9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne (druki nr 1674 i 1683).

Poseł Dariusz Wieczorek:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście projekt ustawy został wniesiony w trybie pilnym przez grupę posłów. Skoro tak przedstawiał to przedstawiciel wnioskodawców, spodziewaliśmy się, że oczywiście wszystkiemu winna jest Rosja, sytuacja zewnętrzna, pandemia, pewnie Unia Europejska. Natomiast jak zwykle prawda leży pośrodku. Niestety część winy jest po waszej stronie. To są błędy polityki z ostatnich lat, błędy polityki gospodarczej, które powodowały, że mimo że te ceny na rynku były niższe, to i tak ceny wzrastały. Bo jeżeli chodzi o gaz, to w ostatnim czasie rzeczywiście ceny wzrosły. Ale rodzi się pytanie, co się stało i co zrobiono z 6 mld zł, które... Bardzo dobrze, że tak się stało. Oczywiście należą wam się podziękowania za to, że doprowadziliście do tego, że ten proces się zakończył i 6 mld zł zostało zwrócone. Tylko te 6 mld zł trzeba było inwestować, mądrze zagospodarować, natomiast zrobiliście to, co było do przewidzenia. Przed wyborami mówicie: dobrze, w tej sytuacji trzeba obniżyć ceny gazu, bo prowadzimy taką świetną politykę. A prawda jest taka, że jeżeli chodzi o gospodarkę, to zawsze to jest jak sinusoida - jest falowanie i spadanie i trzeba być przygotowanym, że jest i koniunktura, i dekoniunktura.

    Co zrobiliście z cenami energii elektrycznej w 2019 r.? Dzisiaj te ceny galopują, bo oczywiście politycznie zaburzyliście rynek, czyli krótko mówiąc, powiedzieliście przed wyborami w 2019 r.: Polacy, nie podniesiemy wam ceny energii. Dzisiaj mówimy: Polacy, wszyscy za to zapłaciliśmy, bo 10 mld zł do koncernów energetycznych dołożyliśmy z budżetu. W związku z tym i tak wszyscy za to zapłaciliśmy. To oczywiście spowodowało, że wtedy nie było regulowanych cen energii i cena nie wzrosła, natomiast jeżeli coś nie wzrasta zgodnie z zasadami rynkowymi, to w następnym roku musi wzrosnąć dwukrotnie, czyli boli dwukrotnie.

    W ustawie proponujecie rolowanie zobowiązania na okres 3 lat, czyli filozofia jest taka, że dzisiaj mówicie: dobrze, zarządzamy centralnie i mówimy dzisiaj cena nie może wzrosnąć o więcej niż 50% tego, co powinna wzrosnąć. Oczywiście efekt tego będzie taki, że koncerny gazowe, firmy obrotu będą musiały kredytować to, że klienci będą płacili mniej. One będą kupowały gaz za wyższą cenę, więc będzie to kredytowane. Żeby była jasność, to zadłużenie będzie rolowane przez najbliższe 3 lata i wtedy Urząd Regulacji Energetyki będzie uwzględniał niepodwyższoną cenę gazu przez okres 3 lat, powiększoną oczywiście o odsetki, o kredyty, o koszt pieniądza. Rzeczywiście tak będzie. Żeby była jasność: jest to jakiś pomysł. Natomiast pytanie jest takie: Dlaczego polski rząd nie przedstawia pomysłu, co z tym zrobić? Jest chociażby kwestia dotycząca VAT-u, kwestia dotycząca akcyzy. Przecież prawda jest taka, że gdybyście mieli mądrych, rozsądnych menedżerów, fachowców, to oni by wam powiedzieli już pół roku temu, że jeżeli chodzi o ceny gazu, to one będą rosły w bardzo szybkim tempie. Więcej - już 9 miesięcy temu eksperci rynku mówili, że te ceny wzrosną. Nie mówię już o cenach energii - dokładnie tak samo. Można się zżymać na CO2, na różne inne rzeczy, ale wszyscy wiedzieli, że to będzie. W związku z tym kompletnie nie przygotowaliście się do tego.

    Ostatnia kwestia. Pan wnioskodawca nic nie mówi o tym, co z firmami, które mówiąc krótko, korzystają z gazu jako nośnika, który wykorzystują do produkcji. Mówię to jako mieszkaniec Zachodniopomorskiego, bo wiem, co się dzieje w zakładach chemicznych Police, i wiem, jak mocno ta podwyżka gazu uderza w ceny nawozów i w ceny produktów. Pytanie, czy w tym zakresie jest jakiś (Dzwonek) pomysł rządu. Mam wrażenie, że nie ma. W tej sytuacji oczywiście lepsza jest taka proteza niż nic i klub Lewicy będzie wspierał przyjęcie tego projektu ustawy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia