9. kadencja, 4. posiedzenie, 2. dzień (23-01-2020)
14. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Rzeczywiście sytuacja, która występuje w tej chwili w województwie podkarpackim, związana z konfliktem, lokalnym konfliktem pomiędzy pracownikami a dyrektorem szpitala, niekorzystnie wpływa na sytuację nie tylko w województwie podkarpackim, ale również rzutuje na całą Polskę.
Chciałabym podkreślić, że niezależnie od tego, jakich barw politycznych doszukujemy się w zarządach województw, rozmawiamy z każdym zarządem województwa, nie tylko z tymi zarządami, które są z Prawa i Sprawiedliwości. Wiele takich rozmów było prowadzonych z zarządami innych województw po to, aby poprawić sytuację w ochronie zdrowia. Wiele problemów, wiele konfliktów, które się pojawiają, wynika nie wprost z braku rozwiązań ogólnokrajowych, ale z mylnych interpretacji, innego podejścia czy też lokalnych uwarunkowań. Dlatego wspieramy wszystkie takie sytuacje, w których dochodzi do zaognienia relacji między pracownikiem a pracodawcą.
Oczywiście pan minister zdrowia na bieżąco monitoruje sytuację. Spotyka się z marszałkiem województwa, rozmawia o problemach. Również ja osobiście spotkałam się z marszałkiem, wicemarszałkiem. Kontaktuję się też z pielęgniarkami. Bo rzeczywiście jest mi to środowisko bardzo bliskie i zależy mi na rozwiązywaniu tych konfliktów. Tym bardziej że mam też doświadczenie jako dyrektor szpitala. Chodzi o to, że należy dołożyć wszelkich starań, żeby tego typu konflikty rozwiązywać na miejscu.
Jeżeli chodzi o kwestie zwolnień dyscyplinarnych, w tej chwili postępowanie jest już w sądzie pracy. W związku z tym niezawisły sąd rozstrzygnie, czy rzeczywiście były podstawy prawne do takiego trybu zwolnienia - i w ogóle zwolnienia, czy też nie. Na pewno dyrektor podmiotu leczniczego wykona ten wyrok.
Jeżeli chodzi o kwestie, które porusza pan poseł w swoim zapytaniu, to chciałabym też udzielić konkretnych szczegółowych odpowiedzi, bo to pytanie zawiera wiele nieścisłości.
Kwestia zamykanych oddziałów szpitalnych i zmiana liczebności łóżek. Chciałabym podkreślić, że w cytowanym przez pana posła Przemyślu w ostatnich 4 latach zmniejszono liczbę łóżek o 250, a nie 550. Mam dane z rejestru prowadzonego przez wojewodę podkarpackiego, jak również przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, gdzie takie dane są przekazywane.
Jeżeli chodzi o likwidację oddziałów, to też nie jest to kwestia... Tak jak państwo mówicie, w skali kraju rzeczywiście w ostatnich latach wykreślono z rejestru 318 oddziałów, ale zarejestrowano 211 nowych oddziałów. To jest proces naturalny - kiedy zmienia się profil oddziału, zmienia się nazwę oddziału, to z przepisów prawa wynika wprost, że należy wyrejestrować, a potem zarejestrować nową komórkę.
Jeżeli chodzi o likwidację łóżek w całym województwie podkarpackim, liczba tych łóżek w województwie zmniejszyła się o 650. Co jest istotne - to jest normalny proces zarządczy, jeżeli chodzi o zmiany ilości łóżek. Ważne jest, aby te łóżka, które są, były optymalnie wykorzystywane. Z danych przekazanych przez centrum systemów informacyjnych wynika, że wykorzystanie łóżek, które są na Podkarpaciu, jest na poziomie 62%. A więc jeżeli nawet doszło do zlikwidowania pewnej ilości łóżek, na pewno nie ogranicza to dostępności do świadczeń zdrowotnych.
Jeżeli chodzi o kwestie przekazywania środków na wynagrodzenia, jak państwo doskonale wiecie, te środki są przekazywane oddzielnie do każdego podmiotu leczniczego, również do województwa podkarpackiego, na wynagrodzenia dla pielęgniarek. Zostało to dokładnie określone w rozporządzeniu - to, w jaki sposób powinny być te środki przekazywane. Do województwa podkarpackiego w ostatnim roku wpłynęło ponad 340 160 tys. zł na wynagrodzenia tylko i wyłącznie pielęgniarek. Kwestią do wyjaśnienia jest kwestia przekazania tych środków potem pielęgniarkom. Oczywiście rozmawiamy na ten temat, minister zdrowia wydał stosowną interpretację, odbyły się kontrole. Dyrektor - takie jest prawo, zresztą to jest opisane w przypadku procesu kontrolnego - ma prawo, jeżeli nie uznaje pewnych zaleceń po kontroli, odwołać się do sądu i taką procedurę wykorzystał. Szkoda, że dochodzi do takich działań, bo myślę, że bardziej byłoby przyjazne i korzystne dla pacjentów, personelu, gdyby te rozmowy trwały na bieżąco i gdyby nie dochodziło do takich sytuacji, ale w tej chwili tak to wygląda.
Chcę państwa zapewnić, że minister zdrowia monitoruje tę sytuację, wspiera zarówno pielęgniarki, jak i samorządy lokalne, które w sposób odpowiedzialny podchodzą do sprawy prowadzenia podmiotów leczniczych. Mam nadzieję, że w niedługim czasie ta sytuacja ulegnie poprawie i że nie będzie dochodziło do zaostrzeń. Wiem od marszałka województwa, że w najbliższym czasie odbędzie się kolejne posiedzenie wojewódzkiej rady dialogu społecznego, pan marszałek zaprosił również na 24 stycznia przedstawicieli związków zawodowych na kolejne negocjacje i zadeklarował daleko idącą wolę porozumienia. Mam nadzieję (Dzwonek), że w niedługim czasie ten konflikt zostanie rozwiązany.
Przebieg posiedzenia