9. kadencja, 40. posiedzenie, 1. dzień (28-10-2021)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1504 i 1680).
Poseł Maciej Lasek:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Gdy spotkaliśmy się tu miesiąc temu, projekt resortu infrastruktury zmieniający kwoty kar nakładanych na kierowców budził szereg emocji i wątpliwości. Ustawa, która trafiła do prac w komisji, pomimo że podążała we właściwym kierunku, jakim jest poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym i ochrona ofiar wypadków, była pełna niedociągnięć, błędów, nielogicznych rozwiązań. Jednakże w toku prac komisji i podkomisji, uwzględniając liczne głosy ze strony społecznej, udało się usunąć najbardziej rażące błędy. W ich miejsce pojawiły się mechanizmy prawne niebudzące większych uwag. Mam tu na myśli np. kontrowersyjną nowelizację art. 1 Kodeksu wykroczeń, która została zastąpiona dość szczegółowym przepisem o wysokości kary grzywny w określonych przypadkach. Rozwiązano również wątpliwości w sprawie kary za tamowanie ruchu, która już nie będzie podwyższana, a co mogło przez niektórych być wcześniej odebrane jako chęć karania uczestników spontanicznych zgromadzeń. Usunięto też szereg wątpliwości dotyczących zasad karania i odbierania prawa jazdy.
W obecnej formie projektu zupełnie inaczej wygląda propozycja pomocy ofiarom wypadków: zamiast sztywnej procedury postępowania o rentę, która dotyczyła tylko bliskich ofiar, a nie ich samych, pojawił się szereg mechanizmów poprawiających sytuację procesową osób poszkodowanych w wypadkach umyślnych i nieumyślnych. Takie rozwiązania, jak zwiększenie dostępu do pełnomocnika z urzędu czy zniesienie części opłat sądowych, są godne poparcia.
Jeżeli chodzi o medialne meritum ustawy, czyli wysokość mandatów za niektóre, sprowadzające największe zagrożenie bezpieczeństwa wykroczenia drogowe, to również one uległy znacznej modyfikacji i urealnieniu w porównaniu z propozycjami zawartymi w pierwotnym projekcie. Jednak nawet najbardziej urealnione kwoty mandatów nie będą miały znaczenia dla prewencji ogólnej, jeżeli nie będą nieuniknione. W tym zakresie procedowana ustawa niestety niewiele zmienia. Wnioskodawcy, proponując np. zmianę systemu przydzielania punktów karnych, trafnie zauważyli niską ściągalność mandatów i praktycznie brak ściągania tych poniżej 116 zł. Dlaczego więc nie przekuli tej wiedzy w rozwiązania mogące poprawić ściągalność mandatów lub np. zapobiec wymierzaniu kar aresztu za nieegzekwowalne mandaty? Dlaczego nie można było zaproponować zastąpienia aresztu np. obligatoryjnymi pracami społecznymi?
Jeżeli już mówimy o mandatach, warto się zastanowić, na co według projektu będą przeznaczone, a na co powinny być przeznaczone. Projekt zakłada, że z mandatów będą finansowane drogi krajowe, a konkretnie ich budowa, rozbudowa i poprawa bezpieczeństwa. Jednak drogi krajowe to tylko fragment całej sieci drogowej. Wnioskodawcy jakby zapomnieli o drogach samorządowych, a przecież co roku dziesiątki kierowców i pieszych giną również na tych drogach. Można by było tego uniknąć, gdyby część pieniędzy z mandatów przekierować również na te drogi, a nie tylko na krajowe. Tutaj naprawdę nie są potrzebne bajońskie sumy, tylko takie porównywalne punktowo do dotacji Funduszu Sprawiedliwości dla nieistniejących fundacji. Panie ministrze, w tym zakresie jest jeszcze wiele do zrobienia.
Wysoka Izbo! Poprawa bezpieczeństwa powinna być oparta na wielu filarach, takich jak bezpieczna infrastruktura, dobre szkolenie, nieuchronność kary za wykroczenia oraz odstraszający poziom kar. Być może wielu kierowców uzna podniesienie wysokości mandatów za kolejną opresję ze strony państwa i za próbę zwiększenia jego dochodów kosztem kierowców. Mam na to rozwiązanie: wystarczy jeździć zgodnie z przepisami. A tą drogą państwo na tym nie zarobi. To się da zrobić, naprawdę.
Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej poprze tę ustawę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia