9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)

Oświadczenia.

Poseł Jan Szopiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk poinformował dzisiaj opinię publiczną, że - cytuję - w obliczu niezrozumiałych decyzji prezydenta Rafała Trzaskowskiego odmawiającej legalności Marszowi Niepodległości podjąłem decyzję, aby nadać uroczystości status formalny, zgodnie z ustawą o zgromadzeniach, i w związku z tym Marsz Niepodległości będzie miał charakter państwowy. (Oklaski) W komunikacie przekazanym opinii publicznej pan Kasprzyk zwrócił uwagę, cytuję: każdy, kto Polsce dobrze życzy, pragnie, aby obchody Narodowego Święta Niepodległości przebiegały w spokojny, godny sposób. (Oklaski)

    Z wielkim zadowoleniem i zrozumieniem odebrałem pańskie, panie ministrze Kasprzyk, słowa odnoszące się do potrzeby upamiętnienia bohaterskich czynów obrońców naszej ojczyzny. Ich patriotyzm nigdy nie powinien być zapomniany, a nasza wdzięczność za ofiarę ich krwi powinna być celebrowana przez obecne i przyszłe pokolenia.

    (Poseł Grzegorz Braun: Tak jest.)

    Marsz wolności i patriotyzmu powinien być jednym z elementów upamiętniania czynów dokonywanych przez bohaterów tamtych czasów. Powinien być świętem wszystkich Polaków bez względu na wiarę, sympatie polityczne, pochodzenie czy wreszcie orientację seksualną, gdyż wszyscy jesteśmy równouprawnionymi dziećmi naszej ojczyzny i nikt nie ma prawa nam tego odbierać. Pan Kasprzyk napisał, że decyzja prezydenta Trzaskowskiego jest dla niego niezrozumiała.

    Obawiam się, że doszło tutaj do jakiejś manipulacji, której urząd do spraw kombatantów padł ofiarą. Po pierwsze, nasz kraj znajduje się, jak twierdzi rząd, w szczycie kolejnej fali zachorowań związanych z pandemią COVID. Po drugie, zgodnie z polskim prawem, na którym opierały się polskie sądy, zapadły trzy kolejne niezależne wyroki, w myśl których marsz organizowany w dniu 11 listopada przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości nie powinien się odbyć. Jestem więcej niż przekonany, że wszyscy żołnierze oraz cała ludność cywilna walczący na przestrzeni stuleci w nierównej walce z okupantem robili to dla wolnej i praworządnej ojczyzny, w której praworządny obywatel wykonuje obowiązki i wyroki polskiego sądu, ojczyzny, w której organizacje, takie jak urząd do spraw kombatantów, nie będą stawiały siebie ponad prawomocnymi wyrokami sądów, ponad decyzjami prezydentów miast czy wreszcie ponad decyzjami poszczególnych ministrów.

    Urząd, któremu pan przewodniczy, powołany został w ściśle określonych celach, wśród których nie ma roli negocjatora pomiędzy władzami miasta, sądem a prywatnymi stowarzyszeniami, które nie zgadzają się na wypełnienie obowiązujących wyroków sądów. I tak np. w roku 2017 dysponowaliście państwo kwotą 50 mln zł zapisaną w ustawie budżetowej. Czy ludzie i kombatanci skupieni wokół urzędu do spraw kombatantów godzą się na to, aby w przyszłości pieniądze zostały przeznaczone na odbudowę infrastruktury miasta zniszczonej przez bojówki skrajnie prawicowych organizacji o często faszystowskim charakterze? Czy żyjący świadkowie i uczestnicy działań wojennych oraz powojennych represji godzą się na takie gospodarowanie pieniędzmi przeznaczonymi na wspieranie ich leczenia, rehabilitacji czy pomoc w trudnych sytuacjach życiowych? Czy ludzie ci, którzy poświęcali życie i zdrowie, aby teraz, po kilkudziesięciu latach urząd dzielił się środkami przeznaczonymi na ich potrzeby z organizacjami sympatyzującymi z organizacjami, które kiedyś do nich strzelały? Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia