9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o wsparciu przygotowania III Igrzysk Europejskich w 2023 roku (druki nr 1727 i 1748).
Poseł Daria Gosek-Popiołek:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jestem tu w imieniu swoich wyborców i wyborczyń. Jestem tu jako mieszkanka Krakowa i zabieram głos w imieniu tych, którzy w 2014 r. już raz powiedzieli: nie igrzyskom, kiedy 70% osób biorących udział w referendum sprzeciwiło się tej kosztownej imprezie. Natomiast teraz miasto, województwo i rząd uparły się, aby realizować drogie i niepotrzebne igrzyska, kiedy w Krakowie wciąż brakuje naprawdę potrzebnych rzeczy takich jak przedszkola, żłobki czy nawet chodniki. Rząd i samorządy chcą wydać miliony. Ile? Nie wiemy, dlatego że w ciągu 30 miesięcy, jakie upłynęły od dnia złożenia wniosku aplikacyjnego, nie przedstawiono budżetu imprezy. Nie przedstawiono wyliczeń, ile będą musiały zapłacić małopolskie samorządy za organizację igrzysk europejskich.
Co mamy mieć z organizacji igrzysk? Bardzo chciałabym to wyliczyć, ale nie wiem dokładnie, bo nadal nie przedstawiono listy inwestycji innych niż sportowe. Ta lista jest największą tajemnicą skrywaną, nie wiem gdzie, w którym ministerstwie. Jeśli chcemy podnosić jakość życia, to mam wiadomość: to robi się zupełnie inaczej, niż organizując imprezę, która do tej pory służyła wschodnim satrapom, dyktatorowi Azerbejdżanu i dyktatorowi Białorusi, do organizacji której nie zgłosiło się żadne inne państwo europejskie i która swój żywot najprawdopodobniej zakończy w Krakowie, bo nie ma kandydatów do organizowania kolejnych edycji.
Chciałam też zapytać, jak te mgliście obiecane - właściwie w jakim trybie? - inwestycje mają podnieść jakość życia, skoro mówi się np. o budowie Trasy Balickiej, która jak alarmują specjaliści od transportu i ekolodzy, jest przeskalowanym obiektem z lat 70., w ogóle nieprzystającym do współczesnej myśli o tym, jak powinien być organizowany transport w miastach, i która zniszczy cenne tereny przyrodnicze. My nie potrzebujemy igrzysk. Potrzebujemy czystego powietrza, potrzebujemy terenów zielonych, potrzebujemy rozsądnej polityki transportowej, potrzebujemy rozwoju miast, a nie tej imprezy, która naprawdę niczemu się nie przysłuży. Z powodu własnych i nietrafionych ambicji chcecie państwo organizować niepotrzebną imprezę, której kosztami i uciążliwościami zostaną obarczeni mieszkańcy i mieszkanki Krakowa. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia