9. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2021)
16. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1693).
Poseł Anita Czerwińska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Państwo Wnioskodawcy! Przedstawiam opinię Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość dotyczącą ustawy zawartej w druku nr 1693.
Zacznę od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego...
(Poseł Rafał Grupiński: Pseudotrybunału.)
...w którym jasno zostało określone, że kobieta w sytuacji kolizji, kiedy zagrożone jest jej życie, ma prawo wybrać swoje życie.
(Poseł Borys Budka: To wynika z przepisów Kodeksu karnego.)
Proszę mi nie przeszkadzać, panie pośle Budka. Dziękuję.
Państwo reprezentują taką skrajność, którą możecie podzielić się ze swoimi oponentami, którzy są po drugiej skrajnej stronie, czyli tymi wszystkimi, którzy reprezentują ruchy proaborcyjne. Możecie, proszę państwa, podać sobie dzisiaj ręce, dlatego że efekt przyjęcia tej ustawy byłby dokładnie taki sam. To znaczy nie byłoby mowy o ochronie życia. Tak naprawdę tym projektem robią państwo prezent ruchom proaborcyjnym, bo propozycja karania kobiet za ratowanie własnego życia może doprowadzić, co jest oczywiste, do niepokojów społecznych, ponieważ to jest nieakceptowalne. Nigdy w naszym kręgu kulturowym, w naszej cywilizacji nie było to akceptowalne, żeby karać kobiety czy kogokolwiek za ratowanie własnego życia.
Trzeba sobie zadać więc pewne pytanie, bo cui bono, qui prodest, czyli: czyja korzyść, tego sprawka. Jeśli umieścimy to w kontekście obecnej sytuacji politycznej, czyli tego, co się dzieje, walki z pandemią, ale przede wszystkim ataku hybrydowego na polską granicę, to widać, że jest tylko jeden kierunek, z którego mogą płynąć tego rodzaju inspiracje. To jest po prostu dywersja wobec ochrony życia, bo w ten sposób strasząc kobiety, nie chroni się życia. Stawiając kobiety przed wyborem: śmierć czy więzienie, nie prowadzi się do ochrony życia w żaden sposób. Może dojść do tak kuriozalnej, paradoksalnej sytuacji, że kobieta, ofiara gwałtu, będzie miała orzeczoną karę wyższą niż gwałciciel. A przypomnę, że średnia kara orzekana za gwałt w Polsce to są 2 lata. Bo tak orzekają sądy.
(Głos z sali: Zmieńcie to prawo...)
Na końcu tego projektu państwo piszą, że chcą znieść obowiązywanie ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny. Przypomnę, że w krótkiej preambule tej ustawy uznaje się, co potem znajduje oczywiście wyraz w przepisach, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa i społeczeństwa.
Mówi też, że każda istota ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia, które pozostaje pod ochroną prawną. Zobowiązuje również organy państwa, organy samorządowe do bardzo szerokiej opieki nad kobietami w ciąży. Wspiera wszystkie działania zmierzające właśnie w tym kierunku, ale przede wszystkim penalizuje aborcję. A państwo chcą znieść tę ustawę, nie dając właściwie żadnych argumentów w tym uzasadnieniu.
Szanowni Państwo! Działając więc w duchu odpowiedzialności, w interesie społecznym, w interesie państwa, kierownictwo Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość upoważniło mnie do skierowania do pani marszałek wniosku o odrzucenie w całości w pierwszym czytaniu tego projektu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Głos z sali: Pani rzecznik, tylko dlaczego się pani patrzyła w tę stronę?)
Przebieg posiedzenia