9. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (16-11-2021)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Finansów Publicznych o pilnym rządowym projekcie ustawy o szczególnych zasadach wynagradzania osób realizujących zadania z zakresu cyberbezpieczeństwa (druki nr 1743 i 1753).
Poseł Krzysztof Gawkowski:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Rynek nowych technologii z roku na rok coraz szybciej się rozwija, a cyberbezpieczeństwo jest jednym z kluczowych obszarów rozwoju gospodarki. Systemy sieciowe, informacyjne stały się centralnym elementem zarządzania państwem, co przełożyło się na wzrost poziomu cyberzagrożeń. Ataki tego typu mogą być spowodowane, po pierwsze, niedbałością, po drugie, chęcią zarobku. Nie ma osób i instytucji, które nie są narażone na cyberprzestępczość. Nawet obszar ochrony zdrowia musi liczyć się z atakami na przychodnie czy szpitale lub próbami kradzieży naszych danych medycznych. Rolą państwa jest stwarzanie warunków do przeciwdziałania takim sytuacjom. Wysoki poziom cyberbezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie dla ochrony ludzi. Bezpieczna cyberprzestrzeń to także gwarancja szybkiego rozwoju, odpowiedniej transformacji cyfrowej i pełnego wykorzystania ekonomicznego i społecznego korzyści płynących z cyfryzacji. W końcu cybernetyczna prewencja to odpowiedzialne myślenie. Ważne jest to, jak zabezpieczyć się przed atakiem, a nie tylko jak na niego reagować.
Zmieniający się wokół nas cyberświat jest jednym z fundamentów odpowiedzialnego państwa. W zglobalizowanym społeczeństwie żadna struktura władzy nie może pozwalać sobie na bagatelizowanie takich problemów. Polska również powinna cały czas podnosić poziom odporności na zagrożenia cyfrowe. Niestety, w ostatnich latach nie wiedzieliśmy, czy wszystkie działania rządu są spójne z takim myśleniem. Nie było również politycznej zgody na podniesienie poziomu cyberbezpieczeństwa, czego konsekwencją była kompromitacja kluczowych urzędników państwowych. Często mylnie oznaczano także priorytety, jeśli chodzi o cyberochronę. Warto podkreślić, że wśród tych priorytetów powinny znaleźć się takie obszary jak ochrona tożsamości, danych osobowych, krytologia czy bezpieczeństwo aplikacji.
Wieloletnie zaniedbania bezpieczeństwa cyfrowego, powłoki państwa, która jest tak ważna, spowodowały, że w Polsce kwitnie handel danymi. Firmy i instytucje publiczne mają zabezpieczenia na niskim poziomie. Oczywiście można powiedzieć, że zagrożenia zaczynają się tam, gdzie nie ma świadomości, ale to jest płytka diagnoza. Kluczową rolą są zasoby ludzkie, nie da się bowiem mówić o cyberbezpieczeństwie państwa, jeśli nie zajmujemy się osobami, które za nie odpowiadają.
Warto w tym miejscu zadać pytanie, czy państwo zatrudnia kompetentne osoby, które mają chronić cyberświat przed atakami. Co zaskakujące w przypadku PiS, odpowiedź jest twierdząca. Jest jednak druga strona medalu. Czy tych osób jest odpowiednio dużo? Tu niestety odpowiedź brzmi: nie, jest ich o wiele za mało. Przyczyną tego stanu są zarobki. Zapotrzebowanie na specjalistów w Polsce w zakresie cyberbezpieczeństwa najlepiej opisać liczbami. Siedem wolnych miejsc pracy na jednego kandydata i średnie wynagrodzenie na poziomie 15 tys. zł to obszar prywatny. Średnie wynagrodzenie w obszarze budżetówki to 6 tys. zł Ta różnica jest kolosalna i dlatego mamy takie różnice, jeśli chodzi o potencjał ludzi, którzy pracują dla państwa.
Regulacje powinny być dobrze przygotowane i dlatego Lewica zgłosiła szereg poprawek. Niezrozumiałe jest dla nas ograniczenie maksymalnego limitu wydatków z budżetu państwa w roku 2022 r. do 150 mln i w kolejnych latach do 100 mln. Chcemy, żeby były to większe pieniądze. Zakładamy, że ministerstwo się na to zgodzi. Lewica ma również nadzieję, że ustawy zostaną tak przygotowane, że nie będą one upolitycznione, bo wtedy nie moglibyśmy poprzeć tego projektu. Cyberochrona to szansa na normalną przyszłość. Powinniśmy konstruować dobre prawo. Dziękuję bardzo.
Składam poprawki. Dokończy pan poseł Szopiński. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia