9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o poselskim projekcie ustawy o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych (druki nr 1730 i 1747).
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk:
Dziękuję uprzejmie.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Zacznę od liczb, bo one są ważne, aby uporządkować sprawy związane z tym, kto otrzyma to jednorazowe wsparcie, które w projekcie poselskim związane jest, jak rozumiem, ze zbliżającą się rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. Otóż osób, które otrzymały status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, jest 15 218, z czego żyje 13 731. Pośmiertnie, bo jest to dopuszczalne, taki status przyznałem 286 osobom na wniosek rodzin. Po potwierdzeniu statusu w ciągu tych 6 lat funkcjonowania ustawy zmarło już 1199 osób.
Szanowni Państwo! Tak jak mówili tu parlamentarzyści, nastąpiła istotna zmiana, jeżeli chodzi o opiekę nad działaczami opozycji antykomunistycznej i osobami represjonowanymi z powodów politycznych. Ustawa, którą Wysoki Sejm przyjął w 2015 r., wyłoniła z tej grupy zasłużonych w walce o wolność Polski kolejną grupę podopiecznych Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Ale w ślad za tym, poza zaszczytnym tytułem, legitymacją, odznaką oraz pewnymi formami wsparcia finansowego, ale dla osób, które znajdowały się w naprawdę tragicznej sytuacji materialnej, bo w pierwotnym brzmieniu ustawy wprowadzone progi dochodowe były drakońskie... Chodzi o to, że w istocie swojej przyznanie statusu miało charakter czysto honorowy i dopiero trzy nowelizacje: z 2017 r., 2020 r. i 2021 r. uczyniły z tej grupy kilkunastu tysięcy osób grupę, która ma takie same uprawnienia jak kombatanci okresu wojennego, czyli ci, którzy objęci są ustawą kombatancką, którzy walczyli z bronią w ręku. A w niektórych przypadkach te uprawnienia są nawet nieco większe.
I tak dla uporządkowania, żebyśmy też wiedzieli, że to nie jest tak, że ta ustawa to jest jednorazowa kwota 3 tys. zł i państwo polskie nie wspiera tych, którzy walczyli o wolność. Otóż każdy działacz opozycji antykomunistycznej ma prawo do świadczenia pieniężnego dożywotniego, comiesięcznego, obecnie w wysokości 460 zł. To jest taka sama kwota, jaką otrzymują kombatanci okresu wojennego. Działacze mają wreszcie możliwość korzystania, już teraz dwa razy w roku, z pomocy jednorazowej bądź okresowej, jeżeli np. muszą dostosować mieszkanie do potrzeb osoby z niepełnosprawnościami. Mają też prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Mają oni prawo do korzystania z ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych bez skierowania lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Maja pierwszeństwo, jeśli chodzi o dostęp do środowiskowej opieki socjalnej. Podwójnie uwzględnia się okres ich działalności, internowania lub podlegania represjom przy ustalaniu kapitału początkowego. Dzięki nowelizacji z ubiegłego roku posiadają też 50-procentowe ulgi taryfowe na przejazdy środkami komunikacji miejskiej i 51-procentową ulgę na przejazdy w komunikacji krajowej środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego. Mają również prawo do korzystania z ubezpieczenia zdrowotnego, które opłaca bezpośrednio szef urzędu, jeżeli jest taka potrzeba.
Stworzyliśmy również możliwość, aby na rzecz działaczy były wykonywane zadania opiekuńcze. I to się niezwykle dobrze sprawdziło w czasie pandemii, kiedy również działacze opozycyjni, oprócz kombatantów, objęci zostali akcją pomocową chociażby dostarczania posiłków, obiadów do domu, aby minimalizować ich kontakt ze światem zewnętrznym.
Wreszcie bardzo ważna nowelizacja z ubiegłego roku. Działacze opozycji mają prawo do świadczenia wyrównawczego. Jeżeli posiadają emeryturę lub rentę niższą niż obecnie 2501 zł, a takich osób jest wiele w tym gronie 13 tys., mają oni prawo do świadczenia wyrównawczego, które wypłacają organy emerytalno-rentowe. Co ważne, również dzięki ubiegłorocznej nowelizacji pomoc pieniężna przyznawana przez szefa urzędu zwolniona jest z egzekucji komorniczej. Wiemy, że często są to osoby, które pod tym względem są w niełatwej sytuacji bytowej.
Wreszcie w tym roku działacze uzyskali prawo do korzystania z nowego sposobu ustalania kapitału podstawowego w odniesieniu do okresów uznawanych za składkowe. Mają oni prawo do dodatkowego 5-dniowego urlopu w roku kalendarzowym, a także objęci są programami, które realizuje urząd. Chociażby dofinansowujemy działaczom opozycji antykomunistycznej pobyt w uzdrowiskach i sanatoriach.Nie czekają 2, 3 lata na wyjazd do sanatorium. Wybierają sanatorium, a urząd, na postawie faktury wystawionej przez uzdrowisko, w kwocie określonej w regulaminie, dopłaca im do pobytu i leczenia uzdrowiskowego. Tak samo objęci są programem dofinansowania zakupu aparatów słuchowych, w ramach którego urząd dofinansowuje taki aparat do kwoty 10 tys. zł na oba uszy, i ten program cieszy się, podobnie jak w przypadku kombatantów wojennych, ogromnym zainteresowaniem.
Odpowiadając na pytania pań i panów posłów i porządkując pewne sprawy, w odniesieniu do pytania pana posła Jana Szopińskiego chcę powiedzieć, że status działacza opozycji antykomunistycznej potwierdza szef urzędu do spraw kombatantów na wniosek osoby, która taki status chce posiadać. Zanim taki status zostanie potwierdzony, przeprowadzone jest postępowanie o charakterze administracyjnym. Przede wszystkim zaczyna się ono od procesu autolustracji, to znaczy osoba, która ubiega się o status działacza, musi przedłożyć decyzję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o tym, że nie współpracowała z organami bezpieczeństwa państwa komunistycznego. Zazwyczaj - to w odpowiedzi na pytania kolejne - ten proces potwierdzania statusu, jeżeli sprawa jest bardzo prosta i potwierdzona dowodami, dokumentami, zeznaniami świadków, trwa 30 dni. Jeżeli sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, bo brak dowodów w Instytucie Pamięci Narodowej, brak zeznań świadków, to zgodnie z ustawą takie przypadki rozpatrywane są przez wojewódzkie rady do spraw działaczy opozycji antykomunistycznej. Ich rekomendacja dla urzędu nie jest wiążąca, ale jest bardzo pomocna.
Jeżeli chodzi o środki, jakie na ten cel są przyznawane, na działaczy opozycji antykomunistycznej - to w odniesieniu do pytań pani poseł Anny Kwiecień i pana posła Jana Mosińskiego. Proszę państwa, w 2015 r. na pomoc i dla kombatantów wojennych, i dla działaczy opozycji antykomunistycznej urząd do spraw kombatantów miał zapisaną w budżecie kwotę 9 mln zł w skali roku. W tym roku jest to kwota 130 mln zł. A zważą państwo, iż szczególnie w środowisku kombatanckim niestety z uwagi na nieubłagane prawa biologii odpływ naszych podopiecznych jest znaczący i średnia wieku kombatantów wojennych to obecnie 94 lata. To są te dwie wartości: 9 mln w 2015 r. i 130 mln w roku bieżącym.
Pani poseł Zofia Czernow pytała, jaki procent działaczy korzysta z pomocy, a jaki nie korzysta. Proszę państwa, status nadany jest ponad 13 tys. działaczy na ich wniosek. Kiedy ustawa była procedowana w 2015 r., wieszczono, że status otrzyma docelowo 200 tys. osób, ale badacze z Instytutu Pamięci Narodowej, a szczególnie redaktorzy Encyklopedii Solidarności, uspokajali, że grupa docelowa, która objęta będzie zapisami ustawy, nie będzie większa niż 30 tys. osób, i po 6 latach funkcjonowania ustawy należy im przyznać rację. Jeżeli osiągniemy w ogóle wynik 30 tys. osób, to będzie to wynik bardzo dobry, biorąc pod uwagę, że po 6 latach status ma, łącznie z nieżyjącymi osobami, 15 tys. osób. My jako urząd - też odpowiadam pani poseł - nie posiadamy przedstawicielstw w terenie. Przy wojewodach działają rady do spraw działaczy. Ale tutaj też bardzo liczymy na pomoc państwa parlamentarzystów. Chodzi o to, aby w państwa biurach, jeżeli przychodzą zainteresowani, pomóc - wszystkie materiały są czytelne, dostępne na stronie urzędu i nie tylko - w wypełnieniu wniosku i złożeniu go do urzędu.
Jeżeli chodzi o działaczy, to chyba wszystko.
Jeszcze kwestia małżonków, dość istotna, podniesiona przez pana Piotra Adamowicza. Otóż zdarzają się przypadki, że oboje małżonkowie działali czy poddani byli represjom. Rzecz jest zupełnie prosta, mianowicie jeden i drugi małżonek ma pełne prawo ubiegania się o przyznanie... Takich małżeństw mamy sporo, małżeństw, które są nadal czy też były wtedy małżeństwami. Każda z tych osób ma indywidualne prawo ubiegania się o status działacza czy osoby represjonowanej z powodów politycznych.
Chciałbym się też odnieść do pytania pana posła Tadeusza Tomaszewskiego dotyczącego dzieci wojny, choć nie jest to przedmiotem tego projektu, który jest procedowany. To też wybrzmiało w wystąpieniu pana posła Marka Dyducha. Szanowni państwo, małoletnie ofiary wojny, które z różnych powodów były represjonowane czy to przez narodowych socjalistów niemieckich, czy to przez bolszewików, czyli były więźniami obozów koncentracyjnych, były zesłane na roboty przymusowe w głąb III Rzeszy czy były zesłane na nieludzką ziemię, w głąb Związku Sowieckiego, posiadają od 30 lat uprawnienia kombatanckie. Natomiast jeśli chodzi o problem tzw. dzieci wojny - mówię: tak zwanych, bo w pewnym uproszczeniu trzeba mówić - czyli o to, co pojawia się, i też ja spotykam się ze środowiskami tych osób, co jakiś czas, to jest projekt, pomysł naprawdę daleko idący, bo to jest pomysł, aby poza dziećmi, które zostały objęte represjami z tego tytułu i są podopiecznymi urzędu, prawem kombatanckim objąć wszystkie małoletnie osoby, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, urodzone - no i teraz jest dobre pytanie: między 1 września 1939 r. a 8 maja 1945 r.? A co z dziećmi, które się urodziły w latach 30. i przeżywały wojnę jako ośmiolatki?
Była to niewątpliwie dla nich straszliwa trauma, ale to by oznaczało, gdybyśmy się na poważnie tym projektom mieli przyjrzeć, że musielibyśmy całą populację II Rzeczypospolitej, czyli osoby, które ukończyły przed 31 sierpnia 1939 r. 18 lat, objąć prawem kombatanckim. Nie wiem, czy w tym kierunku prace parlamentu powinny iść. Natomiast powtórzę: dzieci, które, tak jak i dorośli, były poddane represjom czy to ze strony Niemców, czy Sowietów, uprawnienia kombatanckie posiadają. Mamy przecież przypadki dzieci narodzonych np. w Auschwitz - i one mają uprawnienia kombatanckie, czy też przypadki dzieci zesłanych na niewolniczą pracę w głąb III Rzeszy czy w głąb Związku Sowieckiego.
Szanowni Państwo! Raz jeszcze, kończąc, chciałem podziękować za ten projekt. To jest też projekt, który - raz jeszcze powtórzyć warto - ma charakter jednorazowej wypłaty dla działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych, jednorazowej, bo związanej z rocznicą. Ale to nie jest jedyna rzecz - i chyba wszyscy mamy tego świadomość - którą państwo polskie czyni na rzecz tego środowiska, a czyni szczególnie aktywnie w ciągu ostatnich 6 lat dzięki przyjętym w tej Izbie, w zasadzie jednogłośnie, nowelizacjom ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, która była przez Wysoki Sejm nowelizowana w latach 2017, 2020 i 2021. Następuje teraz, i też bardzo na tym zawsze mi zależało, mówiłem o tym wielokrotnie państwu, zależało mi zawsze, aby zachowana była równowaga w uprawnieniach między kombatantami okresu wojennego, czyli tymi, którzy walczyli z bronią w ręku w latach 1939-1956, a tymi, którzy bezorężnie od 1956 aż po 1989 r. (Dzwonek) walczyli o to samo - o niepodległość. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia