9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (druk nr 1673).
Poseł Janusz Cichoń:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska wobec ustawy o podatku akcyzowym.
Jak słyszymy, celem proponowanych rozwiązań jest zniwelowanie skutków inflacji, jaka w najbliższych latach prowadziłaby stopniowo do relatywnego spadku cen używek w stosunku do cen innych wyrobów konsumpcyjnych.
Mamy do czynienia wobec tego z niwelowaniem skutków inflacji przez jej napędzanie. To taka interesująca dosyć konstrukcja z projekcją inflacji na lata przyszłe. Projekcją, która modyfikuje oczekiwania inflacyjne, na to warto też zwrócić uwagę, a one się przekładają na jej poziom. To jest dolewanie oliwy do ognia, przy czym pamiętajcie państwo, że cena tych wyrobów zawiera w sobie akcyzę. A wzrost akcyzy to oczywiście wzrost cen, ale też ten wzrost cen potęguje VAT, którego baza wobec tego rośnie dzięki wzrostowi akcyzy. Nie bez znaczenia są też ceny surowców do produkcji i koszty produkcji.
Producenci ziemniaków, zbóż, chmielu, tytoniu mają prawo oczekiwać godziwej rekompensaty za zaangażowane ziemię, kapitał, swoją własną pracę. A te oczekiwania napędza inflacja, napędzają rosnące podatki, rosnące ceny środków do produkcji, nawozów, środków ochrony roślin, paliw, rosnące koszty utrzymania, jeśli chodzi o gospodarstwa domowe producentów rodzinnych gospodarstw. Rosną też koszty produkcji wyrobów akcyzowych, też napędzane inflacją, nośników energii, energii elektrycznej, energii cieplnej, koszty pracy - presja płacowa w tym sektorze jest gigantyczna. Do tego rosną też na skutek inflacji koszty opakowań, koszty dystrybucji, także utylizacji odpadów. Do tego jeszcze pojawia się zagrożenie podatkiem minimalnym, tam gdzie te marże są bardzo niskie, zwłaszcza w handlu. Kalkulacje Ministerstwa Finansów oparte na zasadzie ceteris paribus i założenie, że zmienia się tylko akcyza, trzeba włożyć między bajki, nie mają one żadnej wartości, bo te ceny - biorąc pod uwagę to, o czym mówiłem wcześniej, czyli ceny surowców, koszty - muszą rosnąć, ponieważ napędzane są tak naprawdę inflacją.
Prawdziwy cel to jest wzrost dochodów. Podwyżka wpisuje się w politykę fiskalną PiS, którą obserwujemy dzisiaj, czyli drożyzna+. Powtórzę, nawet prezes NBP-u wskazuje nadmierny fiskalizm jako podstawowe źródło inflacji. Mówił tak w maju tego roku. I nie zmienia tego absolutnie to, że premier Mateusz Morawiecki próbuje przerzucać odpowiedzialność z kolei na prezesa NBP i mówi, że reakcje w sprawie stóp procentowych były spóźnione. Obydwaj mają rację, ale ten chocholi taniec, jeśli chodzi o wzrost cen w Polsce, trzeba zatrzymać.
Zasłanianie się troską o zdrowie Polek i Polaków jest wręcz nieprzyzwoite. Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na stacjach paliwowych Orlenu - sprzedaż czego tylko chcemy, wszystkich używek 24 godziny na dobę. Gdzie edukacja? Gdzie wypełnianie podstawowej funkcji państwa, jeśli chodzi o tego typu wyroby? Asymetria informacji. Ludzie, konsumenci nie mają świadomości szkodliwości konsumpcji tych dóbr, o których tu dzisiaj mówimy. Państwo nie robi nic w systemie edukacji, żeby tę lukę, tę asymetrię wypełnić.
Budżet trzeszczy w szwach, ale napędzanie dochodów inflacją jest karygodne. Do tego stosuje się wybiórcze rozwiązania. Chwalę to, co się dzieje, jeśli uważamy, że rozwiązania związane chociażby z cydrem są korzystne z punktu widzenia producentów, tak naprawdę producentów jabłek. Ale już sytuacja tych, którzy uprawiają ziemniaki, zboża, tytoń, chmiel, z waszego punktu widzenia jest bez znaczenia. (Dzwonek)
Dołożę do tego papierosy elektroniczne, które tak na dobrą sprawę były uprzywilejowane przez 5 lat. Od 2016 r. trzeba było je opodatkować. Nie zrobiliście tego, a teraz w dalszym ciągu utrzymujecie preferencje. To nie są systemowe rozwiązania.
W imieniu klubu składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia