9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)

Oświadczenia.

Poseł Jarosław Rzepa:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W poprzednim punkcie nie mogliśmy powiedzieć wszystkiego o energetyce odnawialnej, a właściwie o fotowoltaice, to teraz podam kilka danych, które może wywołają refleksję.

    Na koniec czerwca w fotowoltaice moc zainstalowana to 5,2 GWh. Ogólnie w Polsce zainstalowane jest 14 GWh mocy z OZE, w tym energetyka wiatrowa to 5%, fotowoltaika to 4,6%, biomasa to 2,8%, elektrownie wodne to 1,75%, biogazownie to 0,67%. Na polskich dachach, w ogrodach jest 600 tys. prosumenckich instalacji.

    I co się dzieje, szanowni państwo? Dzieje się to, że komuś zaczyna to przeszkadzać. Dlaczego zaczyna to przeszkadzać? Ponieważ, zamiast modernizować sieci elektroenergetyczne, drenowało się spółki Skarbu Państwa, nie pozwalało się tego robić. Przede wszystkim, szanowni państwo, co się robi, żeby ten prąd nie płynął z instalacji fotowoltaicznych? Podnosi się napięcie. Co się dzieje? Ludzie się skarżą, że produkują, ale na ich licznikach tego nie widać. Co można robić dalej, szanowni państw? Po raz kolejny proponuje się projekt poselski. Dlaczego nie rządowy? Bo rządowy trzeba konsultować, trzeba rozmawiać nie tylko z prosumentami, ale również z gospodarką. A tutaj widać, że woli na to po prostu nie ma.

    Kolejna rzecz: proponuje się program ˝Mój prąd˝. Zachęta dla prosumentów. W ubiegłym roku jeszcze 5 tys. zł, a tym roku 3 tys. zł. Tylko kiedy ci ludzie te pieniądze dostaną? Bo są ludzie, którzy nie dostali 5 tys. jeszcze z 2020 r., a na pytanie, kiedy dostaną, nikt nie umie im odpowiedzieć. Czyli jak to państwo jest przewidywalne? Bardzo słabo.

    Szanowni Państwo! W 2020 r. Polacy zainwestowali w fotowoltaikę 6,5 mld zł. Dzięki temu Polacy pomagają naszemu państwu wywiązać się ze zobowiązań dotyczących udziału OZE w ogólnym bilansie energetycznym. Co im robimy? Oszukujemy ich. Państwo nie potrafi być stabilne, państwo nie potrafi być przewidywalne. Dlaczego ludzie zainwestowali w fotowoltaikę? Przede wszystkim ze względów ekonomicznych. Jeżeli tak mocno rosną ceny energii, to ludzie szukają rozwiązań. Drugim elementem jest dbałość o środowisko. Trzecim elementem jest zielona energia. A my co dzisiaj robimy? To samo, co zrobiliśmy w 2016 r. z energetyką wiatrową. Tylko wtedy zwolniliśmy 5 tys. ludzi, którzy pracowali każdego dnia przy energetyce wiatrowej. Pytanie: Ile dzisiaj zwolnimy ludzi? Bo Polacy już nie będą tak chętnie zakładali instalacji fotowoltaicznych. Być może jest to celem tego rządu. Ale spełniając ten cel, narażamy się na kolejne sankcje, jeżeli chodzi o kary za emisję.

    Dlatego też my jako Polskie Stronnictwo Ludowe, klub Koalicji Polskiej będziemy mówili, że jak skończy się ta władza, powrócimy do energii odnawialnej, energii odnawialnej przewidywalnej, konsekwentnej, ale przede wszystkim takiej, która pozwala Polakom produkować tę energię w rozproszonym systemie, bo nie jesteśmy za tym, żeby była ona skoncentrowana.

    Dlatego jeszcze raz powiem, że jeśli chodzi o te 600 tys. ludzi, którzy zainwestowali w dobrej wierze w panele fotowoltaiczne, mam nadzieję, że nadal będą mogli tę energię produkować, nadal będą mogli korzystać z rocznych systemów rozliczeń, a nie tak, jak robią niektóre spółki elektroenergetyczne, które proponują co? 2-miesięczny okres rozliczeniowy. Wiedząc o czym? Że tak naprawdę w ten sposób będą znowu oszukiwać ludzi. Ten system musi być 12-miesięczny. Wtedy, kiedy są dobre warunki, produkujemy więcej, niż potrzebujemy, ale wtedy, kiedy jest zima, musimy skorzystać z tego magazynu. (Dzwonek)

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)


Przebieg posiedzenia