9. kadencja, 4. posiedzenie, 2. dzień (23-01-2020)

13. punkt porządku dziennego:

Przedstawione przez Radę Ministrów sprawozdanie z realizacji ˝Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie˝ na lata 2014-2020 za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2018 r. wraz ze stanowiskiem Komisji (druki nr 81 i 123).

Poseł Magdalena Biejat:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 2 tygodnie temu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło nam sprawozdanie z realizacji ˝Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie˝ za rok 2018. Z raportu tego wyłania się obraz zatrważający. Nie jest to jedynie trwoga o los najsłabszych: dzieci, kobiet, osób starszych, które najczęściej padają ofiarami przemocy. A jest się o kogo bać, bo najostrożniejsze dane mówią o 0,25 mln dotkniętych i zagrożonych przemocą domową. Rocznie z rąk mężów i partnerów ginie w Polsce 0,5 tys. kobiet. Po wysłuchaniu tego raportu ogarnia nas też trwoga o stan państwa, którym - jak jasno z raportu wynika - świadomie i cynicznie nie rządzicie. Mamy do czynienia z celowym zaniechaniem. Rozsądny zarządca musi nieustannie myśleć o tym, co, po co i dlaczego robi. Powinien też nieustannie oceniać efekty swoich działań i zaplanować zawczasu, jak je zmierzyć. Próżno szukać takiej refleksji u referujących, mówiąc w cudzysłowie, sukcesy waszego rządu w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania przemocy w rodzinie.

    Jako obywatelka i posłanka dostrzegam niepokojący dysonans. Jest Dr Jekyll w osobach pana premiera Morawieckiego i ministra Ziobry, którzy zarzekają się, że priorytetem waszego rządu jest ochrona słabszych, że maltretowane kobiety i dzieci nie będą musiały uciekać w popłochu z własnego domu, by uchronić się przed bezkarnymi sprawcami. Są nawet zapowiedzi skierowania do Sejmu opracowanego przez resort sprawiedliwości projektu noweli, która choć nie naprawi krajowego systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, to jest małym, ale istotnym krokiem w dobrym kierunku. Ale regularnie pokazujecie nam też inną twarz, twarz Mr. Hyde’a, gdy prezydent Andrzej Duda otwarcie zaleca, by konwencji o przeciwdziałaniu przemocy po prostu nie przestrzegać, a resort rodziny próbuje przepchnąć nowelizację ustawy antyprzemocowej w myśl zasady: każdemu może się zdarzyć. Politycy PiS z kolei pielgrzymują od jednej konserwatywnej redakcji do drugiej, agitując przeciw konwencji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, strasząc przy tym LGBT i ideologią gender, a kierowana przez was Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przez cały rok 2019 nie znajduje czasu na to, by zapoznać się z raportem o efektach polityki antyprzemocowej. To jak to jest z wami, panie premierze, pani minister, panie prezesie?

    Lewica w imieniu wszystkich ofiar przemocy domowej, w imieniu wszystkich kobiet i dzieci, które nie czują się w swoich domach bezpiecznie, domaga się jasnej deklaracji, czy rzeczywiście zamierzacie chronić ofiary przemocy, czy też dalej będziecie torpedować konwencję stambulską, program ˝Niebieskiej karty˝, organizacje pozarządowe, które od lat realizują dobrze oceniane przez ekspertów i skuteczne w przeciwdziałaniu przemocy projekty.

    Skandaliczna w naszym odczuciu jest logika, w myśl której skrajna prawica w Sejmie i poza nim chce blokować wprowadzenie rozwiązań, które są niezbędne, aby skutecznie chronić ofiary przemocy w rodzinie, zapobiegać jej powstawaniu i eskalacji, tylko dlatego że przypadkiem mógłby z tej ochrony skorzystać bity przez rodzica lub wyrzucany z domu nastoletni gej czy lesbijka. Niestety w ostatnim czasie pan poseł Braun i Radio Maryja zdają się silniej motywować i ukierunkowywać wasze działania niż deklaracje premiera, niż obietnice dane obywatelom czy podstawowe zasady moralne. Oczekujemy deklaracji, ale też konsekwencji w działaniu.

    Rok 2020 jest ostatnim rokiem działania ˝Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie˝. Równo za rok przyjdzie wam streścić i opracować dane z 16 lat działań. Jako Lewica domagamy się, aby w tym raporcie znalazły się wyczerpujące informacje o tym, jakie efekty poszczególnych działań ministerstwo przewiduje, jak odnosi je do celu programu oraz jak ocenia skuteczność konkretnych realizowanych przez władze zarówno samorządowe, jak i centralne działań.

    Lewica jest przeciwna przyjmowaniu w obecnej formie sprawozdania Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Uważamy, że brakuje w nim kluczowych informacji, co uniemożliwia faktyczną ocenę jakości i skuteczności realizowanych działań.

    Dodam tylko od siebie, że te wszystkie przykłady, którymi się państwo chwalicie, są w ogromnej mierze niepełne, pozbawione kontekstu i służące głównie temu, żeby zaciemniać informacje dotyczące tego, jak się nic nie robi w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Przykładem jest chociażby tak chwalona przez panie posłanki kampania dotycząca ochrony seniorów przed przemocą. Problemem jest nie tylko finansowanie tej kampanii, ale również fakt, że kampania ta, która miała propagować infolinię pomagającą ofiarom przemocy, została podobno wyświetlona w dwóch stacjach telewizyjnych, ale autorzy sprawozdania nie zamierzają chwalić się tym, w jakich stacjach została wyświetlona za te niewielkie pieniądze. Nie wiadomo też, ile osób z takiej infolinii skorzystało. (Dzwonek) Te przykłady można by mnożyć. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia