9. kadencja, 4. posiedzenie, 1. dzień (22-01-2020)
Oświadczenia.
Poseł Michał Jaros:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W swoim wystąpieniu odniosę się do słów ministra aktywów państwowych Adama Gawędy na temat centralnego magazynu rezerw węgla energetycznego. Sprawa jest prosta. Kiedyś czytaliśmy i oglądaliśmy polskie komedie i śmialiśmy się z opisów świata i rozwiązań w tych komediach prezentowanych. Dzisiaj okazuje się, że to nie jest takie śmieszne, bo zarządzacie państwem i problemami, które sami najpierw tworzycie, tak jak to zostało pokazane właśnie w tych komediach.
Przypomnę problem cukru rozwiązany przez prezesa Dyzmę, który bronił polskiego cukru i zgodził się zostać prezesem, cytuję: żeby pomagać ludziom takim jak wy. Prezes Dyzma kupował cukier od cukrowni po to, aby go zmagazynować. Magazynów nie musicie kupować, pieniędzy też nie musicie mieć, prezes Dyzma już wam ten problem rozwiązał. Oglądaliście, czytaliście, to wiecie.
Podsumujmy kilka faktów i danych.
Po pierwsze, na zwałach zalega już ok. 13,5 mln t węgla. Grozi to wstrzymaniem wydobycia i wysłaniem górników na przymusowe postoje.
Po drugie, zwały w górnictwie są trzy razy wyższe niż na początku 2018 r. i wciąż rosną.
Po trzecie, węgiel z Rosji zalewa Polskę. 9 mln t węgla z Rosji sprowadzono do Polski w 2019 r., nie uwzględniając oczywiście grudnia. Rok 2018 był rekordowy na przestrzeni ostatniej dekady pod względem importu do kraju węgla kamiennego. Do Polski wjechało wówczas 19,68 mln t. W sumie za rządów PiS w latach 2016-2019 Polskę zalało 36 mln t węgla z Federacji Rosyjskiej. Ale sprowadzamy też węgiel z Mozambiku czy z Kolumbii.
Po czwarte, kiedyś chcieliście, pod publiczkę oczywiście, blokować import. Związkowcy sami przypominają wam, że przed dojściem do władzy to właśnie Jarosław Kaczyński krytykował sytuację, w której, cytuję: w Polsce więcej się węgla kupuje, niż sprzedaje.
Po piąte, polskie społeczeństwo płaci wysoką cenę za podtrzymywanie przez was przestarzałych rozwiązań. Płaci za waszą nieudolność. To jest ok. 5 mld zł rocznie. Mowa tutaj tylko o kosztach dopłat do energetyki węglowej. A gdzie koszty zdrowotne, które wynoszą ponad 62 mld euro? A gdzie przyszłość górnictwa?
Po szóste, jednocześnie nigdy w historii nie sprowadzaliśmy do Polski tyle prądu, co przez ostatni rok. Nasz kraj importował z zagranicy 10,6 TWh prądu. Dwukrotnie pobiliśmy rekord importu energii elektrycznej. Zapłaciliśmy za to 2 mld zł. Te pieniądze wypływają poza Polskę. To tyle, jeśli chodzi o wspieranie przez was polskiej gospodarki. Kasa wam ucieka, bo nie umiecie w gospodarkę, nie umiecie w węgiel, nie umiecie w energetykę.
Wreszcie po siódme, jedyne, co umiecie zrobić, to przewieźć węgiel z jednego miejsca na drugie, z jednej hałdy na drugą i ładnie to nazwać: centralny magazyn rezerw węgla energetycznego. Wiecie, jak to się nazywa? To jest klasyczne zamiatanie problemu pod dywan. Za chwilę zrobicie polski centralny magazyn rezerw. Albo zaczniecie go przechowywać pod ziemią. Najpierw wydobywać, a potem zakopywać.
To, co robicie, to kuriozum. A ile to kosztuje? Kto za to płaci? Jak chcecie systemowo rozwiązać ten problem? Ludzie, wy chcecie przewieźć węgiel z jednego miejsca na drugie i nazywacie to rozwiązaniem problemu. Prezes Dyzma rozwiązał problem z cukrem lepiej, a w każdym razie śmieszniej. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia