9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)

1. punkt porządku dziennego:

Informacja rządu w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i podejmowanych działań.

Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych działań, wymagają przede wszystkim odpowiedzialności i solidarności. Systemowa, zaplanowania i precyzyjnie realizowana polityka wojny hybrydowej przez kieszonkowego dyktatorka jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, Polek i Polaków, a także Europy.

    Dzisiaj solidarność i odpowiedzialność jest jedyną możliwą odpowiedzią na to zagrożenie, ale solidarność musi być użyta i realizowana w kilku wariantach. Po pierwsze, solidarność wewnętrzna. Solidarność sił politycznych, solidarność obywateli, solidarność narodowa, solidarność informacyjna. Solidarność to nie jest działanie jednokierunkowe i nie można wymagać solidarności bez krytycyzmu i jakiegokolwiek popierania bez informowania. To informowanie i tutaj, w Wysokiej Izbie, i wszędzie gdzie się spotykamy, jest po prostu konieczne i jest warunkiem solidarności. Solidarność jest zasadą dwukierunkową.

    Ja ze swej strony, ze strony klubu Koalicji Polskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego deklaruję solidarność i chęć współpracy w obliczu zagrożenia, w obliczeniu obrony polskiej granicy, w obliczu wsparcia dla funkcjonariuszy i żołnierzy, tych wszystkich, którzy skutecznie bronią polskiej granicy. (Oklaski) Jesteśmy gotowi do solidarności i prosimy o tę solidarność wszystkie strony sporu politycznego. I nie robimy tego po raz pierwszy, bo robimy to we wszystkich tego typu debatach.

    Wyraz tej solidarności daliśmy również w wyniku naszych głosowań, gdzie poparliśmy budowę zapory, mając określone wątpliwości, ale wiedząc, że to może być wyraźny sygnał, że ten pas przerzutowy będzie za chwilę zamknięty, i ta informacja musi dotrzeć do tych, którzy są w cyniczny sposób wykorzystywani przez reżim białoruski.

    Nie możemy ignorować faktów i tego, że białoruskie służby są odpowiedzialne za ten kryzys, nie możemy ulegać presji reżimu Łukaszenki i jego działania, które ma zdestabilizować nas wewnętrznie, ma zdestabilizować Unię Europejską.

    Był tutaj podawany przykład Litwy i on jest dobrym przykładem dla nas. Tam jest porozumienie pomiędzy opozycją a rządzącymi i jest też ważne zaangażowanie mediów. Przed chwilą marszałek Czarzasty dobrze zauważył, że potrzebna jest informacja nie tylko dla obywateli Rzeczypospolitej, ale też po to, żeby walczyć z propagandą Łukaszenki. Jeżeli on ma dzisiaj większą kontrolę nad informacją i wysyła ją bardziej w świat, to nasza skuteczność obrony w wojnie hybrydowej, gdzie informacja, ba, destabilizacja informacji czy fałszowanie informacji, fake newsy są jedną z podstawowych działań... Tym bardziej media polskie powinny być w to zaangażowane. Przecież to też jest postawa patriotyczna dziennikarzy, która na pewno w ten sposób będzie wyrażona.

    Granica nie ma barw partyjnych. Granica jest biało-czerwona i za nią jest odpowiedzialny rząd, jest odpowiedzialna opozycja, są odpowiedzialni obywatele, jesteśmy odpowiedzialni wszyscy. Takiej odpowiedzialności oczekujemy i żądamy od wszystkich. (Oklaski) To nie polityczne harce zdecydują o przyszłości Polski, tylko odpowiedzialność i solidarność.

    I teraz ta solidarność w ujęciu międzynarodowym. Jest potrzebne posiedzenie Rady Europejskiej, o którego zwołanie wnioskujemy do pana premiera od kilku tygodni. Ten wniosek powinien już wpłynąć do Brukseli. Jest potrzebne zaangażowanie wszystkich struktur unijnych i doświadczenie np. Fronteksu, bo to nie chodzi o to, że tam przyjedzie teraz jakaś grupa funkcjonariuszy. Nasi funkcjonariusze bardzo dobrze w tak trudnych warunkach sobie radzą. Tutaj zgadzam się i jeszcze raz w imieniu chyba nas wszystkich dziękuję za ten piękny gest na początku obrad, gdzie wszyscy biliśmy brawo. Tu nie ma różnicy i nie może być różnicy w ocenie żołnierzy i funkcjonariuszy. Trzeba dodawać im otuchy i tej werbalnej, i tej, która jest możliwa do dostarczenia. Działania Fronteksu to są działania, które wynikają z doświadczenia na południowej granicy Unii Europejskiej. I one by się bardzo przydały.

    Chciałbym się zwrócić do pana premiera też z prośbą o informację, czy były działania w OBWE, w Radzie Europy, czy został uruchomiony rzecznik praw człowieka przy Radzie Europy i czy te działania zostały podjęte? Te wszystkie organizacje międzynarodowe za ten kryzys też muszą być solidarnie z nami odpowiedzialne, bo naruszenie granicy Polski i wejście migrantów na teren Polski to jest zaraz wejście do Republiki Federalnej Niemiec, do innych państw Unii Europejskiej. Ta świadomość jest w tych krajach i z naszej strony musi być też zaproszenie do współpracy.

    Kryzys graniczny nie jest kryzysem migracyjnym w klasycznym ujęciu. Przecież on jest wywołany, jak słusznie tutaj wszyscy podkreślają, przez systemowe, zorganizowane działanie oszukiwania ludzi, którym za gigantyczne pieniądze daje się złudną nadzieję przepustki do lepszego świata, która okazuje się tak ułudna w momencie dotarcia do Mińska. Musi pójść wyraźny sygnał do placówek dyplomatycznych, nie tylko polskich placówek dyplomatycznych, chodzi o uruchomienie dyplomacji europejskiej, dyplomacji unijnej, po to żeby zablokować informacje rozprzestrzeniające się w social mediach, które docierają szczególnie do obywateli Iraku i innych państw, że tu jest dobra ścieżka tranzytowa.

    Trzeba przede wszystkim w geście europejskiej, światowej odpowiedzialności zablokować kanały transportowe do Mińska i uczynić wszystko, żeby linie lotnicze - nie tylko białoruskie, bo to jedno - ale wszystkie inne możliwe szlaki tranzytowe zostały zablokowane. Tego nie rozwiążemy tylko i wyłącznie działaniami na granicy. To są działania, to bezpośrednia odpowiedzialność państwa polskiego i Unii Europejskiej, ale są potrzebne i działania dyplomatyczne. Ten konflikt, który jest, nie jest kryzysem migracyjnym w klasycznym ujęciu, że ruszyła fala uchodźców spowodowana konfliktem na danym terytorium. Jest to, jeszcze raz powtarzam, systemowe i niebezpieczne działanie.

    Dla nas, a dla mnie jako prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego szczególnie, słowa Wincentego Witosa są wyznacznikiem działania w całej sytuacji, w której się znajdujemy. Gdzie zaczyna się interes państwa polskiego, gdzie zaczyna się interes Polski, tam kończy się interes partyjny (Oklaski). Nie będziemy zważać na nic, co wiąże się z bieżącą polityką. Uważamy, że trzeba tę sprawę wyjąć z naszych codziennych przepychanek, sporów, czasem kłótni. To trzeba zrobić nie tylko w dniu dzisiejszych deklaracji, ale w czynach, nie tylko w słowach, ale w postawach, które przyjdzie nam realizować. Inaczej nie zapewnimy bezpieczeństwa nie tylko w najbliższym czasie, ale kolejnym pokoleniom. Przyjdą kolejne momenty kryzysu i granice, których trzeba bronić - i te zewnętrzne, i te, które wymagają wysokiej odpowiedzialności i naszej własnej dyscypliny, granice moralności, granice przyzwoitości, które zawsze są i powinny być pod szczególną ochroną. My do takiej współpracy jesteśmy gotowi.

    Chcielibyśmy też usłyszeć dzisiaj od pana premiera, że ta deklaracja i ten sposób prowadzenia dialogu, jaki ma miejsce dzisiaj na sali sejmowej, nie jest jednorazowy, nie jest tylko i wyłącznie na użytek i potrzebę chwili, chwili niezwykle odpowiedzialnej i ważnej, ale on musi być rozciągnięty na dłużej. Te spory, które między nami są, nie znikną, ale nie mogą dzisiaj przysłonić tego, co jest celem strategicznym: wolna, demokratyczna, niepodległa ojczyzna z integralnością terytorium i nienaruszalnością granicy. Ta odpowiedzialność nie zostanie zdjęta ani przez nas, ani przez żadne inne siły. Ta odpowiedzialność wynika ze sprawowanego przez nas dzisiaj tutaj mandatu, ale przede wszystkim odpowiedzialność wynika z racji bycia Polakiem, bo Polak to więcej niż tylko i wyłącznie określenie naszej narodowości, ale to musi być też określenie naszej odpowiedzialności i solidarności.

    Wierzę głęboko, że pomimo tego wszystkiego, co nas dzieli, pomimo różnic, które wynikają z naturalnej postawy politycznej naszych środowisk, jesteśmy w stanie nie tylko wznieść się na wyżyny - chciałbym, żeby dbanie o Polskę nie było tylko i wyłącznie sloganem, że to jest wznoszenie się na wyżyny, ale żeby to była normalna, ustawiczna praca i współpraca. Do tej pracy i współpracy na rzecz ochrony (Dzwonek) granicy Polski i niepodległości jesteśmy zawsze gotowi. Niech żyje Polska! (Oklaski)


Przebieg posiedzenia