9. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2021)
8. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jestem lekarzem, ale także politykiem i decydując się na działalność polityczną, pewnie w swojej naiwności myślałem, że służba zdrowia, zdrowie i życie Polaków będzie zawsze nadrzędnym celem nas wszystkich działających w polityce, a nie dążenie do doraźnych celów politycznych, doraźnych celów partyjnych. Ta dzisiejsza debata jednak pokazuje, że się po raz kolejny myliłem, ponieważ opozycja nie ma nic do zaoferowania, tylko krytykę i ciągłą, ciągłą krytykę. To się powtarza już po raz kolejny.
(Poseł Monika Wielichowska: Ale to pan odpowiada za zdrowie i życie...)
Ja jestem już wielokrotnie w Sejmie i zawsze od państwa słyszymy tylko, że nic nie zrobiliście, nic się nie udało, nic dobrego nie wydarzyło się w polskiej służbie zdrowia.
(Poseł Monika Wielichowska: Panie ministrze, rząd odpowiada za zdrowie i życie ludzi.)
W ubiegły piątek z inicjatywy pani marszałek spotkaliśmy się ze wszystkimi kołami i klubami parlamentarnymi, aby wypracować wspólne działania, wspólne działania w związku z COVID-19, które byłyby akceptowane przez wszystkie siły polityczne obecne w tym parlamencie. Przedstawiłem trzy propozycje, które oczywiście spotkały się z ogólną aprobatą. Wszystkie kluby i koła zgodziły się, że to trzeba wprowadzić, że jest na to zgoda. I co? Ustawa o funduszu kompensacyjnym, która w tej chwili jest i można ją podpisać, nie spotkała się ze strony państwa z opozycji z akceptacją, nie składacie tych swoich podpisów. Padają tu ostre słowa o tchórzostwie. A jak nazwać państwa postawę?
(Poseł Monika Wielichowska: Będzie komisja, będziemy pracować, będzie projekt.)
Nie macie odwagi podpisać się pod tym, za czym się... Wielokrotnie mówiliście, że to powinno wejść. Na tym piątkowym spotkaniu wszyscy byliśmy zgodni, że ta ustawa jest potrzebna, ustawa, która zawiera tylko i wyłącznie aspekt czysto funduszu kompensacyjnego. Nie macie odwagi, żeby się pod nim podpisać. I to jest właśnie cała prawda o opozycji w Polsce. (Poruszenie na sali)
(Poseł Monika Wielichowska: Będziemy procedować. Gdzie jest projekt?)
To jest cała prawda o opozycji w Polsce. Kiedy chcemy, żeby pewne projekty były ponadpartyjne, wy przed tym uciekacie.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Wy rządzicie.)
Nas nazywacie i posądzacie o tchórzostwo, sami postępujecie podobnie.
(Poseł Monika Wielichowska: Gdzie projekt, panie ministrze?)
Jest projekt, proszę się pod nim podpisać.
(Poseł Monika Wielichowska: Będziemy nad nim procedować w przyszłym tygodniu.)
Szanowni Państwo! Tutaj padło także wiele konkretnych pytań. Oczywiście na wszystkie nie zdążę odpowiedzieć...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Nie macie większości.)
...ale myślę, że jeśli chodzi o to, co także ustalaliśmy w piątek, czyli rozszerzenie testowania Polaków, była na to pełna zgoda i my to oczywiście wprowadzimy rozporządzeniem. Chcemy, aby testy były dostępne dla wszystkich Polaków. Mówiliśmy głównie o tych grupach, które są najbardziej narażone na kontakt z wieloma ludźmi. Mówiliśmy tu o służbie zdrowia, mówiliśmy o pracownikach oświaty, pracownikach administracji, ale także o wielu innych działach, w przypadku których widzimy, że ta możliwość testowania się w sposób bezpłatny, nierodząca konsekwencji pójścia od razu z automatu na kwarantannę, jest jak najbardziej korzystna. I my to wprowadzimy. Bez państwa my to wprowadzimy.
(Poseł Adrian Zandberg: Panie ministrze, a dla uczniów?)
Zaraz do tego, panie pośle, dojdziemy. Myślę, że bardzo ważne jest też to, abyśmy mogli ewentualnie testować osoby, które nawet nie mają w tej chwili żadnych objawów, ale podejrzewają, że miały kontakt z osobą, która była czy jest zakażona, aby taką możliwość testowania zapewnić.
Padały także pytania, czy nasze laboratoria potrafią wykonać taką ilość testów. Jeżeli spojrzymy na testy genetyczne, w tej chwili mamy dostępnych 321 laboratoriów, tj. moc dobowa wykonania tych badań wynosi ok. 200 tys. Dzisiaj wiemy, że wykonaliśmy ponad 100 tys. w ciągu ostatniej doby. Ubolewam nad tym, że Polacy nie są chętni do testowania, ale te możliwości są, poszerzamy je. Mamy także bardzo duże możliwości, jeżeli chodzi o testowanie testem antygenowym, tym szybkim testem, w przypadku którego wynik jest po 15 minutach. To są już w tej chwili testy na takim poziomie, że one są bardzo wiarygodne, tylko trzeba z tego skorzystać.
Mówicie państwo o wielu zgonach - to jest fakt. Ale także wielu lekarzy, praktycznie wszyscy lekarze, którzy zajmują się w tej chwili pacjentami zakażonymi koronawirusem, alarmują, że Polacy zgłaszają się do szpitali zdecydowanie za późno. To jest 10 i 12 doba.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
To nie jest śmieszne. Pani poseł, to nie jest śmieszne, naprawdę w przypadku takiego późnego zgłoszenia najczęściej kończy się to niestety śmiercią. Dlatego apel do wszystkich państwa: jeżeli występujecie w mediach, podnoście to, niech Polacy nie czekają do ostatniego momentu, niech zgłaszają się jak najszybciej.
Pierwsze 5 dni jest bardzo ważne, bo wtedy te leki, którymi w tej chwili dysponujemy, działają. To jest mój apel do wszystkich państwa. Powinniśmy naprawdę jak najwcześniej kontaktować się czy to ze swoim lekarzem rodzinnym, czy też ze szpitalnym oddziałem ratunkowym, czy też z izbą przyjęć.
Także chcemy, aby - pewnie to zadzieje się już od 13 grudnia - weszły już fizycznie szczepienia dla dzieci powyżej 5. roku życia.
Pan poseł pytał o testowanie dzieci. W tej chwili czekamy na opinię ekspertów...
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: To zbrodnia.)
...także naszego konsultanta, który się wypowie, czy powinniśmy to robić.
(Poseł Adrian Zandberg: ...1/3 dawki, tak jak Duńczycy. Oni już szczepią dziesięcio-, jedenastolatków 1/3 dawki. Na to pozwala rekomendacja EMA.)
Planujemy to szczepienie wprowadzić od 13 grudnia.
(Poseł Adrian Zandberg: A dlaczego nie wcześniej?)
Do tego dnia dotrą do nas te szczepionki, które są dedykowane.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ale dzieci nie umierają. Po co je szczepić?)
(Poseł Barbara Dziuk: Proszę nie przeszkadzać. Mówi minister.)
Także, proszę państwa, wielokrotnie mówiliśmy o lekach, które są już w tej chwili w fazie końcowej, jeżeli chodzi o leki przeciwko COVID-19, leki, które zmniejszają ryzyko śmierci czy też ciężkiego przebiegu. Mówimy tu w tej chwili, głównie jest wymieniany jeden lek: Molnupiravir. To jest lek, który też, wydaje się, będzie w grudniu dostępny w naszych kraju. Tylko to jest lek, proszę państwa. Jeżeli nie zabezpieczamy się przed zakażeniem, nie szczepimy się, to już leczymy objawy. Także skuteczność tego leku, jak podaje producent, w tej chwili jeszcze się zmienia. Pierwsza informacja była taka, że 50% wynosi zabezpieczenie przed groźnym powikłaniem w wyniku zakażenia koronawirusem czy też śmiercią. W tej chwili widzimy, że te badania pokazują, że to jest 30%. A więc w dalszym ciągu najważniejsze są szczepienia, najważniejsze jest przestrzeganie tych prostych zasad: maseczka, dystans i dezynfekcja. My o tym już zapomnieliśmy.
Stąd także mój apel, abyśmy przestrzegali tego w tych miejscach, w których to jest w tej chwili nakazane. Służby, które są do tego zobowiązane, czyli Policja i służby sanitarne, także w tej chwili to egzekwują. Jest dziennie ponad 8 tys. pouczeń, mandatów czy też wniosków skierowanych do sądów za brak noszenia.
(Głos z sali: A w pociągach?)
Także w pociągach, pani poseł.
(Głos z sali: Ale nikt tego nie robi.)
Szanowni Państwo! Jest to kolejna debata, w której jak zawsze pokazujemy...
(Głos z sali: Pogadamy sobie.)
Właśnie, to jest tylko mówienie, atakowanie rządu, a nie wnosimy do tego nic więcej poza doraźnym zyskiem politycznym. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Barbara Nowacka: Może do roboty byście się wzięli?)
Przebieg posiedzenia