9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o rekompensacie dochodów utraconych przez gminy w 2018 r. w związku ze zmianą zakresu opodatkowania elektrowni wiatrowych (druki nr 1676 i 1744).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Ireneusz Zyska:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Państwo Parlamentarzyści! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Przede wszystkim chciałem bardzo serdecznie podziękować przewodniczącym Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, ale także panu przewodniczącemu komisji samorządu terytorialnego i wszystkim państwu członkom tych komisji za merytoryczną pracę nad projektem ustawy. Dziękuję wszystkim partiom politycznym skupionym w klubach, kołach poselskich za wyrażenie pozytywnej opinii na temat tego projektu.
Oczywiście opozycja ma prawo krytykować rząd, realizację projektów podjętych chociażby kilka lat temu. Może zacznę od tego, szanowna pani marszałek, Wysoka Izbo, że przedstawię aktualny stan realizacji ustawy 10H, bo tutaj było wiele pytań tego dotyczących. Wczoraj także na posiedzeniu komisji były głosy upominające się o zasadę 10H, o liberalizację tej zasady. Dzisiaj w pytaniach większości państwa posłów też ten temat wybrzmiewał. Otóż liberalizacja ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych dotycząca warunków odległościowych to jeden z gorących tematów poruszanych od dawna w debacie publicznej. Zmiany w tym obszarze z pewnością korzystnie wpłyną na rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Obecnie trwają prace, które są na ukończeniu, w zakresie licznych wniosków, które wpłynęły w ramach konsultacji publicznych projektu ustawy. Projekt ten w ramach rządu prowadzi minister rozwoju i technologii. To jest minister właściwy do spraw budownictwa, czyli dział budownictwa znajduje się jako właściwy w ministerstwie rozwoju i tutaj bezpośrednio, jeśli chodzi o interpelacje, które do nas wpływają, do mnie osobiście, bo one dotyczą rozwoju odnawialnych źródeł energii, muszę konsultować odpowiedzi albo uzupełniać je o stanowisko Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Jestem przekonany, że niedługo ta sprawa najpierw znajdzie się w agendzie Rady Ministrów, a następnie zostanie przekazana do Sejmu. Trudno mi składać deklaracje, drodzy państwo, w zakresie terminu, ale powiem w ten sposób, że największe spółki energetyczne, spółki Skarbu Państwa, w tym PKN Orlen czy Polska Grupa Energetyczna, w swoich strategiach rozwoju, realizacji projektów energetycznych zakładają również rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Stąd też myślę, że ta energetyka jest potrzebna.
Niestety muszę się nie zgodzić z głosem jednego z parlamentarzystów, który twierdził, że energia wiatrowa jest najdroższa, jest nieekonomiczna. Tak nie jest. (Oklaski) Otóż, Wysoki Sejmie, szanowni państwo, w całym życiu... Koszt energii, 1 kWh, 1 MWh, czyli tzw. LCOE, jest najtańszy w przypadku energii wytworzonej w ramach energetyki wiatrowej na lądzie. Świadczą o tym m.in. zakontraktowane na aukcjach OZE projekty. Kontrakt różnicowy, który został przyjęty jako model wsparcia pomocy publicznej notyfikowany przez Komisję Europejską i który od wielu lat funkcjonuje na polskim rynku energii, świadczy o tym, że koszt energii wytworzonej w energetyce wiatrowej na lądzie to ok. 230 zł za 1 MWh, a dzisiejsza cena energii na giełdzie to 576 zł za 1 MWh. Otóż, proszę państwa, kontrakt różnicowy powoduje, że ci, którzy zakontraktowali swoje projekty na aukcjach OZE od roku 2018, 2019, 2020 po rok 2021, jeżeli cenę określili z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki na poziomie niższym niż obecna cena giełdowa, zwracają tę nadwyżkę, czyli między 230 zł a 576 zł z dnia dzisiejszego, do zarządcy rozliczeń. To urzędowy podmiot, który realizuje to zadanie. Stąd też trzeba powiedzieć, że energetyka wiatrowa na lądzie mogłaby jeszcze skupić kilka gigawatów mocy pracujących na rzecz polskiego krajowego systemu elektroenergetycznego, wzbogacając polski miks energetyczny.
Przypomnę, że Polska ma również swoje zobowiązania określone w celu OZE na rok 2030. W tej chwili trwa, zaczyna się dyskusja nad pakietem Fit for 55, ale to odrębny temat, którego nie chciałbym w tej chwili poruszać, nie dotyczy on tej ustawy. Niemniej jednak podam kilka informacji, które, myślę, są też ważne dla państwa, którzy się interesują energetyką, którzy przede wszystkim pracują w komisji do spraw energii, ale także w komisji samorządu terytorialnego. Otóż, proszę państwa, nie jest tak, jak niektórzy z państwa, szczególnie z opozycji, sugerowali, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zlikwidował - nawet bardzo ekstremalne określenia tutaj padały: zabił -energetykę wiatrową na lądzie. Absolutnie jest to nieprawda. W roku 2015 moc zainstalowana w wiatrakach na lądzie wynosiła 5,8 GW. Dzisiaj jest to 6,8, nawet więcej, ponad 6,8, czyli 1 GW mocy został zainstalowany. Ale, drodzy państwo, to jest właściwie tylko wstęp, gdyż w ciągu ostatnich 3 lat w ramach aukcji OZE zakontraktowaliśmy 4,5 GW mocy, co oznacza, że w ciągu najbliższych 2,5, maksymalnie 3 lat... Mamy opóźnienie związane z COVID-em, też wprowadziliśmy zmianę w jednej z ustaw COVID-owych, aby umożliwić realizację projektów ze względu na przerwane łańcuchy dostaw, więc w ciągu najbliższych 3 lat na lądzie w Polsce będziemy mieć zainstalowane ok. 11 GW mocy.
(Poseł Jarosław Rzepa: Na ile?)
To jest tyle, ile do roku 2040 planujemy zainstalować na Bałtyku w ramach wielkiego projektu gospodarczego morskiej energetyki wiatrowej, również 11 GW mocy. W tym roku, w grudniu, odbędzie się jeszcze jedna aukcja OZE, która naszym zdaniem ma potencjał, i jest możliwe zakontraktowanie kilku projektów energetyki wiatrowej na lądzie.
Przechodzę do odpowiedzi na pytania. Jeszcze może tylko przedstawię stan faktyczny. Na dzisiaj, w listopadzie 2021 r., we wszystkich technologiach OZE, czyli są to energia wiatrowa, energia słoneczna, biogaz, biometan, biomasa, energetyka wodna, mamy funkcjonujące zainstalowane 15,2 GW. Według szacunków ekspertów w ciągu najbliższych 3 lat możemy osiągnąć moc zainstalowaną na poziomie 35 tys. MW. To wynika z projektów, które uzyskały już warunki przyłączenia i które są zakontraktowane także w aukcjach OZE, m.in. z energetyki słonecznej.
Bardzo dziękuję za pytanie pani poseł Anny Kwiecień i odpowiadam. Proszę państwa, chciałbym powiedzieć, że OZE jest przez niektórych utożsamiane tylko i wyłącznie z energią wiatrową na lądzie. Otóż tak nie jest. W ostatnich 3, a szczególnie w ostatnich 2 latach, pomimo pandemii koronawirusa w Polsce nastąpił bum inwestycyjny związany z rozwojem fotowoltaiki. W roku 2015, w grudniu, mieliśmy 4 tys. prosumentów, a na koniec września tego roku przekroczyliśmy 700 tys. prosumentów. Jak szacujemy, w I kwartale przyszłego roku możemy osiągnąć poziom 1 mln prosumentów. To jest naprawdę wielkie osiągnięcie i trzeba to stosunkowo dopasować do warunków naszego Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.
Ale też - żebym odpowiedział w swoim czasie, który mi pozostał, na najważniejsze pytania - chcę powiedzieć, że każdy medal, proszę państwa, ma dwie strony. W połowie roku 2018 dokonaliśmy zmiany opodatkowania turbin wiatrowych, a właściwie zmiany definicji tej turbiny, co było związane z tym, że sama turbina nie była wcześniej opodatkowana podatkiem od nieruchomości. To wpływało negatywnie na dochody samorządów i dzisiaj naprawiamy tę sytuację tą ustawą.
Jedno wyjaśnienie dla Wysokiej Izby, dla szanownych państwa posłów - otóż rząd realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby literalnie trzymać się tego orzeczenia, również pełnego uzasadnienia, to z tego wyroku nie wynika, że ma być to rekompensata za cały rok 2018. Właściwie moglibyśmy poprzestać na połowie roku, czyli byłoby to 6 miesięcy z kilkunastoma dniami. Tak wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego i moglibyśmy poprzestać na tym stanowisku. Natomiast w trakcie konsultacji rząd, szczególnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska i cały nasz zespół, bardzo otwarcie odniósł się do propozycji jednostek samorządu terytorialnego, gmin. Po wielogodzinnych rozmowach, nie tylko po samych konsultacjach, ale też później, w trakcie prac Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, przyjęliśmy, że chcemy, aby było to obliczone za cały rok. Uwzględniliśmy w tym niejako rekompensatę za utracone korzyści, za zaciągnięte zobowiązania - za to wszystko, o czym państwo mówiliście.
Ale żeby nie było tak, bo państwo utożsamiają to z tym, że samorządy tracą, że za to płacą mieszkańcy, że ktoś na tym cierpi. Otóż, proszę państwa, z pewnością samorządy utraciły dochody, a teraz naprawiamy tę sytuację. Ale proszę mieć na uwadze, że po drugiej stronie tej samej sprawy był interes inwestorów realizujących inwestycje wiatrowe, właściwie już funkcjonujące farmy wiatrowe, a co za tym idzie - byli tam odbiorcy końcowi energii elektrycznej, czyli de facto byliśmy my wszyscy, całe społeczeństwo. Gdybyśmy nie zmienili tej sprawy, groziłyby nam pozwy do trybunałów arbitrażowych, międzynarodowych o odszkodowania. Zgodnie z naszymi szacunkami prawdopodobnie przekroczyłyby one znacznie te kwoty. A więc wprowadzenie tej regulacji w trakcie roku z mocą wsteczną od 1 stycznia 2018 r. to był niejako wybór mniejszego zła. Uważamy, że tamta decyzja była słuszna, jedyna właściwa w tamtym czasie, w tamtej sytuacji.
Odpowiadam na pozostałe pytania. Otóż, proszę państwa, pan poseł Jan Szopiński pytał o bliźniaczą infrastrukturę kolejową i lotniczą, podobne zależności. Najmocniej przepraszam pana posła, ale to jest pytanie do ministra infrastruktury. Z przyjemnością przekażę panu ministrowi sugestie pana posła.
Bardzo ważne pytanie, które też dotyczyło rekompensat, ich wielkości, ale odnośnie do janosikowego, zadała pani poseł Paulina Hennig-Kloska. Proszę państwa, kiedy gminy miały mniejsze dochody z tego tytułu w roku 2018, wówczas janosikowe było większe. Dzisiaj, kiedy będą mieć wyższe dochody poprzez wypłatę tej rekompensaty, nastąpi pewnego rodzaju wyrównanie. Ale też - tak jak wcześniej powiedziałem - rekompensata jest za cały rok 2018, a nie za 6 miesięcy, jak wskazywałaby treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Proszę państwa, mówiłem też o cenach energii. Najczęściej w tych pytaniach przewijała się zasada 10H.
Pan poseł Grzegorz Wojciechowski na sam koniec. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że być może nasze narodowe cechy to zaradność, pomysłowość, kreatywność, ale w roku 2011, 2012, 2013, 2014, w pierwszych latach tej dekady niestety były przypadki i one są dobrze udokumentowane - chcę to podkreślić - że nierzetelni przedsiębiorcy próbujący skorzystać z swojej szansy poprzez sprowadzenie tzw. infrastruktury, która już uzyskała dofinansowanie w ramach pomocy publicznej z Unii Europejskiej przez okres 15 lat, szczególnie w Niemczech, ale nie tylko, również w innych krajach Europy Zachodniej, przywozili zdemontowany sprzęt i instalowali go w Polsce. Ale żeby ponownie uzyskać pomoc publiczną, uciekali się do fałszowania dokumentacji techniczno-ruchowej, były przebijane tabliczki znamionowe. Takie sytuacje już w tej chwili się nie zdarzają. Chcę powiedzieć, że dzisiaj ta grupa zawodowa, ta grupa biznesowa energetyki wiatrowej na lądzie to jest elitarny klub. W większości są to przedsiębiorcy, którzy są skupieni w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej, które wprowadziło kodeks dobrych praktyk. (Dzwonek) Dzisiaj jest to partner w dyskusji dla rządu, dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska nad nowymi regulacjami w tym zakresie.
Kończąc, chciałbym jeszcze raz podziękować za merytoryczną, rzeczową dyskusję. Wierzę, że ta ustawa zostanie jak najszybciej przyjęta, abyśmy mogli wypłacić rekompensaty gminom w terminie przed 5 lutego 2022 r. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia