emeryci mówią tak: Państwo nie pilnuje tych wydatków, bo na wszystko jest, każdemu się należy. Pani premier wychodzi i mówi: Należało się. Tym się należało, tym się należało. A dlaczego nam się nie należy?
(Poseł Urszula Rusecka: Pan jest sprawozdawcą.)
Kolejna rzecz to te wszystkie afery, o których dzisiaj słyszymy, szczególnie bankowe. O tych aferach słyszymy na co dzień. Mówię o pieniądzach, skąd pieniądze. Gdybyśmy tylko zabezpieczyli te przyczółki, to są dodatkowe pieniądze? Są dodatkowe pieniądze.
Kolejna rzecz to przedsiębiorcy. Dzisiaj przedsiębiorcy mówią, że jest coraz gorzej, a to właśnie oni są jedynym gwarantem zabezpieczenia dochodów budżetu państwa. Więc zadbajmy o przedsiębiorców, pokażmy, że można rozwijać, a nie zwijać przedsiębiorstwa, to będą pieniądze. I tak moglibyśmy szukać wielu miejsc w naszym życiu codziennym, w naszych budżetach, gdzie znalazłyby się pieniądze.
Oczywiście mamy świadomość, że tego nie da się zrealizować w krótkim okresie. Ale przystąpmy do konkretnej dyskusji o sytuacji emerytów i rencistów, bo z dnia na dzień przybywa nam emerytów, którzy żyją na poziomie minimum socjalnego. Te wszystkie dodatkowe świadczenia nie zabezpieczają tego, tak jak powiedziałem. Rozpocznijmy poważną dyskusję nad przyszłością polskich emerytów i rencistów. To dotyczy wszystkich, my w tej ustawie mówimy o wszystkich emerytach i rencistach, całego systemu okołoemerytalnego. W skrócie mówimy: ustawa o emeryturze bez podatku, ale dotyczy to wszystkich, również emerytur rolniczych.
Niektóre kraje europejskie to dawno wprowadziły, Litwa, Bułgaria, ale i Węgry. Bardzo często pokazujemy Węgrów jako przykład, korzystamy z ich rozwiązań. Skorzystajmy z tych rozwiązań, bo oni już od kilkudziesięciu lat mają taki system i to funkcjonuje, i to się sprawdza. To jest system bardzo oszczędny, bo likwiduje pobór podatku, czyli całą tę administrację, i później dodatkowe wydawanie, całą tę promocję, którą robimy. My nie jesteśmy przeciwni i emeryci nie są przeciwni jakimś dodatkowym świadczeniom, one są mile widziane. Ale to jest rozwiązanie systemowe, które daje pewność, że z miesiąca na miesiąc, z roku na rok emerytura będzie w takiej wysokości, jak została przyznana, i tyle emeryt dostanie do kieszeni. Bo emeryt, idąc do sklepu, nie płaci brutto, tylko płaci tym, co dostał do kieszeni, czy tym, co mu przelano do banku i co ma na karcie bankowej. I to jest ta różnica.
Szanowni Państwo! Wrócę do tego, co spotkało mnie w niedzielę. Otóż pewna emerytka podchodzi od mnie i mówi tak: Panie pośle, zróbcie coś, niech emerytury będą w końcu realne, niech one pozwolą nam na godne życie. I daje mi przykład. Zbliża się Dzień Dziadka i Dzień Babci. Mam siedmioro wnuków i te wnuki przyjdą do mnie z laurkami, przyniosą jakieś małe prezenciki, a mnie nie stać na to, żeby im kupić jakąś czekoladę i podziękować za to. Mnie na to nie stać, bo mam 800 zł emerytury, muszę kupić leki za 300 zł miesięcznie, uiścić wszystkie opłaty. Mi złotówka nie zostaje, muszę dobrze kombinować i zaciskać pasa, żeby zmieścić się w tej kwocie. I dodaje jeszcze: przecież tych siedmioro wnuków zapracuje na moją emeryturę, bo ja poprzez swoją rodzinę dałam państwu potencjał, który będzie pracował dla Polski, dla obywateli, dla mojej rodziny, i chciałabym, żebym to odczuła. Zróbcie coś w tym zakresie. To jest problem i to wymaga jakiegoś uregulowania.
Dlatego, szanowni państwo, przedstawiając ten projekt w imieniu 140 tys. Polaków, którzy pod nim się podpisali, proszę o skierowanie go do komisji i o dalsze procedowanie nad nim. Jest to projekt obywatelski. Proszę również o to, aby był on w możliwie szybkim terminie rozpatrywany, bo sytuacja jest trudniejsza, niż była wcześniej, kiedy przedstawialiśmy ten projekt, żebyśmy mogli zacząć rzeczowo dyskutować (Dzwonek), bo życie ucieka, czas ucieka, a każdy z nas będzie emerytem, każdy z nas. Dzisiaj sytuacja jest coraz trudniejsza, ale większość z nas dożyje tego, że będzie emerytem, i wtedy to pytanie będzie zadawać rządzącym.
Dlatego też, szanowni państwo, my jako Polskie Stronnictwo Ludowe deklarujemy, że nie spoczniemy i że ten projekt wcześniej czy później - taką inicjatywę - przeprowadzimy w Wysokiej Izbie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia