9. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (09-11-2021)
Oświadczenia.
Poseł Grzegorz Braun:
Szczęść Boże wszystkim funkcjonariuszom, żołnierzom, którzy o tej porze pełnią służbę na naszej ścianie wschodniej! Moje koło poselskie, moja formacja nie dzieliła włosa na czworo, kiedy trzeba było podać wojsku, Straży Granicznej, Policji to narzędzie, jakim jest stan wyjątkowy. Bez dyskusji poparliśmy ten projekt, deklarując rzecz jasna ograniczone, w tej chwili pewnie już do stanów ujemnych, zaufanie do rządu, który o to wnosi. Pokładamy jeszcze resztki wiary w fachowości żołnierza, policjanta, strażnika. Nie ufamy tej władzy zwierzchniej, która jest współodpowiedzialna za kryzys czy rezultat dotychczasowej polityki.
Dzisiejszy dzień jest... Temu służy moje oświadczenie, by tę czarną nutę jednak podyktować do protokołu dzisiejszego posiedzenia. Dzisiejszy dzień jest dla mnie dniem żałoby w Sejmie i w Rzeczypospolitej, bo serce polskie nie może się nie krajać, kiedy w sercu dawnej, wielkiej i pięknej niegdyś Rzeczypospolitej władze polskie stawiają płot. Na razie prowizoryczny, zostanie on wzmocniony. Stawiają, bo stawiać muszą, i ten projekt popieramy. Jasna rzecz, granica nie jest od parady, żołnierz na granicy, strażnik, policjant noszą broń nie od parady i w tych sprawach my, Konfederacja, nie hołdujemy żadnym pacyfistycznym przesądom. Państwo jest od tego, żeby działało. Ale w tej Izbie - ileż to dni temu, panie marszałku, nie tak wiele, tydzień - uchwaliliśmy rok przyszły rokiem Józefa Mackiewicza, świeć Panie nad jego duszą. I w tym widzę dramatyzm sytuacji, aż do tragedii posunięty - rok Józefa Mackiewicza, a my tutaj uczestniczymy w kolejnym pogrzebie Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, których był on patriotą i piewcą.
Dzisiaj z tej trybuny przemawiał premier rządu Rzeczypospolitej. Z faryzejskim ubolewaniem mówił, że tak, Rosja wzmocni swoją obecność na Białorusi. Byłem świadkiem i uczestnikiem tego, jak w ubiegłym roku premier Mateusz Morawiecki angażował się w proceder wpychania Białorusi głębiej w objęcia rosyjskie. Uczestniczyłem w tych - oczywiście dla picu, dla PR-u - utajnionych spotkaniach przedstawicieli rządu z premierem, z przedstawicielami opozycji, co miało służyć wyłącznie temu, żeby potem w mediach reżimowych opowiadać, że wszyscy popierają jedynie słuszną linię partii. Nasz głos odrębny nie był relacjonowany, a przestrzegaliśmy wtedy, że odcinane są, blokowane resztki jakiegokolwiek pola manewru, jakie Rzeczpospolita ma, miała do wczoraj w swojej polityce.
Sankcje - powiedział stąd premier - trochę zabolą polskich przedsiębiorców. Oczywiście, czy spodziewacie się państwo, że szermowanie tym straszakiem z tego miejsca spowoduje, że Niemcy, Włosi czy kto tam jeszcze robi biznesy na Białorusi te biznesy pozamykają? Oczywiście, że ucierpi polski interes, istotny interes narodowy.
Turcja - nasz sojusznik w NATO. Czy to nie rodzi jakichś znaków zapytania? Nasz sojusznik w NATO - pan premier powiedział, że bierze udział w transferze uchodźców-nachodźców na naszą wschodnią granicę. A zatem sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż wynikało to z dzisiejszej debaty. (Dzwonek) A dzień dzisiejszy jest dniem żałoby. Jest dniem smutnym i tromtadracja i triumfalizm są tutaj nie na miejscu.
Przebieg posiedzenia