9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej (druki nr 1672 i 1745).
Poseł Janusz Korwin-Mikke:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałbym wyrazić pewne zdziwienie, że w dyskusji nad rzeczą bardzo skomplikowaną, jaką jest budżet, mieliśmy po 3 minuty, a w dyskusji nad drobną poprawką do jednej ustawy mamy po 5 minut. Wydaje się, że to jest troszeczkę nielogiczne na poziomie Sejmu.
Po drugie, chciałem zwrócić uwagę, że to nie jest dyskusja o pomocy społecznej, tylko o pomocy państwowej. To nie społeczeństwo pomaga tym ludziom, tylko państwo pomaga. Zbieramy pod przymusem podatki i te pieniądze są potem rozdawane. A więc jest to pomoc państwowa, a nie społeczna. Powinien to być dom pomocy państwowej, a nie dom pomocy społecznej.
Po trzecie, doskonale rozumiemy, że urzędnicy państwowi chcieliby zrobić jak najlepiej. Obecna sytuacja prawna jest zła i po tym jest trochę lepsza być może. Natomiast chciałbym zwrócić uprzejmie uwagę, że są dwa podstawowe zastrzeżenia do tej ustawy. Pierwsze jest takie, że ona jest oczywiście nieprecyzyjna i będą dalej dyskusje, czy rzeczywiście są dostateczne przesłanki, czy nie. O wiele prościej byłoby powiedzieć po prostu: niech sąd to ustali, czy jest słuszne, żeby płacić, czy nie, i to by było o wiele prościej, nie byłoby długiej ustawy, tylko byśmy to powierzyli sędziemu, który robi to na miejscu, w gminie czy w powiecie. I to jest znacznie lepsze rozwiązanie.
Druga, też bardzo istotna sprawa: bardzo często się zdarza - znam takie przypadki - że, mimo że formalnie rodzina ma stosunki złe, de facto ma dobre stosunki, po prostu np. odmawiała pomocy dziecku, po to żeby dziecko miało jakieś subwencje, dotacje itd., a stosunki między rodzicami a dziećmi były jak najlepsze. Teraz mogą powstawać różne skomplikowane sytuacje, gdzie ludzie będą np. się zmawiali, że powiedzą, że nie utrzymywali, żeby gmina jednak zapłaciła za utrzymanie w DPS. Takie rzeczy niestety będą bardzo powszechne, chcę o tym ostrzec ustawodawców, którzy potem chcą jak najlepiej.
Myślę, że my w ogóle zagłosujemy za tą ustawą, bo obecny stan prawny jest też zły. Natomiast nie łudźmy się, że ta ustawa rozwiąże problemy. To jest złe w ogóle podejście do rzeczy, ale rozumiem, że na inne podejście nas nie stać, bo mamy prawo rzymskie, a nie prawo angielskie, w związku z czym musimy dawać dużo prawnych wytycznych, wskazówek sędziemu, żeby wiedział, jaką podjąć decyzję. Jest to absolutny brak zaufania do sędziów (Dzwonek), ale nic na to nie poradzę, taka jest w Polsce praktyka. Dziękuję za uwagę.
Przebieg posiedzenia