9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o wsparciu przygotowania III Igrzysk Europejskich w 2023 roku (druki nr 1727 i 1748).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Dwie sprawy. Po pierwsze, po co kolejna specustawa o kolejnych igrzyskach? To się już powoli staje rutyną, że w przypadku każdej większej imprezy potrzebujemy nowej ustawy. Dlaczego? To jest cytat z uzasadnienia: Projektowana ustawa ma stworzyć warunki umożliwiające właściwą organizację igrzysk. Czyli państwo przyznajecie, że koszmarne prawo, które tutaj od lat wytwarzacie, nie zapewnia warunków do właściwej organizacji igrzysk. Trzeba zatem zadać sobie pytanie, dlaczego ono tego nie zapewnia. Dlaczego nasze prawo nie zapewnia warunków do np. właściwej organizacji igrzysk, mistrzostw, Światowego Forum Miejskiego, budowy płotu na granicy czy Pałacu Saskiego? Dlaczego August II nie potrzebował specustawy, a Mateusz I potrzebuje? Może to jest właśnie moment na taką refleksję, że chyba robicie to źle. Może to jest sygnał, jaki natura dyskretnie wam wysyła, jakim natura wam podpowiada, żebyście przestali uchwalać kolejne regulacje, skoro sami potem potrzebujecie specustawy, żeby każde większe przedsięwzięcie dokończyć, żeby tą specustawą te regulacje uchylić czy ominąć. Może to znaczy, że produkujecie tu buble prawne, których nie chce się wam potem przestrzegać, ale oczekujecie jednocześnie, że obywatele będą do ostatniego papierka musieli to robić, i to nawet w sprawach ważniejszych niż jakieś tam skoki na igelicie czy gra w badmintona, bo mieszkania czy sklepy są ważniejsze od rozrywek.

    Po drugie, dlaczego niby w ogóle państwo bierze się za jakieś igrzyska, za jakieś kolejne sasinalia? Jakim prawem pieniądze wydzierane pod przymusem od jednych ludzi, którzy uczciwie je zarobili, są przeznaczane na rozrywki, które interesują tylko niektórych? Jeśli są chętni, żeby oglądać, jak inni grają w badmintona czy odbijają piłkę na piasku, to super, niech tę rozrywkę sfinansują od początku do końca z własnych pieniędzy. Jeśli natomiast to jest deficytowe, to widocznie większość ludzi nie jest na tyle zainteresowana, żeby za to płacić. Ludzi nie należy pytać w sondażach, czy chcą boiska, tylko należy kazać im za nie zapłacić, bo w przeciwnym razie mają oni wrażenie, że to ich nic nie kosztuje. (Dzwonek) Uczciwe jest tylko takie rozwiązanie, kiedy każdy finansuje swoją zabawę i swoje rozrywki. Głosowanie portfelami jest bardziej uczciwe niż sondaże. Oczywiście taktyka chleba i igrzysk sprawdza się od dawna, ale cesarze przynajmniej nie potrzebowali specustawy do każdych igrzysk. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia