9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Informacja rządu w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i podejmowanych działań.
Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd traktuje bezpieczeństwo...
(Poseł Adam Szłapka: Żebyśmy nie zasnęli.)
(Poseł Joanna Borowiak: Uspokójcie się.)
...Polski w sposób absolutnie priorytetowy. Sytuacja, z jaką obecnie mamy do czynienia na granicy polsko-białoruskiej, jest najpoważniejszym testem dla naszych służb od dekad. Polscy żołnierze, funkcjonariusze Straży Granicznej i Policji zdają ten egzamin celująco. (Oklaski) Każdego dnia wykonują tytaniczną pracę, by chronić ojczyznę przed atakiem hybrydowym reżimu dyktatora Łukaszenki.
W tej chwili na granicy służbę pełni ok. 13 tys. żołnierzy ze wszystkich dywizji Wojska Polskiego, a więc z 11., 12., 16., i 18. dywizji. Żołnierze wspierają Straż Graniczną od samego początku kryzysu migracyjnego. Pełnią służbę zarówno bezpośrednio przy linii granicznej, jak i na tyłach. Żołnierze prowadzą operacje w ramach dwóch zgrupowań. Są obecni na całej długości linii granicznej pomiędzy Polską a Białorusią i wspierają Straż Graniczną na niemal wszystkich placówkach. W działania włączony jest także komponent lotniczy. Łącznie w użyciu jest pięć helikopterów. Wzdłuż granicy regularnie nadawane są komunikaty w kilku językach informujące migrantów o konsekwencjach nielegalnego przekraczania granicy. Żołnierzy wojsk operacyjnych wspierają żołnierze wojsk inżynieryjnych odpowiedzialni za budowę i naprawę uszkodzeń ogrodzenia. Wzdłuż opłotowania postawiono siatkę leśną chroniącą zwierzęta przed okaleczeniem.
W ochronę strefy przygranicznej zaangażowani są także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Od momentu wprowadzenia stanu wyjątkowego prowadzą operację ˝Silne wsparcie˝. Początkowo działania żołnierzy WOT były skupione na bezpośrednim kontakcie z samorządowcami, przedstawicielami lokalnych społeczności, np. sołtysami, a także mieszkańcami terenów objętych stanem wyjątkowym. Obecnie terytorialsi stanowią także odwód działań na granicy, zatrzymując nielegalnych migrantów i niejednokrotnie ratując im życie. WOT doświetla także tereny małych miejscowości oraz prowadzi specjalną infolinię, za pomocą której można uzyskać pomoc w razie zagrożenia.
Wysoki Sejmie! Rząd Prawa i Sprawiedliwości już w 2015 r. mówił, do czego może doprowadzić niekontrolowana migracja. Polityka otwartych drzwi doprowadziła do aktów terroru na zachodzie Europy. Konsekwentnie mówiłem o tym na forum Unii Europejskiej, pełniąc jeszcze funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji. Raczej z gorzką satysfakcją przyjmuję fakt, że Unia Europejska po wielu miesiącach udowadnia, że jest inaczej. Przyznała nam rację. Obecnie Polska broni nie tylko swojego terytorium przed kolejną falą nielegalnej migracji. Bronimy także całej Unii Europejskiej, pamiętając o tym, że dla migrantów jesteśmy tylko krajem tranzytowym w podróży do Niemiec i dalej na zachód Europy.
Dobrze wiemy, do czego może doprowadzić niekontrolowana migracja. Przewidując, że kryzys migracyjny, który rozpoczął się na granicy białorusko-litewskiej, może przenieść się do nas, zadziałaliśmy wyprzedzająco. Już w lipcu rozpoczęliśmy budowę tymczasowego ogrodzenia zbudowanego z zasieków wojskowych. To Komitet do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych, na którego czele stoi pan premier Jarosław Kaczyński, podjął taką decyzję. Omówiliśmy, skoordynowaliśmy te działania.
Mimo że pomysł ten spotkał się z nieuzasadnioną krytyką, ogrodzenie stanowi dziś kluczową barierę, która spowalnia marsz nielegalnych migrantów. Migranci, próbując przejść przez postawione przez żołnierzy ogrodzenie, dają czas polskim służbom na reakcję. Proszę sobie wyobrazić, jak utrudniona byłaby ochrona granicy chociażby wczoraj podczas próby masowego jej przekroczenia, gdyby ogrodzenie nie powstało.
Kilka tygodni temu wspólnie z ministrem Kamińskim przedstawiliśmy niepodważalne dowody na to, że wśród migrantów mogą znajdować się przestępcy, potencjalni terroryści lub osoby zaburzone. Części opinii publicznej to jednak nie przekonało. Wczoraj na własne oczy mogliśmy zobaczyć agresywnych młodych mężczyzn, którzy nie wahają się cynicznie wykorzystywać dzieci, by wzbudzić emocje. Widzieliśmy, jak bezwzględnie próbowali niszczyć ogrodzenie, atakować polskich żołnierzy i funkcjonariuszy i siłą przebić się na terytorium Rzeczypospolitej. To były akty agresji, które z granicy mogą przenieść się do polskich miast, jeśli nie uda nam się zatrzymać tej fali.
Pamiętajmy o tym, że zdecydowaną większość migrantów stanowią właśnie młodzi mężczyźni, którzy chcą poprawić swoją sytuację ekonomiczną i robią to w wyjątkowo perfidny sposób, nie licząc się absolutnie z żadnymi konsekwencjami.
Wysoka Izbo! Nie możemy zapomnieć o tym, kto inspiruje ten atak. Reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby sterują nielegalnymi działaniami na granicy polsko-białoruskiej. Prowadzą akcję propagandowo-dezinformacyjną obliczoną na zachwianie zaufania do polskiego wojska, polskich służb i państwa oraz wprowadzenie chaosu. To szczególnie niebezpieczne zjawisko.
Ostatni dyktator Europy swoją władzę sprawuje dzięki Kremlowi. Wszyscy, którzy w całej tej sytuacji widzą tylko rodziny z dziećmi, które chcą wejść do naszego kraju, wykazują się niesamowitą krótkowzrocznością i naiwnością. Należy pamiętać, że rosyjska doktryna zakłada stosowanie intensywnej obróbki psychologicznej, która ma rozbijać wewnętrzną solidarność społeczną. Rosjanie, stosując ataki hybrydowe, mają na celu zniszczenie autorytetu władzy i wykorzystanie elit zaatakowanego państwa. Docelowo dążą do wywołania paniki i uczynienia zaatakowanego państwa niezdolnym do oporu. Nie możemy do tego dopuścić. Nie możemy do tego dopuścić. (Oklaski)
Nie możemy dać się zmanipulować reżimowi z Mińska. Każda udana próba destabilizacji sytuacji wewnętrznej w naszym kraju napędza Łukaszenkę do dalszych ataków. Potrzebujemy takiej samej solidarności jak na Litwie, gdzie cała klasa polityczna mówi jednym głosem - głosem rozsądku. (Oklaski)
Wysoki Sejmie! Na koniec chciałbym poruszyć najważniejszy wątek. Powinniśmy być dozgonnie wdzięczni naszym żołnierzom i funkcjonariuszom, za którymi jest już kilka miesięcy niesamowicie ciężkiej służby. Przed nimi sa jeszcze kolejne. Oni muszą czuć nasze wsparcie. Muszą wiedzieć, że stoi za nimi cały naród. To na ich barkach spoczywa nasze bezpieczeństwo. (Oklaski)
Z panem premierem Mateuszem Morawieckim byłem dziś na granicy, miałem okazję rozmawiać z żołnierzami. To dzielni ludzie, zdeterminowani, aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo. To patrioci, którzy wiedzą, jak wielka odpowiedzialność na nich ciąży w tym krytycznym dla nas momencie.
Sytuacja na granicy szybko się nie uspokoi, będzie raczej eskalować. Żołnierze i funkcjonariusze, którzy tam są, mają tego świadomość. Oni potrzebują naszego wsparcia. Z tego miejsca chciałbym im wszystkim serdecznie podziękować. (Oklaski)
Dostaję wiele sygnałów i próśb, aby przekazać podziękowania i wyrazy szacunku dla żołnierzy i funkcjonariuszy pełniących obecnie służbę na granicy. Jesteśmy z wami. Dziękuję. (Część posłów wstaje, oklaski)
Przebieg posiedzenia