9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w soboty i niedziele przez rolników i ich domowników (druki nr 1612 i 1646).
Poseł Artur Łącki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Rządzący! Zastanawiam się, dlaczego znowu zmuszacie rolnika do pracy jeszcze w sobotę. Nie dość, że pracuje cały tydzień na ziemi, to jeszcze dajecie mu taki wybór, że albo będzie siedział w domu, albo wreszcie coś zarobi, i może to zrobić tylko w sobotę.
Sami dbacie o wasze weekendy. Jak się wyjdzie na Warszawę po godz. 15 w piątek, to wszystkie urzędy są pozamykane, bo wszyscy urzędnicy mają wolne, jadą na weekend. A rolnik nie. Rolnik będzie miał do wyboru 2 dni: piątek, sobota. On będzie siedział w tę sobotę i sprzedawał. Dlaczego nie pozwolicie rolnikowi sprzedawać od poniedziałku do soboty czy do niedzieli? Chodzi o to, żeby sobie wybrał dzień, w którym mógłby sprzedawać swoje płody, przy okazji sprzedając zdrową żywność mieszkańcom, a nie tę przetworzoną w tych czterech czy pięciu sieciach marketowych, które opanowały polski rynek.
Druga sprawa: Dlaczego przy takiej ustawie od razu chcecie wydawać miliony na jakieś infrastruktury, budowanie jakichś różnych rzeczy? Popatrzcie na rzeczy, które są w Europie. Nie trzeba wyważać otwartych drzwi. (Dzwonek) W takiej Hiszpanii, która jest podobna do nas, jeśli chodzi o rolnictwo, rolnicy mogą sprzedawać przez cały tydzień swoje produkty we wszystkich miejscowościach danego powiatu. Zamyka się po prostu jedną drogę w centrum, tam przyjeżdżają rolnicy, wykładają swój towar i sprzedają. My musimy najpierw...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Artur Łącki:
...kazać rolnikowi robić w sobotę, a później wydawać miliardy czy miliony na infrastrukturę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia