9. kadencja, 44. posiedzenie, 1. dzień (14-12-2021)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 (druki nr 1624 i 1819).

Poseł Monika Wielichowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moja przedmówczyni nie zauważyła faktu, że od ponad 6 lat w Polsce niepodzielnie rządzi PiS, że inflację mamy największą od 20 lat i że PiS równa się drożyzna.

    Najważniejsze jednak dzisiaj jest zdrowie. System ochrony zdrowia jest nadwyrężony pandemią, tak samo jak przemęczeni walką o zdrowie i życie Polaków są medycy i pracownicy niemedyczni. To oni od wielu miesięcy walczą na pierwszej linii frontu walki z pandemią, która przez bezczynność i nieodpowiedzialność rządu zbiera tragiczne żniwo, jeśli chodzi o zgony i wykryte zakażenia. Rząd zapewnia, że w przyszłym roku nakłady na zdrowie będą wyższe. Nie wiem, skąd ten optymizm, bo w żadnej mierze nie jest to realny wzrost. Trzeba przede wszystkim zadać sobie pytanie, jak proponowany budżet będzie wykorzystany i czy poprawi dostęp pacjentów do nowoczesnego i efektywnego leczenia. Zdrowie zawsze powinno być najważniejsze, a w czasie pandemii potraktowane w sposób szczególny, nie tylko poprzez niewielkie zwiększenie środków, bo tych jest zdecydowanie za mało. Tę nadwyżkę przecież zje inflacja, a potem pożre ona jeszcze więcej. W sposób przemyślany, wypracowany z ekspertami trzeba tak poukładać system ochrony zdrowia, by był bardziej efektywny, by pomagał pacjentom i wspierał pacjentów, bo to pacjenci są najważniejsi w całym systemie ochrony zdrowia. Pandemia i niezdiagnozowani, zaniedbani pacjenci z chorobami onkologicznymi, kardiologicznymi, diabetologicznymi, z chorobami przewlekłymi zaciągają olbrzymi dług zdrowotny.

    Kiedy brakuje pieniędzy na świadczenia medyczne, kiedy publiczna służba zdrowia ciągle się zadłuża, a powiatowe szpitale stoją na skraju finansowego bankructwa, co robi rząd? Rząd uruchamia Fundusz Medyczny, fundusz, który ma funkcjonować w ramach tych samych środków z budżetu Ministerstwa Zdrowia. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia, słysząc kilka dni temu takie wystąpienie, kolejną propagandę premiera Morawieckiego, który powiedział: Fundusz Medyczny to specjalnie skonstruowany wehikuł medyczno-finansowy, który ma zasilać cały system zdrowia, w jego najbardziej newralgicznych miejscach, w finansowanie. Znowu słyszymy: ma, choć ów fundusz działa prawie 2 lata, a z 6 mld wykorzystuje ile? Jedynie 171 mln. No tak, ale wszyscy pamiętamy, że Fundusz Medyczny miał inne podłoże niż troska władzy o bezpieczeństwo zdrowotne Polaków. To był fundusz wyborczy Andrzeja Dudy, będący odpowiedzią na falę krytyki, która spadła na niego, jak i zresztą na rząd PiS-u, kiedy to telewizji Kurskiego dali 2 mld zł zamiast, jak my chcieliśmy, na walkę z rakiem. Fundusz Medyczny to rzeczywiście wehikuł czasu, który przeniósł się w nieokreśloną daleką przyszłość. Ciągle o nim słyszymy, nikt go nie widział, taki pic na wodę, fotomontaż. Ale kiedy się o nim opowiada, jest sprawdzonym lekiem na spadające słupki PiS-u. Tak nie uzdrowicie systemu ochrony zdrowia, dlatego żądamy realnego finansowego zastrzyku dla zdrowia.

    Do projektu na rok 2022 złożyliśmy poprawkę, która zwiększa nakłady na zdrowie o 20 mld zł. I nie wyobrażam sobie, nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek z posłów Wysokiej Izby zagłosował przeciwko naszej poprawce. (Oklaski)

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo, pani poseł!)


Przebieg posiedzenia