9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)

1. punkt porządku dziennego:

Informacja rządu w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i podejmowanych działań.

Poseł Włodzimierz Czarzasty:

    Zrobiło się słodko bardzo.

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Są sytuacje, w których należy wznieść się ponad partyjne podziały. Są sytuacje, w których polityczne spory blakną. Są sytuacje, w których trzeba zachować powagę i powściągnąć niepokorny język.

    (Głos z sali: No właśnie.)

    To sytuacje zagrożenia życia i zdrowia, pozyskiwania środków finansowych dla kraju i bezpieczeństwa państwa. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia na polskiej granicy. Łukaszenka prowadzi od kilkunastu tygodniu operację wymierzoną w Polskę. W tej operacji wykorzystuje ludność cywilną z wielu części świata. Ci ludzie uciekają przed biedą, chaosem, przed prześladowaniami i przemocą. Szukają lepszego życia dla siebie i swoich dzieci.

    (Głos z sali: Tak, widać.)

    A to przecież naturalna i najbardziej podstawowa potrzeba, którą my, Polacy bardzo dobrze znamy.

    (Głos z sali: Bezpieczeństwo jest podstawową potrzebą...)

    Mieliśmy się nie kłócić.

    Musimy bronić naszej wschodniej granicy. Jednocześnie każdy migrant, który przedostanie się przez tę chronioną i pilnowaną granicę, powinien uzyskać w Polsce pomoc. Wojna nie eliminuje humanizmu (Oklaski), a migrant to człowiek, nawet jeżeli jest oszukiwany. Każdy człowiek, który przekroczy granicę, powinien poczuć różnicę między wschodnim despotyzmem a zachodnim poszanowaniem godności i praw człowieka (Oklaski), bo właśnie te dwa światy oddziela polsko-białoruska granica.

    (Poseł Marek Suski: Weźcie ich sobie do domu.)

    Po stronie białoruskiej jest brak szacunku do ludzkiego życia. Po stronie polskiej powinien być ciepły koc, posiłek, bezpieczny nocleg, pomoc medyczna i cywilizowane procedury azylowe. Tzw. pushbacki to działania niezgodne z prawem międzynarodowym i muszą zostać odrzucone. Pamiętajmy, że te działania obejmują również dzieci i kobiety. Państwa Zachodu respektowały prawa emigrantów wobec Polaków w latach 80. Jeśli ochrona międzynarodowa komuś nie przysługuje, to Polska powinna wsadzić taką osobę na pokład samolotu i odesłać do domu. Wszystko to może się przecież odbywać w cywilizowany sposób. (Oklaski)

    (Poseł Piotr Kaleta: Ale to wszystko...)

    Panie Premierze! Czy jesteśmy przygotowani na to, aby nasze państwo podejmowało takie działania? Czy tymczasowe środki są gotowe? Czy mamy tłumaczy i przeszkolonych urzędników? Czy samoloty, którymi będzie trzeba część ludzi, którzy się przedostaną na polską stronę, odesłać do ich krajów, są zabezpieczone?

    (Poseł Piotr Kaleta: Tak jest.)

    Odpowiedzcie pozytywnie na apel Olgi Tokarczuk i trzech innych noblistek o umożliwienie organizacjom humanitarnym niesienia pomocy. W rozwiązaniu tego kryzysu Polska musi współpracować z Unią Europejską: w sprawie nałożenia sankcji na białoruski reżim, w sprawie powstrzymania lotów przez terytorium państw trzecich. Po to wprowadziliśmy Polskę do Unii Europejskiej i NATO, aby korzystać z pomocy tych struktur w takich właśnie sytuacjach. (Oklaski)

    Rodzi się pytanie: Jak chcecie korzystać z pomocy Unii Europejskiej, jeśli minister Ziobro mówi o wojnie hybrydowej prowadzonej przez Unię Europejską z Polską, a pan, panie premierze, ostatnio podejrzewał Unię Europejską o chęć wywołania III wojny światowej? To małostkowe i nierozsądne.

    (Poseł Piotr Kaleta: Oj, gardziołko... Słodko nie było.)

    Mur z betonu i stali może być zawodny. Wiemy, że stawianie muru to zawsze klęska demokracji. Trzeba budować mur dyplomatyczny, który ochroni Polskę.

    (Poseł Marek Suski: A na Białorusi jest demokracja... Nie bredź.)

    Czy ktoś sobie zadaje pytanie, co będzie z polską polityką wschodnią? Jak chcemy układać stosunki z Białorusią i Rosją za 10 lat? Czy myślimy o tym w tej chwili? Czy mamy jakąkolwiek politykę wschodnią?

    Zaapelowaliśmy wczoraj jako Lewica do pana prezydenta o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W sprawie uchodźców powinniśmy wydyskutować wspólne stanowisko opozycji i rządzących. Ale jak to zrobić, jeżeli namawiacie nas do współpracy, a jednocześnie ustami prominentnych polityków PiS obrażacie opozycję i nie budujecie podstaw zaufania? (Oklaski) Boję się waszego cynizmu, przeliczania życia i zdrowia uchodźców na punkty procentowego poparcia i polityczne zyski. Boję się was pod tym względem.

    (Poseł Piotr Kaleta: To uciekaj.)

    Wczorajsze wystąpienie pani marszałek Witek było bardzo przekonujące, ale czy przekonało też marszałka Terleckiego? Często w telewizji publicznej robicie z opozycji nieodpowiedzialnych ludzi. A teraz chcecie z nami, według was nieodpowiedzialnymi ludźmi, rozmawiać o przyszłości? My chcemy z wami rozmawiać, Lewica jest ponad małostkowością, ale rozmawiajcie uczciwie, a nie tylko ze względu na ten moment w historii. (Oklaski)

    Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego powinno odbyć się w trybie natychmiastowym. Nie chcę układać agendy spotkania panu prezydentowi, ale jeden punkt na pewno powinien się w nim znaleźć: dopuszczenie dziennikarzy do strefy przygranicznej. (Oklaski) Nie może być tak, że dziennikarze są korespondentami na wojnie, a nie ma ich na granicy. Albo Polacy będą czerpać wiedzę z polskich mediów, albo w tę próżnię wejdą pożałowania godne portale typu Sputnik.

    (Poseł Ryszard Terlecki: To z niemieckich.)

    Transparentność działań buduje zaufanie. Jego brak buduje świat nienawiści, niedomówień i półprawd. Odnoszę wrażenie, że stan wyjątkowy został po to wprowadzony, żeby wyeliminować dziennikarzy. Czy rozwiązał jeszcze jakiś problem poza zastraszaniem? Czy pomógł ludziom mieszkającym przy granicy?

    Dziękuję za służbę Straży Granicznej i wojsku. Polska racja stanu jest jasna: bronić granicy, ale nie możemy zapomnieć, czego granicą jest pas oddzielający Polskę od Białorusi i Łukaszenki. To granica między rządami przemocy a rządami prawa.

    (Poseł Joanna Borowiak: Dlatego przestrzegamy prawa.)

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Przed chwilą pan mówił, że tu nie ma prawa.)

    To granica pomiędzy pogardą dla ludzi i ludzkiego życia a poszanowaniem godności człowieka. W Polsce musimy szanować godność człowieka, bez względu na pochodzenie, kolor skóry czy wyznanie. Tak być powinno.

    Uważam, że w ostatnich latach ta granica została w naszym kraju zatarta, ale wierzę, że ona nadal istnieje. Na pewno istnieje w umysłach i sercach milionów Polek i Polaków. O taką Polskę będziemy walczyć, takiej Polski będziemy bronić.

    Chciałem państwu na koniec powiedzieć taką rzecz. Nie znosicie słów krytyki, namawiacie do współpracy wtedy, kiedy wam coś nie wychodzi, kiedy chcecie stworzyć takie wrażenie, że wszyscy powinniśmy razem wszystko robić - w tej jednej konkretnej sprawie, bo w każdej innej macie nas w nosie. I wiecie o tym, że jest to niestety obłudne. I bez emocji wam mówię: chcemy w rzeczach najważniejszych z wami współpracować, ale jak wygłasza się takie słowa i słyszy się waszą reakcję, to powiem szczerze, że zapalają się we mnie wszystkie czerwone światła, jakie mogą się zapalić. (Poruszenie na sali) I czerwony kolor akurat to dobrze dla mnie, ale nie dla Polski, jeżeli chodzi o współpracę w rzeczach najważniejszych z państwem. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia