9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1607).
Poseł Joanna Mucha:
Panie Marszałku! Składam od razu wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu tego projektu. Na początku mojego wystąpienia chciałam powiedzieć państwu, którzy występujecie tutaj podobno w obronie rodziny, że polskiej rodzinie to zagraża przemoc, bieda i alkoholizm. (Oklaski) I to jest to, co w największym stopniu jej zagraża. Chcę powiedzieć, że polska rodzina, że dobra rodzina to jest ta, w której jest miłość i w której ludzie kochają się niezależnie od tego, jakiej są orientacji seksualnej. To jest ta rodzina, w której rodzice kochają swoje dzieci niezależnie od tego, jakiej orientacji są te dzieci.
Nie wiem, co mnie bardziej przeraża w tej ustawie - czy to, że z Chrystusem na piersi sieje pani nienawiść... Dawno nie słyszałam tak wydestylowanej mowy nienawiści jak to przedstawienie ustawy, które tutaj miało miejsce. To nienawiść do bardzo dużej grupy ludzi, którzy są wśród nas i będą, i pani tego nie zmieni. Pomimo pani działalności kolejne nastolatki będą odkrywały w sobie nieheteronormatywną tożsamość. Może jedynie pani spowodować to, że będą jeszcze bardziej cierpiały, bo to są dzieciaki, ludzie, których życie i tak jest trudne. A przez panią będą cierpiały jeszcze bardziej. Będą jeszcze bardziej dyskryminowane, częściej będą miały myśli samobójcze, i to jest bezpośrednio pani wina.
Przeraża mnie to, że z Chrystusem na piersi robi pani wszystko, aby podzielić Polaków. Myślę wręcz, że to jest prawdziwy, cyniczny zamysł tej ustawy: żeby podzielić Polaków, i to stosując naprawdę najniższe chwyty, odwołując się do najbardziej prymitywnych instynktów, do strachu przed czymś nieznanym, do niezrozumienia.
Bart Staszewski mówił mi, że podobno powiedziała pani do niego: brzydzę się panem.
(Głos z sali: Nagrane to jest.)
Przeraża mnie ta łatwość wykluczania, ta łatwość wyrzucania ludzi poza nawias, ta pewność, że tylko pani wie, jaki jest prawidłowy i właściwy sposób życia, że tylko pani ma tę wiedzę i tylko pani może powiedzieć ludziom, jak mają żyć, a jak nie mogą.
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)
Przeraża mnie w końcu to, jak bezrefleksyjnie powiela pani wzorce rosyjskie i przy okazji węgierskie, ale przecież Węgrzy są tylko naśladowcami. Czy ten wzorzec dzielenia społeczeństwa, posługując się motywem społeczności LGBT, służy wzmacnianiu... (Dzwonek)
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
Przebieg posiedzenia