9. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2021)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Obrony Narodowej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1778 i 1803).
Poseł Anita Sowińska:
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego Lewicy odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1778.
Na początek chciałabym przypomnieć, po co właściwie mamy w porządku prawnym Prawo zamówień publicznych. Wyjaśnię to najpierw w skali mikro, a potem przejdę do skali makro.
W każdym przedsiębiorstwie jest tak, że właściciel chce, aby pracownicy firmy dobrze gospodarowali majątkiem, który im powierzył. Działy zakupów w firmach odgrywają szczególną rolę, ponieważ pracownicy podejmują decyzje, które mają wpływ na finanse przedsiębiorstwa oraz na jakość wytworzonych dóbr i usług. W skrajnych przypadkach nieodpowiedzialny dział zakupów mógłby doprowadzić do bankructwa firmy. Dlatego właściciele i zarządy firm wprowadzają procedury zakupów, tak aby cały proces był transparentny oraz spełniał wymogi jakościowe i finansowe.
W skali makro wygląda to dokładnie tak samo. Państwowe jednostki, urzędy instytucje publiczne, państwowe przedsiębiorstwa dokonują wielu zakupów, zarządzają ogromnym majątkiem, który należy do nas, do obywateli i obywatelek. Pieniądze na zakupy biorą się z naszych podatków. To my jesteśmy właścicielami tego majątku i chcemy mieć pewność, że publiczne pieniądze będą wydawane w sposób transparentny i będą się przyczyniały do dobrej jakości usług publicznych.
Przyjrzymy się teraz temu, co jest w projekcie ustawy. Wnioskodawcy, tj. grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości, chcą uprościć procedury zakupowe dotyczące produkcji lub handlu bronią, amunicją lub materiałami wojennymi, jeżeli wymaga tego podstawowy interes bezpieczeństwa państwa.
Wnioskodawcy chcą wykreślić ustęp, który obecnie mówi o tym, że w przypadku takich zamówień zamawiający może stosować przepisy ustawy - Prawo zamówień publicznych w zakresie określonym w ocenie występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Jest to zapis fakultatywny. Do tej pory zamawiający mógł stosować przepisy ustawy - Prawo zamówień publicznych, ale nie musiał. Kluczem wyłączenia była ocena występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa.
Art. 15 ustawy mówi o tym, że Rada Ministrów określi w drodze rozporządzenia na wniosek ministra obrony narodowej i ministra właściwego do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zagranicznych oraz ministrem właściwym do spraw gospodarki tryb postępowania w sprawie oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa, sposób określania środków zapewniających ochronę tego interesu, ocenę proporcjonalności środków stosowanych do zapewnienia ochrony tego interesu oraz podmiot właściwy do kwalifikacji zadań, jako zadań o podstawowym znaczeniu dla interesu bezpieczeństwa państwa, a także sposób określania zakresu stosowania w procedurze udzielenia zamówień przepisów ustawy. Z punktu widzenia podatnika ten przepis jest jak najbardziej właściwy. Sprawia, że zakupy, które nie mają strategicznego znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, podlegają większej kontroli społecznej.
Jakie są zatem argumenty wnioskodawców projektu? W uzasadnieniu ustawy napisano, że podstawowym powodem jest bezpieczeństwo państwa. Powołano się na przykład wschodniej granicy i konieczność szybkiego reagowania. Pełna zgoda co do tego, że trzeba szybko reagować i trzeba zapewnić bezpieczeństwo państwa, tylko że ten argument ma się nijak do projektu tej ustawy, ponieważ obecna ustawa daje już taką możliwość. W sytuacjach kryzysowych mogą być dokonywane zakupy uproszczone, trzeba tylko uzasadnić potrzebę operacyjną.
Drugi argument wnioskodawców projektu dotyczył uproszczenia procedur zakupowych. W uzasadnieniu czytamy, że wynika to z doświadczenia resortu obrony, który twierdzi, że procedury są nadmiernie sformalizowane. Ale procedury są właśnie po to, żeby ich przestrzegać. Procedury są po to, aby chronić interes publiczny, a nie interes zamawiającego.
Podsumowując, chcę powiedzieć, że ta ustawa to furtka do nadużyć. To nie oznacza, że zamawiający zawsze z tej furtki będą korzystać, ale część nieuczciwych zamawiających, a także lobbystów, otworzy ją na oścież. Nie mam zaufania do tej władzy. Nie miałam zaufania do pana ministra Antoniego Macierewicza ani jego współpracownika Misiewicza, nie mam zaufania do pana ministra Błaszczaka ani pana ministra Kamińskiego (Dzwonek), jak zatem mam mieć zaufanie do intencji tej ustawy? Lewica zagłosuje przeciwko tej ustawie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia