9. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2021)

16. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1693).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mariusz Dzierżawski:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Muszę powiedzieć, że jestem zdumiony. Jestem zdumiony nawet nie tym poziomem agresji i obelg, które ze strony przedstawicieli Sejmu się na nas wylały, ale przede wszystkim oderwaniem od rzeczywistości tych z państwa, którzy występowali, a którzy najwyraźniej nie są w ogóle zainteresowani tym, co w projekcie się znajduje, i nie są zainteresowani odpowiedzią na pytania, które zadali.

    Widzę, że pan poseł Szłapka właśnie przygotowuje się do wyjścia. Pan poseł Szłapka zadał takie pytanie: Jak to jest, kiedy jest się katem? To pytanie pan poseł Szłapka powinien zadać aborterom, którzy zabijają dzieci, a takich nie brakuje. Proszę państwa, jeśli chodzi o to oderwanie od rzeczywistości, to pierwszym pytaniem jest: Czym jest aborcja? Aborcja jest zabójstwem człowieka.

    Jak słusznie przypomniał państwu z Lewicy pan poseł Sośnierz, nawet w dokumentach, które oni tworzą, przyznają, że dziecko w łonie matki jest człowiekiem. Jeśli tak, to aborcja, zwłaszcza legalna, jest właściwie wymierzeniem kary śmierci, która Lewicy tak bardzo w odniesieniu do innych ludzi przeszkadza, ale w odniesieniu do małych i słabych kara śmierci im nie przeszkadza.

    Miałem wrażenie, słuchając wystąpień właściwie wszystkich albo prawie wszystkich państwa posłów, zwłaszcza pani poseł Czerwińskiej, która przemawiała w imieniu PiS, że ona po prostu tego projektu nie czytała. Ale wszystkie inne wystąpienia, prawie wszystkie, poza wystąpieniem pana posła Sośnierza, świadczyły o tym, że oni po prostu tego projektu nie czytali. Poświęcę więc kilka minut na to, żeby przeczytać fragmenty projektu i uzasadnienia. Wprawdzie posłowie Lewicy uciekli, nie wiem, nie chcąc się narażać na prawdę z mojej strony. Posłowie PiS uciekli wcześniej. Otóż w odniesieniu do naszego okrucieństwa, rzekomego okrucieństwa wobec kobiet, chciałem powiedzieć, że 50% ofiar aborcji to są kobiety. Ci wszyscy, którzy domagali się swobody aborcji, a nawet posłanka Lewicy obiecywała upowszechnienie aborcji, jak Lewica zdobędzie władzę... Na szczęście na to się nie zanosi. A więc to jest agresja skierowana przeciwko kobietom.

    Wracam do treści projektu. Wprowadza się dodatkowe paragrafy przewidujące możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary, a nawet możliwość odstąpienia od jej wymierzenia w przypadku, gdy sprawczynią śmierci dziecka poczętego jest jego matka. Ma to umożliwić sprawiedliwe traktowanie kobiet poddanych presji i nakłanianych do aborcji. Prawie wszyscy ci mówcy, którzy w tej sprawie zarzucali nam okrucieństwo, oczywiście nie czytali ani projektu, ani uzasadnienia.

    Co do karania za poronienie, to projekt przewiduje wyłączenie możliwości ukarania matki w sytuacjach braku umyślności przez użycie określenia: nie podlega karze. Wyłączenie to dotyczy nieumyślnej formy czynów polegającej co do zasady na niedochowaniu przez matkę ostrożności, jakiej wymaga się od osoby w jej stanie. Ten straszny projekt wyłącza więc możliwość karania matki, jeśli mamy do czynienia z winą nieumyślną.

    Trzeba jeszcze wspomnieć o odpowiedzialności lekarzy. Aborcja, czyli działanie nakierowane bezpośrednio na śmierć dziecka poczętego, nie jest środkiem zaradczym wobec zagrożenia zdrowia lub życia matki dziecka. Działania lecznicze wobec matki mogą wiązać się z zagrożeniem dla życia dziecka, a czasami spowodować jego śmierć. W medycynie często zdarzają się sytuacje, gdy podjęcie terapii wiąże się z ryzykiem dla zdrowia lub życia pacjenta. Jeśli działania te były podjęte zgodnie z wiedzą i sztuką lekarską, to lekarz nie ponosi odpowiedzialności za wynikłe szkody. Analogicznie, jeśli działania lekarza podjęte w celu ratowania zdrowia lub życia matki były zgodne ze sztuką lekarską, nie ponosi on odpowiedzialności za szkody, jakie poniosło poczęte dziecko. Podobnie nie ponosi odpowiedzialności lekarz, którego działania zgodne z wiedzą medyczną, podjęte w celu ratowania zdrowia i życia dziecka poczętego, spowodowały powstanie zagrożenia dla jego zdrowia lub życia albo jego śmierć.

    Przywołujemy w uzasadnieniu art. 26 Kodeksu karnego, istniejący. Nie postulujemy wprowadzenia go, bo on już jest. ˝Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego˝. Tak że w Kodeksie karnym znajdują się instrumenty, które chronią lekarzy działających w dobrej wierze. Natomiast nie chronią lekarzy, którzy przez niedbalstwo albo brak wiedzy popełniają błędy medyczne, które prowadzą do śmierci matki, tak jak było w sytuacji w Pszczynie.

    Kilka dni temu pan minister Niedzielski ujawnił, że w raporcie znajdują się wskazówki mówiące o tym, że doszło tam do poważnych błędów lekarskich. Uzasadnienie każdej śmierci matki tym, że nie było aborcji, jest po prostu absurdalne.

    Co do ustawy z 1993 r. chcę powiedzieć, że odegrała ona pozytywną rolę, uchylając ustawę z 1956 r., która wprowadzała de facto aborcję na życzenie. Obecnie to jest po prostu katalog sytuacji, kiedy można dziecko poczęte zabić, w związku z tym jest zbędna. Te wszystkie pozytywne rzeczy, które tam się znajdują, albo znajdują się w innych ustawach, albo powinny się w nich znaleźć.

    Jeśli chodzi o wystąpienia posłów Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i innych organizacji proaborcyjnych oraz to, że nie odnosiły się one w ogóle do meritum projektu, to nie jestem tym zdziwiony, bo każdy, kto chce, żeby dzieci były bezkarnie zabijanie w Polsce, będzie ten projekt atakował, kłamliwie go przedstawiając.

    Natomiast zaskoczyła mnie wypowiedź pani poseł Czerwińskiej, i to wypowiedź w imieniu klubu PiS, bo ona również używała fałszywych argumentów. Dlaczego mnie to szczególnie zaskakuje? Dlatego, że PiS ostatnie wybory, poprzednie również, wygrywał jako partia, która się przedstawia jako partia broniąca życia, pod hasłami obrony życia. Jestem zdumiony, że właśnie PiS ustami pani poseł Czerwińskiej porzuca tę retorykę. Można powiedzieć, że te deklaracje z kampanii wyborczej były tylko na użytek wyborów, a kiedy przychodzi do realnych działań, to okazuje się, że takich nie ma.

    Jeśli posłowie PiS-u będą głosowali przeciwko temu projektowi, to będzie to oznaczało, że akceptują tę sytuację, w której nielegalnie, ale bezkarnie w Polsce zabijane są co roku dziesiątki tysięcy dzieci. Wszyscy o tym wiedzą, bo przecież nawet z tej trybuny posłanka Lewicy chwaliła się udziałem w nielegalnych działaniach. A więc wszyscy wiedzą. Cóż, taka obłuda to jest coś, co zdumiewa mnie najbardziej. Niestety, akceptacja sytuacji mordowania polskich dzieci musi doprowadzić do tragicznych skutków społecznych.

    Przed kilkudziesięciu laty matka Teresa z Kalkuty, odbierając Pokojową Nagrodę Nobla, powiedziała, że największym zagrożeniem dla pokoju jest aborcja, bo jeśli matka może zabić swoje dziecko, to cóż powstrzyma ciebie i mnie, abyśmy nie pozabijali się nawzajem. To, co dzieje się i w Polsce, i na świecie, w wielu miejscach, pokazuje, że ten tragiczny scenariusz jest realizowany. Obłuda PiS-u nie pomoże, wręcz przeciwnie, doprowadzi do pogłębienia podziałów, powiększenia nienawiści, bo na krwi niewinnych nic dobrego zbudować się nie da. Mam nadzieję, że ludzie odpowiedzialni za stanowienie prawa w Polsce opamiętają się. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia