9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)
25. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1704 i 1707).
Poseł Beata Maciejewska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mamy szereg uwag do tego projektu, do sposobu procedowania nad nim, do przyjętych rozwiązań, do tego, że wprowadzone zmiany są nagłe i że obarczają znowu kosztami arogancji i braku odpowiednich rozwiązań w odpowiednim czasie zwykłych Kowalskich.
Jeśli chodzi o procedurę, to przypomnę, jak ona wygląda. Były procedowane dwa projekty poświęcone tej sprawie: najpierw projekt rządowy, do którego zgłoszono ok. 1200 uwag, które nie zostały upublicznione, a następnie projekt poselski pani poseł Emilewicz, w przypadku którego w pewnym momencie dokonano wrogiego przejęcia. Wzięto ten projekt, a następnie wrzucono do niego szereg różnego rodzaju poprawek, które były na rękę rządowi. W rezultacie posłanka Emilewicz wycofała się jako wnioskodawczyni i autorka tego projektu. Dzisiaj autorem tego jakoby poselskiego projektu, osobą sprawozdająca i osobą, która prowadzi ten projekt, jest szef komisji energii pan Suski. To jest pierwsza rzecz.
Druga sprawa to strata prosumentów. Ten projekt jednoznacznie naraża prosumentów na stratę. Oni po przyjęciu tego projektu będą w gorszej sytuacji finansowej, niż byli do tej pory. Pan poseł Suski przed chwilą użył takiego sformułowania: prosumenci niszczą sieci. To jest bardzo ciekawe podejście do ludzi, którzy dzisiaj dostarczają w Polsce zieloną energię, którzy ją produkują, którzy zainwestowali w to i uwierzyli polskiemu państwu, że chce w tę zieloną energię inwestować. Dzisiaj okazuje się, że są to, mówiąc słowami posła Suskiego, po prostu szkodnicy, że szkodzą polskim sieciom i że być może rzeczywiście trzeba by ich było zlikwidować. (Oklaski)
(Poseł Marek Suski: Pani poseł, nic takiego nie powiedziałem.)
Może w ogóle zlikwidujmy prosumentów. To będzie najprostsze.
W ten sposób, przez taką retorykę posła Suskiego, który mówi o tym, że to jest dobre, koszty arogancji zostają przerzucone na zwykłych ludzi, a państwo w ogóle nie bierze odpowiedzialności za brak inwestycji, za brak pomysłu, za takie, a nie inne programy. Przecież to nie prosumenci wymyślili te programy, które są dotowane. To nie prosumenci wymyślali rządowe wsparcie. To robił rząd. Podobno kiedyś bardzo się tym chwalił. Dzisiaj już się nie chwali. Dzisiaj już mówi, że to było złe. Dzisiaj rząd już mówi, że sieci cierpią przez prosumentów i w związku z tym musi zmieniać zasady na lepsze, bardziej korzystne.
Dzisiaj jest ważne, żebyśmy pamiętali o tym, że źródłem problemu nie są prosumenci. Źródłem problemu jest to, że państwo nie radzi sobie z wysiłkiem inwestycyjnym, który jest po stronie i państwa, i operatorów sieci elektroenergetycznych. 54 organizacje eksperckie, pozarządowe podpisały się pod protestem przeciwko zmianom sposobu rozliczania prosumentów indywidualnych. One dzisiaj reprezentują właśnie tych ludzi, którzy chcą produkować zieloną energię na własne potrzeby i z niej korzystać, przeciwstawiając się absurdalnej polityce rządu: promowaniu węgla, promowaniu też wielkich korporacji, które dzisiaj mają w tych prosumentach, w milionach Polek i Polaków konkurencję. Tej konkurencji dzisiaj rząd się boi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia