9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)

1. punkt porządku dziennego:

Informacja rządu w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i podejmowanych działań.

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Stajemy dziś w obliczu głębokiego kryzysu na naszej granicy, ale słowa, które powinny w pierwszym rzędzie paść dzisiaj do Polaków to: zachowajmy spokój. Owszem, to jest głęboki konflikt wywołany przez Łukaszenkę, ale to nie jest wojna. Dziś jako społeczeństwo chcemy i mamy prawo wiedzieć, jakie drogi wyjścia z tej sytuacji proponuje rząd. Powinny być rozsądne, zarządcze, a nie podawane w retoryce propagandy i konfliktu, eskalacji i zastraszenia.

    Rozwiązania są tu na wyciągnięcie ręki. Po pierwsze, uszczelnienie granicy środkami ludzkimi, technicznymi, tak aby niemożliwe stało się jej przekraczanie. Po drugie, zapewnienie bezpieczeństwa i wsparcia mieszkańcom terenów przygranicznych, których zostawiliście z trudnymi wnioskami, długo czekającym na pieniądze. Po trzecie, realne wsparcie naszych funkcjonariuszy Straży Granicznej, wojska i innych formacji mundurowych, którzy w niezwykle ciężkich okolicznościach pełnią tam dzisiaj odpowiedzialną służbę. Po czwarte, bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa. Każdy człowiek, który staje na granicy Rzeczypospolitej powinien być traktowany z godnością i szacunkiem. To oznacza konieczność dopuszczenia organizacji humanitarnych, mediów i niezależnych obserwatorów. To oznacza konieczność przyjęcia większej liczby wniosków o ochronę międzynarodową oraz sięgnięcia do gotowych wzorów cywilizowanych procedur deportacyjnych. Ale najważniejszą sprawą, którą dziś powinniśmy zrobić, to natychmiastowe podjęcie współpracy międzynarodowej, żeby poradzić sobie ze źródłami obecnego kryzysu, nie tylko z jego skutkami.

    Ten kryzys trzeba i można rozwiązać szybko i skutecznie. Najlepszym instrumentem są konkretne sankcje gospodarcze wobec reżimu Łukaszenki, który dziś czerpie ogromne korzyści z wymiany handlowej z Unią Europejską, a jednocześnie destabilizuje jej granicę. Zamiast samoizolacji, którą uprawiają od długiego czasu polskie władze, musimy zacząć współpracę z naszymi sojusznikami z UE. Droga do zakończenia tego konfliktu wiedzie tylko przez Brukselę. Do satrapy bez honoru i bez sumienia można przemówić, zabierając mu portfel. Dlatego trzeba sięgnąć po takie instrumenty, jak choćby objęcie sankcjami firm, które leasingują samoloty dla białoruskich linii lotniczych. To może i powinna zrobić zjednoczona Europa, a my powinniśmy zabiegać o to wszystkimi możliwymi środkami. Dziś mści się fakt, że rząd PiS ma problem z obsługą prostego urządzenia, jakim jest kompas. Zamiast naturalnego, zgodnego z polską racją stanu kierunku zachodniego, od lat pchacie nas na Wschód. I teraz nie wykorzystujecie najbardziej skutecznej możliwości wpływu na Mińsk, czyli presji całej Unii Europejskiej. (Oklaski) Ten błędny wektor rządowej geopolityki powoduje, że konflikt na granicy narasta i nie widać jego końca.

    Wysłani w celu ochrony granicy funkcjonariusze nie wrócą na święta do domów. Im warto poświęcić słowo. Ci ludzie przysięgali służyć Polsce. Wypełniając często nieludzkie rozkazy, są świadkami dramatów takich jak śmierć, głód dzieci i płacz kobiet. Są stawiani przed strasznymi wyborami. Trauma w strażnikach granicznych, żołnierzach, policjantach pozostanie na długie lata. Dlatego dziś bardziej od chwalenia się nowoczesnym sprzętem, jakiego używacie na granicy, chcielibyśmy zapewnienia, że ci ludzie dostaną opiekę psychologiczną czy dłuższe płatne urlopy, by powrócić do życiowej równowagi.

    Wiemy, kto wywołał ten kryzys i na czym mu zależy. Dziś nie możemy zrobić prezentu Łukaszence i pozwolić na destabilizację naszej sytuacji na miesiące czy wręcz na lata. Nie możemy dać się podzielić ani w Polsce, ani w Unii. Łukaszenka chce nas skłócić, zastraszyć, zmusić do rozmów z nim, do uznania go za partnera Polski i UE. Nie może być na to naszej zgody. Nie damy się zastraszyć i nie będziemy ulegać takiemu szantażowi.

    Choć rząd PiS przegrywa dziś na wszystkich frontach: epidemii, inflacji, drożyzny, zmian klimatu czy ochrony własnej korespondencji, to przecież Polska jest naszym wspólnym dobrem. W tej godzinie próby jako Polska 2050 deklarujemy, że chcemy usiąść do stołu z innymi siłami politycznymi, tak żeby kryzys na granicy polsko-białoruskiej nie zdestabilizował doszczętnie państwa. Musimy działać wspólnie i szybko. Tego dzisiaj oczekujemy od pana premiera. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia